środa, 9 kwietnia 2014

"Czasami warto umrzeć" Lee Child

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 09:10
tłumaczenie: Lech Z. Żołędziowski
tytuł oryginału: Worth dying for
seria/cykl wydawniczy: Jack Reacher tom 15
wydawnictwo: Albatros
data wydania: 2012 (data przybliżona)
ISBN: 9788376597393
liczba stron: 462
kategoria: thriller/sensacja/kryminał
ocena: 5+/6

Lee Child jest tym autorem, którego nie wiadomo czemu omijałam szerokim łukiem, przez naprawdę spory kawał czasu. Ten stan się zmienił, gdy w bibliotece polecono mi "61 godzin"
.

"Czasami warto umrzeć" jest kolejną częścią cyklu o byłym żandarmie armii amerykańskie. Teraz jest tzw. banitą, i wędruje po kraju, a czytelnik w sumie nie wie czemu.

Tym razem Jack Reacher po drodze do Wirgini jest zmuszony zatrzymać się na odludziu. I to dosłownie. Bohater zatrzymuje się w małej mieścinie, w rolniczej części Nebraska. Tu w barze poznaje lokalnego pijaczka, który jak się okazuje jest lekarzem. Lekarz stawia drinka Jackowi, a ten w podzięce podwozi pijanego lekarza do kobiety, którą brutalnie pobił mąż. Damskim bokserem okazuje się Seth Duncan, syn jednego z braci Duncanów, którzy trzymają w szachu całą okolicę. Jack próbuje zrozumieć co jest takiego tajemniczego i groźnego w rodzinie Duncanów, że wszyscy rolnicy tak się boją i są na każde skinienie braci  Jack odkrywa, że bracia Duncanowie mają firmę transportową, ale jest to tylko przykrywka dla ciemnych interesów i powiązań z międzynarodową grupą przestępczą. 
Ale ród Duncanów ma na sumieniu inną, bardziej obrzydliwą zbrodnie, o której nikt w okolicy nigdy nie zapomni. A szczególnie sprzątaczka hotelu, to jej jedyna córka zaginęła przed ćwierć wiekiem. Wszyscy wiedzą, kto stoi za zniknięciem dziecka, ale nikt nawet nie śmie powiedzieć tego głośno. Jack Reacher się nie boi.....

"Czasami warto umrzeć" - książka rewelacyjna, pełna dynamiki, akcji, pościgów, strategicznych podejść i planowania zemsty, mordu i zastrzaszenia.
Duncanowie nie cofną się przed niczym, by odstraszyć obcego przybysza. A młodzi, barczyści, szkolni futboliści tylko czekają na możliwość złojenia skóry Jackowi Reacherowi.
Biedacy nie wiedzą z kim mają do czynienia. Swoją naiwnością i niewiedzą zasłużą sobie na ból, złamania i przysłowiowego "pogonienia kota".

Jack Reacher jest niczym współczesny Bond. Silny, odważny, sprytny, sprawny fizycznie, potrafiący podejść wroga i siłą fizyczną zmusić go do kapitulacji. Więc bójcie się narody, gdyż jest to postać niezłomna. Mroczna, ale i niebywale prostolinijna. Zawsze gotów do walki wręcz i do ukarania przestępcy każdej skali.

Nie ukrywam, że Lee Child skradł moje serce. Samą kreacją bohatera, ale także konstrukcją i stylem pisania. Fabuła się nie toczy, nie płynie. Ona pędzi. Czytelnik dzięki licznym sugestywnym opisów walk, bijatyk bohatera z czarnymi charakterami jest wstanie wyobrazić sobie dźwięk pękających kości, odgłosy jęków z bólu. Przestępcy oraz najemnicy mogą próbować pokonać tego superbohatera. Ale czy są w stanie?

"Czasami warto umrzeć" jest bardziej powieścią sensacyjną aniżeli kryminalną. Oczywiście zagadka zawsze jakaś jest, ale to elementy sensacyjne tworzą tę lekturę.
Czytelnicy płci damskiej nie powinni się obawiać, że jest to cykl przeznaczony tylko i wyłącznie dla mężczyzn. Odważę się wysnuć tezę, że niejedna czytelniczka "zadurzy" się w bohaterze.

Tak więc, skoro już zdradziłam, że mnie powieści Lee Childa zachwycają, to jakże bym mogła pominąć zdanie, ze bardzo wam polecam tę książkę.

Książka bierze udział w wyzwaniach JASNA STRONA MOCY
                                                        KLUCZNIK
                                                        PODEJMIJ KRYMINALNE WYZWANIE
                                                        Z TRUPEM W TLE

5 komentarze:

Melania K. pisze...

Mój mąż czytał chyba wszystkie książki tego autora i bat\rdzo je sobie chwali, chyba i ja w końcu się skuszę :)

Magdalena Wasilewska pisze...

Nie czytałam ani jednej książki, ale jestem zainteresowana ; ) Jak będę w bibliotece to chciałabym wypożyczyć : >

Paulina Kwiatkowska pisze...

Nie czytałam jeszcze nic tego autora, ale jest to jak najbardziej do nadrobienia, bo uwielbiam takie książki, zarówno pod względem fabularnym, jak i gatunkowym.

Ola pisze...

O, ja mam to samo z autorem. Muszę to koniecznie zmienić:)

Meg Sheti pisze...

Bardzo intrygujący tytuł!

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review