piątek, 9 maja 2014

"Bezwzględna" Gail Carriger

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 11:17
tłumaczenie: Magdalena Moltzan-Małkowska
tytuł oryginału: Heartless
seria/cykl wydawniczy: Protektorat Parasola tom 4
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: 6 marca 2012
ISBN: 978-83-7839-070-1
liczba stron: 364
słowa kluczowe: czasy wiktoriańskie, wampiry, wilkołaki, tajemnice
kategoria: fantastyka, fantasy, science fiction
ocena:6/6

"Bezwzględna"- czwarta, ostatnia wydana w Polsce (choć za granicą wydawane są jej kontynuację) fantastyczna powieść Gail Carriger.
Zwlekałam z napisaniem tej recenzji, gdyż odwlekałam w czasie pożegnanie z Lady Alexią Maccon, tak długo, jak było to tylko możliwe.

Jeśli nie pamiętacie, to przypomnę, że Lady Alexia Maccon jest bohaterką niezwykłą. Nie ma ona duszy, za to ma za męża wilkołaka, a do tego Alfę watahy, zarozumiałą, przyrodnią siostrę, przyjaciółkę gustującą w obrzydliwie brzydkich sukniach, przyjaciółkę Francuzkę, która należy do tajnej organizacji i ma zmysł do wynalazków. Jest także wampir, metroseksualny, ukryty gej (choć tego autorka nie pisze wprost) Lord Akeldama..  Alexia Maccon jest także posiadaczką daru dotyku, który obezwładnia oraz  neutralizuje siły nadprzyrodzonych .

Wcześniejsze poczynania, ale także historię, jak to się stało, że Alexia stała się Lady Maccon, zaszła w ciąże, stała się postrachem nadprzyrodzonych itp zdarzeń,  możecie poznać w trzech poprzednich częściach "Bezduszna", "Bezzmienna", ":Bezgrzeszna". 
W "Bezwzględnej"  Lady Maccon znowu wpakuje się w nie lada tarapaty. Kłopoty to jej drugie imię. Tym razem również nie obędzie się bez nastawania na jej życie, ale i dzieciofelara, które wciąż znajduje się w jej łonie. 
Dzieciofeler sprawia matce wiele kłopotu. Taka dama, jak Lady Maccom zmuszona jest zdecydowanie ograniczyć swoją dynamikę ruchowa. Wiecznie głodna, humorzasta, z opuchniętymi stopami doprowadza do szału męża, ale i swego przyjaciela- wampira, fana mody, ale i młodych protegowanych, Lorda Akeldame.
Bohaterka odlicza już dni do porodu, zastanawiając się cóż może się urodzić z mieszanki bezdusznej oraz wilkołaka. 

Gdy Lady Maccom poddaje się przymusowemu spowolnieniu tempa życia, to w jej otoczeniu pojawiają się mordercze, mechaniczne jeżozwierze, które próbują ją zgładzić. Za licznymi zamachami na jej życie stoją wampiry. Lord Akeldama w swoim sprycie knuje intrygę, jak jego przyjaciółka może ujść żywa z tego impasu. I choć jedna sprawa wydaje się rozwiązana, to za moment pojawi się kolejna afera. Lady Alexia Maccon spotyka ducha, który w swym opętaniu wyznaje jej pewną tajemnice o zamiarze przeprowadzenia zamachu na najwyższą władzę, w świecie nadprzyrodzonym. Ale kto i dlaczego chcę dokonać tak okrutnego i bezsensownego czynu? Tego już mimo wielkiego brzucha, głodu,  bolących stóp bezduszna musi się sama, szybko dowiedzieć...

"Bezwzględna" otrzymała ode mnie ocenę najwyższą nie bez powodu. Jest to jedyny cykl, należący do kręgu literatury fantastycznej, który urzekł mnie od pierwszej strony, pierwszego tomu. 
Gail Carriger posiada umiejętność wprowadzenia czytelników w doskonale wyimaginowany świat wampirów, wilkołaków, duchów, śmiertelników, ale i mającej hopla na punkcie parasolek bezdusznej Lady Maccon. 

