poniedziałek, 5 maja 2014

"Druga płeć" Simone de Beauvoir

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 02:02
tłumaczenie: Gabriela Mycielska, Maria Leśniewska
tytuł oryginału: Le deuxieme sexe
seria/cykl wydawniczy: Biblioteka kongresu kobiet
wydawnictwo: Czarna Owca
data wydania: marzec 2014 (data przybliżona)
ISBN: 9788375547986
liczba stron: 824
słowa kluczowe: feminizm
kategoria: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
ocena: poza skalą

"Istnieje źródło dobre, które stworzyło porządek, światło i człowieka- i źródło złe, które stworzyło chaos, ciemności i kobietę"- PITAGORAS

Bycie kobietą powinno być oczywistością. Rodzimy się umieramy z przymiotami, narządami rozrodczymi, które od dnia narodzin naznaczają nasze przyszłe życie. Rodzinnie, społecznie, my kobiety jesteśmy wtłoczone w ramy, które przypisali nam inni. 
Bycie kobietą, w coraz bardziej rozwiniętym świecie staje się często sprawą problematyczną. Kobiety stają się coraz bardziej niezależne finansowo, ale i mentalnie, wbrew oczekiwaniom mężczyzn. Najprostszym przykładem może okazać się polska polityka. Około 3 lat temu w sejmie przegłosowano ustawę o parytetach. Niektóre kobiety, do chwili obecnej publicznie deklarują, że wywalczone przez inne kobiety, parytety są jakimś wyimaginowanym, niepotrzebnym, sztucznym tworem, który nie pomaga płci damskiej, a wręcz utrudnia im funkcjonowanie.
Przykre jest to, że to zazwyczaj kobiety występują przeciw innym kobietom.
Może zależy to od poczucia kobiecości, a może ram społecznych, które głęboko wbiły już się w kobiecą tożsamość?

Niedługo pójdziemy do urn, w wyborach do parlamentu europejskiego i jeśli zwrócicie uwagę, na to, że tylko cztery kobiety znajdują się na pozycji lidera, różnych partii. Żałosne jest to, że męski świat polityki nie potrafi wyzbyć się egoizmu i uwierzyć w moc damskiej siły przywódczej. 
Ale właściwie co to oznacza być kobietą? Jakie cechy świadczą, że nasza fizyczność nie jest jedynym przymiotem, który nas określa?
Pewna feministka, którą była Simone de Beauvoir za namową swojego męża, który uważał, że nikt tak nie zna kobiet, jak jego zona (w końcu sama jest kobietą) powinna napisać artykułów o istocie kobiecości  Lecz Simone de Beauvoir sama tak do końca nie wiedziała co tak naprawdę definiuje jej kobiecość. 
I tak oto z artykułu zrodziła się bardzo obszerna, już kultowa pozycja, pt. "Druga płeć". 

"Druga płeć" jest  naukowo-filozoficznym podejściem do sposobu traktowania, umiejscowienia  przydzielenia roli kobiet od zarania dziejów, do chwili obecnej w życiu rodzinnym , społecznym, gospodarczym, geopolitycznej oraz zawodowym.

"Cóż za nieszczęście być kobietą! A przecież największe nieszczęście dla kobiety- to nie rozumieć, iż jest to nieszczęście"- Kierkegaard

Autorka "Drugiej płci" obala mity  i tezy. Na bazie gruntownych, rzetelnych, pełnych spostrzegawczości badań oraz obserwacji odpowiada na m.in takie pytania jak: "gdzie są kobiety?",  "co to jest kobieta?", oraz "czy kobiety w ogóle istnieją?". Czy kobietą jest każda istota , która ma macicę, czy raczej ta , która przywdziewa kobiece ciuszki? Czy kobietą się rodzimy, a może w procesie dojrzewania się nimi stajemy? Czy w ogóle istnieje prawdziwa kobieta?

Znajdziecie odpowiedzi na te pytania w tej lekturze "Druga płeć" jest obrazoburcza, buntownicza, ale i pełną racjonalizmu odpowiedzią np. na zarzuty i oczekiwania kleru wobec kobiety. 
Simone de Beauvoir, która stała się prekursorką i promotorką filozofii feministycznej  głęboko wierzyła w wolność kobiet, pod każdym względem, głównie była zwolenniczką wyzwolenia kobiet od patriarchatu., ale także wolności do wyboru, dysponowania swoim ciałem oraz emancypacją kobiecych działań 
NIe sposób  podzielić się z wami, choćby ułamkiem kontrowersyjnej treści wywodu autorki. Książka jest bardzo uniwersalnym tekstem. Choć książka powstała ponad pół wieku temu nie straciła nic a nic na swojej aktualności. Sytuacja kobiet zmienia się , ale nie na tyle szybko, by był to stan zadowalający. 
Trzeba by zaznaczyć,że "Druga płeć" charakteryzuje się sporym uniwersalizmem. Czytelnik chcący ją przeczytać całą  powinien ją dawkować powoli. Obszerność , ale i ogrom zebranych danych, informacji, tez naukowo-filozoficznych tego wymaga. 
Czytelnicy także mogą wybrać dany rozdział i "skakać" po treści, zgodnie z upodobaniem .

"Druga płeć" jest pozycją niezwykłą. Na jej podstawie powstał i z każdym dniem umacnia się ruch feministyczny. Dzieła kultowych założycielek tego nurtu, dają impuls by ich naśladowczynie działały na rzecz zmiany i polepszenia życia każdej z nas, jak i naszych potomkiń. Uważam, że warto zagłębić się w te przemyślenia, bo choć jest to kontrowersyjna pozycja, która nie każdemu przypadnie do gustu, to warto poznać inny punkt widzenia, zanim się feministki zaszufladkuje i nada etykietkę buntowniczek.

Książka bierze udział w wyzwaniu GRUNT TO OKŁADKA
                                        NIE TYLKO LITERATURA PIĘKNA


3 komentarze:

Tirindeth pisze...

Zgadzam się z niektórymi postulatami feministek, ale warto zauważyć, że dzisiejszy feminizm to całkowicie inna sprawa, niż jeszcze kilkanaście lat temu. Dziś wiele feministycznych haseł mnie zniesmacza i sprawia, że jestem coraz dalsza od tego ruchu - zrobiło się hałaśliwie, obraźliwie, całkowicie nie kobieco. Czy ta książka jest dla mnie? Nie wiem, może kiedyś rzucę okiem, ale jeśli to książka napisana na fali tego nowego feminizmu, to chyba podziękuję.

AGNIESZKA DORSZ pisze...

Tirindeth- książka została napisana w latach 40-tych ubiegłego wieku, więc jest ona napisana z perspektywy obecnego feminizmu. Jestem feministką (choć nie tak na 100%), przyznam, ze niektóre sposoby zwrócenia uwagi na problemy kobiet (np. nazwa MARSZ SZMAT) bardzo mnie się nie podoba. Rozumiem, że czasami zabiegi marketingowe nie idą w parze ze stereotypem uleglej , spokojniej, wyważonej i kulturalnej , słabej płci damskiej, ale kobieta się nie zmienia, a z nią jej wyrażenie i pokazanie , że kobiecość to także siła, ostry język i głośne postulaty. Trudno przebić się przez mur męski, ale próbować trzeba.

Natalia_Lena pisze...

Już od dłuższego czasu pragnę przeczytać ,,Drugą płeć", jej kontrowersyjność mi wcale nie przeszkadza. Interesujące jest to, że mimo półwiecza na karku jest to książka podejmująca aktualne tematy. Jak widać, chyba postęp na dotyka wszystkich dziedzin życia jednakowo...

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review