wtorek, 29 kwietnia 2014

"Ateizm urojony " Sławomir Zatwardnicki

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 06:29
wydawnictwo: M
data wydania: 25 września 2013
ISBN: 9788375956412
liczba stron: 224
kategoria: religia
ocena:4/6

W związku z niedzielną kanonizacją Jana Pawła II temat wiary, praktykowanej czy tylko i wyłącznie wyznawanej stał się wszechobecny. Co rusz słychać głośne deklaracje typu; wierze, praktykuje, czy mnie wiara mnie nie dotyczy.

Każdy ma prawo do opowiedzenie się po swojej stronie tej religijnej "barykady". NIkt nikomu nie zakazuje wchodzić w słowną polemikę między katolikiem, który ma swoje rację, przekonania, tezy z ateistą, który ma także prawo do swoich życiowych wyborów.

Inaczej ma się sprawa, gdy dyskusja zaczyna być wypełniona absurdalnymi, a wręcz agresywnej atakowaniem drugiej strony "konfliktu". Często bywa również tak, ze dyskusja przenosi się na karty książek, czasopism itp. 
Jedną z takich pozycji, gdzie katolik poczuje się atakowany może się okazać "Bóg urojony", autorstwa Richarda Dawkinsa. Richard Dawkins postrzegany jest jako autor posługujący się niewybrednym, niekulturalnym czy ordynarnym stylem. W takim stylu ma atakować i podważać podwaliny wiary w istnienie Boga czy Jezusa, ale także absurdalność wypełniania słowa bożego.

Trudno mnie się odnieść do tej pozycji, gdyż przyznaje, nie znam , nie spotkałam się z nią. Za to spotkałam się z odpowiedzią na wyżej wspomnianą książkę. Także w wersji papierowej. Tej "misji" podjął się Sławomir Zatwardnicki, który jest absolwentem teologii na Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu, redaktor naczelnym serwisu rodzinnego Opoki oraz współpracownik portalu "Opoka".
Autor zamierzał stanowczo pokazywać swój opozycyjny stosunek do "Boga urojonego". Stąd postawił na zatytułowanie swojej książki "Ateizm urojony"  
Redaktor Zatwardnicki rozdział po rozdziale "rozprawia" się z tezami przedstawionymi przez Richarda Dawkinsa. NIe czyni tego spokojnie i wyważenie, gdyż kieruje się także swoim poczuciem i wartościami katolickimi. 

Autor w tej słownej potyczce postawił na liczne sarkazmy, a nawet nadanie Dawkinsowi ksywki - Rysio-Krzysio. Nie jestem do końca przekonania czy przezywanie kogokolwiek jest konieczne. Polemika i próba udowodnienia swoich tez, dogmatów może się odbywać bez zbędnej złośliwości
Być może taki styl miał na celu, by czytelnik nie czuł się przygniecionym tekstem. Jednakże temat religijności i wszelkimi wątkami w nią związanymi są same w sobie przytłaczające. Dlatego warte jest podkreślenia, że ta lektura nie każdemu przypadnie do gustu oraz czytelnik nie jest w stanie przeczytać ją od ręki. 

Jestem przekonana, że zawsze w dyskusji, na tak delikatne tematy należy znaleźć złoty środek. Tym złotym środkiem jest chyba TOLERANCJA oraz POSZANOWANIE dla cudzych poglądów. I tego się trzymajmy.

Książka bierze udział w wyzwaniu GRUNT TO OKŁADKA
                                                    KLUCZNIK
                                                    NIE TYLKO LITERATURA PIĘKNA

3 komentarze:

Moje zaczytanie pisze...

Jeżeli chcemy już kogoś przekonać do tego co my sami uważamy za istotne to raczej świadectwem swego życia niż słowem.

AGNIESZKA DORSZ pisze...

Moje zaczytanie- masz 100% rację.

Książkowa fantazja pisze...

temat ciekawy, ale tym razem spasuje.

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review