sobota, 22 marca 2014

"Kamerdyner" Wil Haygood

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 10:53
tłumaczenie: Aleksandra Ambros
tytuł oryginału: The Butler
wydawnictwo: Marginesy
data wydania: 26 grudnia 2013
ISBN: 9788363656133
liczba stron: 184
słowa kluczowe: Wil Haygood
kategoria: biografia/autobiografia/pamiętnik
ocena: 2/6

Pierwsza wzmianka na temat najsłynniejszego kamerdynera wszech czasów Stanów Zjednoczonych- Eugene’a Allena, pojawiła się na łamach  „Washington Post”.
 
Historię  Eugene’a Allena spisał i opisał amerykański dziennikarz Wil Haygood. Ale właściwie na czym polega owa wyjątkowość kamerdynera-Eugene’a Allena? I kim właściwie on jest?
 Eugen Allen był kamerdynerem, który pracował w najsłynniejszym domu świata, czyli Białym Domu. Mężczyzna usługiwał aż ośmiu prezydentom USA, a tym samym stał się najdłużej pracującą tam osobą, jak do tej pory. Jak już wspomniałam podczas pracy w Białym Domu kamerdyner miał przyjemność obcować z ośmioma prezydentami, od Trumana do Reagana.
Widział i słyszał wiele, lecz był zawsze pełen profesjonalizmu i z usłyszanymi wiadomościami nie dzielił się nawet ze swoją żoną. Wil Haygood namówił Allena oraz jego żonę na udzielenie mu wywiadu, jak to się stało, że mężczyzna zaczął pracę jako kamerdyner oraz jakie są jego wspomnienia? Wspomnienia nie tylko na temat kolejnych par prezydenckich, ale chwil przełomowych w dziejach USA, XX wieku.
A przełomowe wydarzenia były w życiu Allena bardzo istotne. Chodzi o  zmianę sytuacji oraz traktowania czarnoskórych obywateli. Eugene Allen jest jednym z nich. Bohater opowiada, jaki stosunek do spraw czarnoskórych mieli kolejni prezydenci, ale i pierwsze damy. 

Jednak zarówno Eugene, jak i jego żona wyczekiwali z utęsknieniem na wydarzenie, które ma dopiero nadejść. Chodzi o wybory prezydenckie w 2008 roku, w których jak wiemy pierwszym czarnoskórym prezydentem został Barack Obama. NIestety zona Allena, dwa dni przed wyborami odchodzi we śnie.

W tej opowieści jest dużo sentymentu, wspomnień, ale i nadziei, że segregacja rasowa, która jeszcze się lekko tli w narodzie amerykańskim, wraz z nową prezydenturą się całkowicie wykorzeni. 
Ameryka pokochała opowieść o najsłynniejszym kamerdynerze do tego stopnia , że na podstawie jego życia powstała ekranizacja.

I właśnie w związku z tą ekranizacją mam największe zastrzeżenie do tej książki. Mimo tego, że jest ona krótka, to znajduję się w niej większość informacji, jak i dlaczego, kto i po co postanowił przenieść losy Allena na duży ekran. 

Naprawdę nie podoba mnie się, że postać kamerdynera została przyćmiona przez opisy z planu zdjęciowego. Nie tego oczekiwałam i, gdy już przeczytałam wspomnienia bohatera, to już cześć o filmie strasznie mnie irytowała i znudziła. 

Ta książka jest podzielona na trzy części: opowieść dziennikarza o małżeństwie Allenów, o filmie, i wzmianki o poszczególnych ośmiu prezydentach.

Czytając tę książkę doszłam do wniosku, że autor chciał koniecznie zarobić na rozgłosie kamerdynera, a że nie miał pomysłu, jak opisać jego życie w sposób ciekawy i bardziej obszerny aniżeli zaledwie artykuł do „Washington Post”, to upychał do tekstu co się dało.
Szkoda, bo to 3 w jednym zepsuło mi przyjemność z czytania.

Czy polecam? Pierwszą cześć książki, owszem. A pozostałe? To już wasz wybór.

Książka przeczytana w ramach wyzwania JASNA STRONA MOCY
                                                                POD HASŁEM

3 komentarze:

Agnieszka T pisze...

Tym razem chyba się nie skuszę

awiola pisze...

Oglądałam film i był naprawdę wzruszający. Teraz więc czas na książkę.

Moje książki pisze...

Mnie również ksiązka rozczarowała bo spodziewałam się czegoś więcej niż tylko "inspiracji filmu". Moim zdaniem to raczej dodatek do filmu, który powinno się czytać dopiero po jego obejrzeniu, by zagłębić pewne tematy. Samodzielnie kiepsko się sprawdza, co najwyżej potęguje apetyt na film...

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review