wtorek, 20 maja 2014

"Droga do Justyny Kowalczyk. Historia biegów narciarskich" Daniel Ludwiński

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 23:23
wydawnictwo: SQN
data wydania: 15 stycznia 2014
ISBN: 9788379241231
liczba stron: 336
kategoria: sport
ocena: 5/6

Nie tylko skoki narciarskie, ale również biegi narciarskie są sportem narodowym. Nasi skoczkowie, ale i nasza rodaczka, biegaczka, Justyna Kowalczyk jest "towarem eksportowym", ale i także wielką dumą narodową.

Justyna Kowalczyk to sportowiec nieprzeciętny, hardy oraz pełen determinacji, doskonałej organizacji oraz wielkiego talentu.
Zapewne pamiętacie w jakim stylu, i w jakich niesprzyjających okolicznościach ( złamanie kości stopy) pokonała wszystkie rywalki wielkiego formatu, w tym Marit Bjørgen i zdobyła olimpijskie złoto w Soczi.
Medal olimpijski  w Soczi był pięknym ukoronowaniem meczących, wieloletnich treningów. Ale jak do tego doszło, że biegi narciarskie są dyscypliną, która stała się kluczowa i tak popularna wśród sportowców, ale i zagorzałych fanów?
Żeby odpowiedzieć na to pytanie warto sięgnąć po "encyklopedyczną" pozycję, autorstwa Daniela Ludwińskiego. Daniel Ludwiński niemal z namaszczeniem   opowiada genezę tego sportu. A należy się cofnąć, aż do XVIII wieku, a konkretnie do 1767 roku, do krainy fiordów, NOrwegii. Norwedzy byli i są nadal mistrzami tej dyscypliny. 
Na ten fakt złożyło się wiele czynników, ale uwarunkowania atmosferyczne, jak i geograficzne zdecydowanie działały, ale i działają do dnia dzisiejszego na ich korzyść. 

I tak Norwedzy zarażali, uczyli, zachęcali, do tego, by biegi narciarskie zdobywały coraz większą popularność. Oczywiście zawody nie wyglądały jak w czasach obecnych. Na dawnych zawodach oprócz innego sprzętu, technik decydującym ogniwem byli biegacze. Zawody oraz pierwsze miejsca na zawodach zdobywali Skandynawowie. Byli oni w tak doskonałej formie, ale i wykazywali się nienaganną techniką w takim stopniu, że byli w stanie zdeklasować każdego zagranicznego rywala. By ukrócić ten "proceder" komisje zmieniły zasady zawodów, które są niezmienne do dziś, czyli, że każdy kraj może wystawić maksymalnie po czterech zawodników, w danej dyscyplinie.

Daniel Ludwiński podzielił się z czytelnikiem mnóstwem sylwetek najsławniejszych biegaczy, opisuje tło historyczne tej dyscypliny, ale i tło polityczno- społeczne. Poznamy metody, sposoby trenowania, trenerów, których np. Polska wynajmowała ze Skandynawii, ale ci z uwagi na liczne sprzeczne metody  szkolenia wprowadzali pewien chaos, ale to dzięki takim trenerom zaistniały takie sławne nazwiska jak: Stefania BIegun, Tadeusz Kwapień itp.

""Droga do Justyny Kowalczyk. Historia biegów narciarskich" jest podzielona na dwie części. Pierwsza z nich rozpoczyna się przedstawienia początków biegów narciarskich oraz przedstawienia sylwetek zagranicznych sportowców. 
Jednak każdego Polaka zainteresuje cześć druga, bo to tu już wkroczymy na nasze rodzime podwórko. Oprócz sylwetek tych zdolnych, tych, którzy byli chlubą naszego kraju,  autor także skupił uwagę czytelnika na tragizmie, tych którym nie było dane rozwijać swojego talentu z uwagi na lata wojen czy latach socjalizmu.
Historia polskich biegów bywa smutna, przejmująca, ale z jaką lekkością, rzetelnością i szczegółowością opisuje ją Daniel Ludwiński.

Daniel Ludwiński w tej pozycji dowiódł, że nawet tak młoda osoba może posiadać tak oszałamiającą wiedze na dany temat. Mogę bez przekąsu napisać, że niejeden autor biografii czy innej pozycji z gatunku literatury faktu powinien brać przykład z Daniela Ludwińskiego.

Autor udowadnia, że można pisać szczerze, rzetelnie oraz fachowo z zachowaniem intrygowania czytelnika. Nie trzeba przynudzać, by temat poruszany w książce był frapujący i przekonywał nawet tzw. niedowiarków.
Polecam serdecznie, gdyż jest to jak to wcześniej określiłam encyklopedyczne podejście, ale bez  wydumanych oraz nadmuchanych frazesów. Tu nie ma lania wody, ale są fakty podane smacznie i arcyciekawie.

Książka bierze udział w wyzwaniu NIE TYLKO LITERATURA PIĘKNA

Za książkę dziękuję WYDAWNICTWU SQN

2 komentarze:

K-Alinki pisze...

Książka ta to zdecydowanie moje klimaty. Bardzo chętnie ja przeczytam i uzupełnię swoją widzę na temat tej wspaniałej kobiety :)

Książkowa fantazja pisze...

Mam ją u siebie na półce, wkrótce się za nią zabieram :)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review