poniedziałek, 19 maja 2014

"Jimi Hendrix. Oczami brata" Leon Hendrix, Adam Mitchell

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 09:30
tłumaczenie: Mateusz Kopacz
tytuł oryginału: Jimi Hendrix: A Brother's Story
wydawnictwo: Sine Qua Non
data wydania: 19 marca 2014
ISBN: 9788379241293
liczba stron: 320
kategoria: biografia
Kto zna nas najlepiej? NIe da się ukryć, że tymi, którzy mają najwięcej do powiedzenia o nas samych są nasi najbliżsi: rodzina, przyjaciele, współpracownicy.


To dzięki im, tym aktorom drugiego planu, tym bezimiennym, ocierających się o życie bohatera opowieści zawdzięczamy wspomnienia, opowieści o tych, którzy wnieśli niepodważalny wkład w sfery sztuki, kultury itp.  .

Tym razem opowiadającym historię niezwykłą, bolesną a zarazem ekscytującą jest Leon Hendrix- brat znakomitości oraz wybitnego, niezapomnianego wirtuoza gitary elektrycznej, Jimiego Hendrixa.

Jimi Hendrix, wybitny muzyk, który wzbił się na wyżyny swego muzycznego geniuszu. Postać tragiczna, począwszy od dnia narodzin, a skończywszy na dniu śmierci. Członek Klubu 27, czyli tzw. grona osób o nieprzeciętnym talencie, które umarły w wieku 27 lat, pozostawiając po sobie ogromną pustkę, ale i liczne pytania bez odpowiedzi.
Przypomnę, że do tego Klubu należą m.in. Kurt Cobain, Amy Winehouse, Janis Joplin.

A jaki był właściwie mistrz gitary? Co go zawiodło na samo dno, a w konsekwencji  do przedwczesnej śmierci? Leon Hendrix początki linii pochyłej dopatruje się w dzieciństwie. Jimi Hendrix, urodzony jako John Hendrix, był pierworodnym dzieckiem pary młodych osób. Ona piękna, zawadiacka, zadziorna. On równie młody, lubiący imprezy, przyszły żołnierz. I tak oto Al oraz Lucille płodzą swoje pierwsze dziecko. Para pobiera się  naprędce zanim Al wyruszy na front. Jednakże młoda matka pochłonięta imprezowym życiem nie jest w stanie dać synowi miłości czy stabilizacji. John (James, bo zmianie imienia przez Ala) trafia do rodziny zastępczej. Al wróciwszy z frontu zabiera syna i ponownie wiąże się z Lucille, z którą dochowa się kolejnych dzieci: Leona, Josepha, Kathy Ira, Pameli, Alfreda.
Z tej szóstki dzieci tylko dwójka była pełnosprawna,  to Jimi i Leon wychowywali się w domu rodzinnym. Reszta rodzeństwa została oddana pod kuratele państwa.

Życie Jimiego oraz Leona nie było łatwe. Matki, której nie było (wolała hulaszczy styl życia) , ojciec despota, alkoholik, brutal. Bracia uciekali w świat filmów kinowych, wyświetlanych w odcinkach. Jimi zafascynował się muzyką, A Leon popadł w tarapaty z prawem. To w zakładzie karnym dowiaduje się o śmierci starszego brata. Wracają do niego wspomnienia, genezy powstawania pierwszych utworów, płyt, zamysłów Jimiego.. Brat - wzór. Teraz już go nie ma. Została tylko ikona muzyki.

Jimi Hendrix wielkim muzykiem był. Tego tytułu nikt mu nikt nigdy nie odbierze. Jego sława i gwiazda świetności nigdy nie zgaśnie.  Postać tragiczna. Naznaczona oraz dokonująca nie trafnych wyborów. Seks, narkotyki, alkohol. Aż chcę się rzecz: "Nie daleko pada jabłko od jabłoni". Ale czy można było takiego końca uniknąć?

"Oczami brata" to bardzo wzruszająca, osobista pozycja. Pełna bólu, goryczy, trudnej i wyboistej ścieżki najsłynniejszego gitarzysty, jaki do tej pory chodził po ziemi. Leon dużo mówi o sobie. wtrąca epizody ze swojego, prywatnego życia. Jednakże pamiętamy, że Leon mimo pobytu w więzieniu był związany z bratem więzią tylko możliwą miedzy tak bliskimi sobie osobami.

"Oczami brata" to także pozycja niezbędna dla każdego fana muzyka, gdyż zawiera ona w swojej treści informacje, które nie znalazły miejsca w każdej innej biografii.
NIe zostaje mi tylko, jak polecić, także ze względu na cudne wydanie. Okładka , aż prosi, by tę książkę wziąć do ręki i by jej nie odłożyć, aż ją przeczytamy.

Książka bierze udział w wyzwaniu NIE TYLKO LITERATURA PIĘKNA
                                                   Z TRUPEM W TLE

Za książkę dziękuję WYDAWNICTWO SQN

6 komentarze:

Klaudia pisze...

Dla mnie to pozycja obowiązkowa. Hendrix jest królem, od niego wszystko się zaczęło. Wyznaczył nowy kierunek, pokazał zupełnie inny, świeży styl gry na gitarze. Przeczytam, oczywiście.

madziusia pisze...

O tak, okładka robi spore wrażenie :) W dalszym ciągu rozważam wybór tej lektury, jak sądzę warto dać jej szansę :)

Aga CM pisze...

Czytałam. Zrobiła na mnie niemałe wrażenie.

awiola pisze...

Dla fanów to na pewno ważna publikacja. Ja raczej nie należę do tego grona.

Tirindeth pisze...

To idealny prezent dla mojego taty - od lat jest fanem Hendrixa.

Książkowa fantazja pisze...

Może kiedyś w wolnej chwili, aż tak bardzo się nie interesuje tą postacią.

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review