piątek, 4 kwietnia 2014

"Sto imion" Cecelia Ahern

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 04:54

tłumaczenie: Agnieszka Andrzejewska
tytuł oryginału: One Hundred Names
wydawnictwo: Akurat
data wydania: 5 marca 2014
ISBN: 9788377586105
liczba stron: 448
kategoria: Literatura piękna
ocena:5/6

Spełnienie w sferze zawodowej oraz prywatnej jest celem każdego. Pragnęła tego także bohaterka najnowszej powieści irlandzkiej pisarki, Cecelii Ahern.


Kitty Logan, młoda, atrakcyjna trzydziestolatka, która z zawodu jest dziennikarką teraz musi zmierzyć się z nową, koszmarną rzeczywistością. Pracuje w gazecie, którą wiele lat temu założyła jej najlepsza przyjaciółka oraz mentorka- Constance. Teraz Constance powoli umiera, a Kitti boryka się z wyrzutami sumienia, że zbyt zajęta swoją nową pracą w telewizji, gonieniem za zwiększeniem popularności i rozpoznawalności swojego dziennikarskiego nazwiska,  za mało uwagi i zainteresowania poświęcała borykającej się z wyniszczającym nowotworem przyjaciółce.

Kitty przytłacza nie tylko choroba Constance, ale również skutki jej błędu dziennikarskiego. Jak nowicjuszka dała się podejść dwóm zawistnym kobietom i oszkalowała na antenie lokalnego nauczyciela. Zniszczyła mu życie, karierę, życie osobiste i teraz przyjdzie jej za swój brak profesjonalizmu słono zapłacić.
Bohater niesprawiedliwego reportażu ma zamiar wyegzekwować solidne odszkodowanie, a Kitty zostaje wyrzucona z pracy. Do tego sama Kitty zaczyna być napastowana przez tajemniczą osobę, która próbuje jej udowodnić, jak się czuje ktoś kogo się poniża, zastrasza i uprzykrza życie.

Lokal, w którym Kitty wynajmuje mieszkanie przejdzie wiele, np. wybuch fajerwerków, zwierzęce odchody, niewybredne napisy itp. Bohaterka się załamuje. Nie wie na kogo może liczyć. Ale to właśnie Constance wyciąga do niej pomocną dłoń. W ostatniej rozmowie z przyjaciółką wyjawia, że w jej posiadaniu jest lista stu nazwisk, o których nie zdążyła napisać przejmującego artykułu i zleca, by Kitty przyniosła listę do szpitala, a ta podzieli się z nią założeniami swojego reportażu. Jednak Constance umiera i "zabiera" do grobu tajemnicę stu osób.
Teraz to Kitty czując, że tak trzeba próbuje odszukać osoby z listy i dojść do powiązań między nimi, ale i pragnie się dowiedzieć, czemu akurat te osoby tak interesowały Constance?
Czas nagli, a Kitty staje przed nie lada wyzwaniem....

Cieszę się, że pisarka stworzyła tę słodko-gorzką opowieść. Opowieść, która ma wiele przesłań. I choć Kitty jest dominującą postacią, to jej duchowa przemiana nie jest tak istotna, jak losy osób z listy. to oni tworzą tę powieść i scalają wszystko.
To dzięki nim egocentryczna, skupiona tylko na sobie bohaterka zaczyna widzieć coś więcej niż czubek własnego nosa.
Autorka uczy, że nie można oceniać kogoś zbyt pochopnie, po pozorach, gdyż nasza negatywna, niesprawiedliwa opinia może odwrócić się przeciwko nam. A dojście do duchowej równowagi może nie być takie łatwe, o ile w ogóle jest to możliwe.

Powieść mogłaby się wydawać mocno kobieca, ale określiłabym ją jako życiową. Dobrze, że pisarka poruszyła zwyczajne, codziennie sprawy, a nie "zamula" umysł czytelnika kolejną miłosną opowiastką.
Ta książka to obnażenie tego, co nas otacza, próba by każdy z nas się zrehabilitował i dostrzegał więcej.
Jest to także książka o poszukiwaniu spokoju, przebaczenia, zmiany wewnętrznej ale i nadziei, że jutro może przynieść radość, miłość i pogodę ducha.

Książka bierze udział w wyzwaniu JASNA STRONA MOCY
                                                    KLUCZNIK

9 komentarze:

awiola pisze...

Dużo dobrego słyszałam o prozie tej autorki. Jedną książkę już mam, więc na pewno ją przeczytam.

Joanna pisze...

Unikam raczej takiej literatury, ale sama nie wiem czemu - nie miałam zbyt wiele okazji by się przekonać, czy lubię takie historie.. Jakoś mnie odstrasza ich "kobiecość". Ta książka zbiera sporo pozytywnych recenzji, więc może właśnie ona mi pomoże się przekonać jak to jest ze mną :)

Sylwuch pisze...

Przede mną na razie "P.S. Kocham Cię" - najpierw muszę zabrać się za tę książkę, bo leży na półce od jakichś dwóch lat... Ale po "Sto imion" sięgnę na pewno, ale to w dalszej przyszłości.

Natalia_Lena pisze...

Książkę niedługo zacznę czytać i mam nadzieję, że trafi do mnie tak, jak ,,P.S. Kocham cię" , szczególnie, że ,,Sto imion" zbiera dużo pozytywnych opinii:)

cyrysia pisze...

Piękna powieść. Bardzo mi się spodobała i będę wspominać ją z sentymentem.

Magdalena Wasilewska pisze...

Z chęcią przeczytam : >

Agnieszka dzieckowojny pisze...

Myślę, iż przeczytam, świetna recenzja ;-)

Agnieszka T pisze...

Zaciekawiłaś mnie

ejotek pisze...

Mam na nią ogromną ochotę od kiedy tylko usłyszałam :)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review