sobota, 15 lutego 2014

"Zasrane życie mojego ojca, zasrane życie mojej matki i moja zasrana młodość" Andreas Altmann

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 11:19
tłumaczenie: Paweł Masłowski
tytuł oryginału: Das scheissleben meines vaters, Das Sscheissleben meiner mutter und mein eigenes scheissleben
wydawnictwo: Czarna Owca
data wydania: 5 lutego 2014
ISBN: 9788375546576
liczba stron: 288
kategoria: literatura współczesna
ocena:5/6
Dziecko jest członkiem rodziny, które z założenia powinno być kochane , rozpieszczane i chronione przed wszelkim złem.  W myśl powyższej tezy pierwotną formą ochrony malucha powinni być rodzice.

NIestety nie tak rzadko rodzice jako instytucja oraz pion zdrowej komórki społecznej nie sprawdzają się w roli opiekuna. Nierzadko również jedne z rodziców staje się oprawcą , katem i niewymownym złem dla reszty rodziny. Ale co się dzieje, gdy malutka jednostka nie może liczyć na wsparcie,chociażby jednego z opiekunów.

Otóż takie dziecko spotyka los , jak bohatera dzisiejszej recenzji. Bohatera , a jednocześnie autorka osobistej spowiedzi ,zeznania swojej męki , strachu i niezrozumienia - Adreasa Altmanna.

Adreas Altmann jest cenionym dziennikarzem na całym świecie. Jest uhonorowanym autorem książek podróżniczych . Jest laureatem m.in. nagrody Egona Erwina Kirscha. W Polsce wydano "Jeśli spotkasz Buddę, zabij go!". 

Adreas Altmann w poczuciu potrzeby oderwania się o przeszłości , wylania z siebie tłumionych uczuć żalu, pretensji i zachwianej równowagi bezpieczeństwa napisał tę książkę.

Autor w swojej biograficznej książce opisuje swoje traumatyczne dzieciństwo , od chwil narodzin do momentu odejścia  z domu , w momencie, gdy już na skraju załamania był gotów ojca , notabene schorowanego starca zepchnąć z balustrady schodów i napawać się końcem upokorzeń , terroru i wiecznej udręki. Ojciec Andreasa nie skąpił mu , jego braciom , jedynej siostrze , ale i matce niczego , co najgorsze. Matce, która nie miała lub nie chciała ując się za swoimi dziećmi. Narodziny każdego syna traktowała jako kare boską. Narodziny Andreasa nie były w tym twierdzeniu osamotnione. Matka Adreasa na każdego męskiego potomka spoglądała jak na następce kata , męża swego. Ale dopóki na świat nie przyszło najmłodsze dziecko , upragniona córka , to bohater był uwielbiany przez matkę . I nadszedł kres szczęścia chłopca. Musiał dorastać z despotą, który w pewnym momencie wygnał matkę i jako weteran wojenny i zmuszony przez ojca , by konturować sprzedaż dewocjonali zaczął wychowywać dzieci twardą ręką......
 "Zasrane życie mojego ojca, zasrane życie mojej matki i moja zasrana młodość" jest to biograficzna książka przepełniona bólem , emocjami tak głębokimi, mocnymi, że wywierają wpływ na czytelnika. Autor nie szczędzi zwierzeń , które od samego czytania otwierają czytelnikowi szerzej oczy na rzeczywistość, ale czyni to nie tak brutalnym i bezceremonialnym stylem.

Widać , że mimo przeżyć Adreas Altmann potrafi opowiedzieć swoją dramatyczną historię spokojnie , rzeczowo i bez potrzebnego rozszarpywania ran. Nie jest to tylko i wyłącznie pozycja o krzywdzonym na co dzień dziecku, ale także o nadziei, że życie może pójść w dobrym kierunku. Ale i niestety obnaża smutną prawdę , że dziecko, które było niekochane może z tym nauczyć się żyć , ale rana straty uczucia nigdy się nie goi i zostawia znamię na ciele i duszy, które towarzyszy nam do końca naszych dni. Niestety się z tym zgadzam.

Polecam wam tę wzruszającą, mądrą i szczerą lekturę. 

Książka została przeczytana w ramach wyzwań JASNA STRONA MOCY
                                                                        Nie tylko literatura piękna
''
 


8 komentarze:

Marta Mała Mi pisze...

Książka zainteresowała mnie już samym tytułem - taki wymowny i bezpardonowy.. Z chęcią zapoznam się z tą historią.

Agnieszka dzieckowojny pisze...

Chyba odłożę książkę na wiosnę, bo widzę że to nie jest najłatwiejsza pozycja.

AGNIESZKA DORSZ pisze...

Agnieszka- wbrew pozorom czyta się ją szybko . Ja jestem dzień. Nie wiem czy czytałaś "Brzydula" ? Wówczas autorka się rozdrabniała, tu jest przeciwnie . Nie epatuje się nie potrzebnymi i wszystkimi szczegółami, a pisze się dojrzale i świadomie używa każdego słowa.

Kasia Roszczenko pisze...

Jak tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach to wiedziałam, że ten tytuł jest świetny. Twoja recenzja jeszcze bardziej mnie przekonuje. Już nie mogę się doczekać aż do mnie dotrze.

AGNIESZKA DORSZ pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
AGNIESZKA DORSZ pisze...

Kasiu- naprawdę jest życiowa. Mnie się sprawnie czytało , bo mam wiele wspólnych punktów z bohaterem , ze strony matki wprawdzie, ale rodzica

Katarzyna Meres pisze...

Chwytliwy i taki smutny tytuł. Lubię trudne książki, dlatego jeśli się na nią natknę na pewno przeczytam.

Ann RK pisze...

Widziałam tę książkę w zapowiedziach i bardzo mnie ona zaintrygowała. Cieszę się, że warto ją przeczytać.

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review