czwartek, 20 lutego 2014

"Sprawa Münstera " Håkan Nesser

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 11:47
tłumaczenie: Elżbieta Ptaszyńska-Sadowska
tytuł oryginału: Münsters fall
seria/cykl wydawniczy: Komisarz Van Veeteren tom 6, Czarna Seria
wydawnictwo: Czarna Owca
data wydania: 5 lutego 2014
ISBN: 9788375545654
liczba stron: 380
kategoria: thriller/sensacja/kryminał
ocena: 5/6 
 Oszalałam! Ale jestem totalnie zakochana w kryminałach Hakana Nessera. Jestem bliska, by okrzyknąć go najlepszym, szwedzkim , pisarzem . Nie żartuję. Każdą jego pozycję połykam, chłonę, wciągam i biorę w każdym wydaniu.

Tym razem zagadka kryminalna zahacza o sprawę, o której każdy przeciętny Kowalski marzy. Mianowicie o wygraną w loterii. Każda wygrana cieszy. Nie musi to być główna kwota, a i tak warto to uczcić. Ale z kim? Może z przyjaciółmi, którzy razem z nami wytypowali trafne cyfry? A gdzie? Może w lokalu , w którym, co tydzień spotykamy się z przyjaciółmi i celebrujemy uciekające życie?

Bonger, Wauters, Leverkuhn i Palinski trafiają piątkę w loterii i wygrywają 5 tys koron szwedzkich . Może gdyby byli młodzi spożytkowaliby wygraną na ekscesy, ale czterech bohaterowie, to starsi panowie, którzy delikatnie pisząc są na końcówce swojej ziemskiej drogi.

Czwórka przyjaciół siedzi sobie, pije w ulubionym lokalu , a jeden z nich -Leverkuhn nie wie, że jest to ostatni wieczór jego życiu. Leverkuhn podpity wraca do domu, nie zamyka drzwi (nie miał takiego zwyczaju,w przeciwieństwie do jego żony), by w nocy żona, która wróciła z babskiego wieczoru odkryła zwłoki męża. Staruszek został zamordowany, z determinacją ugodzony kilkunastoma razami nożem, nawet już po śmierci. Sposób śmierci staruszka wskazuje na ogrom nienawiści, ze strony zabójcy. 

Sprawą zabójstwa zajmuje się inspektor Munster, gdyż komisarz Van Veeteren udał się w końcu na zasłużony urlop. Munsen błądzi w śledztwie , jak dziecko we mgle. NIe może znaleźć żadnego punktu zaczepienia. Któż by chciał zabić staruszka? I właściwie za co? Czyżby za tą marną wygraną, która na dodatek jest do podziału na cztery głowy? Pobudki zabójcy są zdecydowanie głębiej ukryte niż się inspektorowi wydaję, a już kolejny trup czeka  w kolejce....

Znam schemat książek Nessera. To się nigdy nie zmienia za bardzo. Zaczyna się od poznania przyszłego denata, jego skąpego środowiska naturalnego, by później komisarz, czy inspektor musiał kopać w odmętach przeszłości, aby odkryć kto i dlaczego. To co jest istotne jest na wyciągnięcie ręki, a policja tego nigdy nie widzi.

Znajomość stylu pisarza nie oznacza nudy. Wręcz przeciwnie. Nesser zawsze mnie zaskoczy. Jego mistrzowsko uknute intrygi, zawiłe relacje bohaterów zakłócają mój zmysł dedukcji. Zawsze źle typuje sprawcę , co mnie przeraża i jednocześnie zachwyca.

Żałuje bardzo, że pozostały mnie tylko dwie jego powieści i będę miała na półce całą jego kolekcję. Napawa mnie to niewytłumaczalnym smutkiem i poczuciem nostalgii, że nie pozostanie mnie nic innego, jak liczyć , że mistrz będzie tworzył i tworzył.

Książka bierze udział w wyzwaniu JASNA STRONA MOCY
                                                    Z TRUPEM  W TLE

Za książkę dziękuję WYDAWNICTWU CZARNA OWCA 

6 komentarze:

Agnieszka D. pisze...

Wiesz co? To jest bardzo dobra recenzja, ale denerwują mnie spacje przed znakami interpunkcyjnymi. Nie powinno ich być, wtedy byłoby idealnie!

AGNIESZKA DORSZ pisze...

Agnieszka -czasami robię tak samoistnie, a czasami tak justuje. Ale miło, że ktoś czyta moje spostrzeżenia, i zawsze coś wyłuska. Dzięki:)

K-Alinki pisze...

Niemożliwe, że jeszcze do tej pory nie przeczytałam ani jednej książki tego autora!! Oczywiście uwielbiam skandynawskie kryminały, ale do twórczości Nessera jeszcze nie doszłam. Zapisałam już sobie go na mojej liście książek obowiązkowych do przeczytania.
Taka znajomość pisarza jest rewelacyjna prawda? Ja miałam podobnie z twórczością Ericy Spinder kiedy wręcz połykałam jej książkę za książką :)

Katarzyna Meres pisze...

Szukam dobrego kryminału i chyba skuszę się na powyższy... :)

AGNIESZKA DORSZ pisze...

K-Alinka- ja z kolei czaję się od pewnego czasu na Erice Spinder:)

Katarzyno- warto:)

Beata P. pisze...

Właśnie jestem po lekturze "Kobiety ze znamieniem" i jestem trochę rozczarowana. To nie jest najlepsza książka. Ale może inne tego autora, na przykład ta opisywana przez Ciebie, albo coś z cyklu o inspektorze Barbarottim, bardziej przypadnie mi do gustu;)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review