Każdy z bohaterów jest charakterystyczny i posiada cechy tak indywidualne, że nie można go porównać z nikim innym. Każda z tych czterech części jest pełna humoru, niebanalnych dowcipnych dialogów, opisów tak sugestywnych oraz barwnych, że niejednokrotnie odnosiłam wrażenie, że jadę, a raczej uciekam powozem przed jeżozwierzami, że wymachuję parasolką, by uchronić dzieciofelera przed atakiem wampirów itp przygód. 
 Ci, którzy znają  poprzednie części na pewno pamiętają przyjaciółkę Lady Maccom. Kobieta bez krzty gustu, która uwielbia makabrycznie brzydkie suknie, jak i kapelusze została zmarginalizowana do drugoplanowej roli.
W "Bezwzględnej"  pałeczkę postaci komicznej przejęła niespodziewanie wyniosła, zarozumiała i bezczelna siostra przyrodnia bohaterki- Felicyty. Kobieta przybywa do domu Lady Maccom w odzieniu, które budzi zgrozę nawet tak tolerancyjnej Alexii. Co się stało? Okazuje się, że upiorna siostra stała się obrończynią praw kobiet i sufrażystek. Ale to nie koniec zadziwiającej przemiany Felicyty. Najzabawniejszy jest fakt, że ta krytykantka zakochuje się w nadprzyrodzonym. Co z tego wyniknie? I czy przypadkiem Felicyty nie ściągnie tylko i wyłącznie kłopotów na swoją siostrę?
Nawet nie wiecie z jakim bólem serca żegnam się bohaterami. Liczę na to, że wydawnictwo Prószyński zdecyduje się na wydanie kolejnej części, która jest już w sprzedaży za granicą. Jestem bardzo ciekawa, jak potoczą się dalsze losy Lady Maccom, jej męża, lorda Akeldamy, ale i watahy wilkołaków, która w "Bezwzględnej" musiała przejść wiele niechcianych zmian i komplikacji. 

Można śmiało napisać, że dotychczasowe, wszystkie części cyklu były utrzymane na doskonałym, równym poziomie oraz, że sprawiły mi największą przyjemność podczas czytania, że były nieszablonowe, ciekawe oraz dowcipne. 
Rada jestem z tego, że takie talenty, jak Gail Carriger mają szanse zaistnieć na rynku wydawniczym i proszę o więcej. 

A Lady Alexii Maccon nie mówię do widzenia, lecz do przeczytania!!!

Książka bierze udział w wyzwaniu GRUNT TO OKŁADKA
                                                    CZYTAM FANTASTYKĘ
                                          WYZWANIE BIBLIOTECZNE
                                                Z TRUPEM W TLE

8 komentarze:

Sylwuch pisze...

Straszliwie intryguje mnie ta seria... Jak tylko skończę czytanie zaległych stosów, zabiorę się za Protektorat Parasola. :)

Trinity pisze...

Tyle dobrego słyszałam już o tej serii, a cały czas jakoś nie jestem w stanie się do niej przekonać...

AGNIESZKA DORSZ pisze...

Trinity- warto, zabawa gwarantowana.

Natalia_Lena pisze...

Alexia jest niemożliwa! :) Bardzo lubię tę serię, wciąga jak mało co i do tego ma w sobie solidną porcję humoru. Mam nadzieję, że twórczość tej autorki nie przestanie być w Polsce wydawana.

ksiazkoholizm pisze...

coś więcej wiadomo co będzie z kontynuacją? :)

AGNIESZKA DORSZ pisze...

ksiazkoholizm- obawiam się, że skoro od wydania ostatniej części upłynęło już dwa lata, to raczej Prószyński zaniechał wydawania kontynuacji. Bardzo ubolewam nad tym faktem, gdyż tyle wydaje się byle jakiej literatury, a coś fajnego, niebanalnego, innego się wstrzymuje.

Melania K. pisze...

Wampiry, wilkołaki to nie dla mnie, omijam szerokim łukiem. Nie zawsze tak było, może kiedyś to znowu się zmieni, ale na dzień dzisiejszy nie.

Książkowa fantazja pisze...

Była cała seria w nowościach biblioteki, ale nie brałam , bo myślałam, że to będzie słabe, a tu proszę.

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review