czwartek, 22 maja 2014

"Niewidzialny" Mari Jungstedt

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 12:09
tłumaczenie: Teresa Jaśkowska-Drees
tytuł oryginału: Den du inte ser
wydawnictwo: Bellona
data wydania: 9 września 2010
ISBN: 9788311119222
liczba stron: 352
słowa kluczowe: literatura szwedzka
kategoria: thriller/sensacja/kryminał
ocena: 2/6

Na malowniczej Gotlandii podczas porannego spaceru zostaje zamordowana młoda kobieta. Jej zwłoki odnajduje spacerujący staruszek. Niedaleko ciała kobiety leży należący do niej pies, bez głowy.
Denatka, Helena nie pochodzi z Gotlandii. Przyjechała tam ze swoim partnerem Perem. Dzień przed śmiercią w domku letniskowym urządziła imprezę dla znajomych. Podczas zabawy Helena zaczyna flirtować ze swoim dawnym kochankiem. Nagle wybucha kłótnia między nią a Perem. Dochodzi do rękoczynów. Znajomi pary czując napiętą sytuację rozjeżdżają się do swoich domów.  Czy to Per zabił ukochaną? A może sprawca jest zupełni przypadkowy?

Sprawą zabójstwa zajmuje się policjant, o polsko brzmiącym nazwisku- Knutas. Zgodnie z policyjną intuicją pierwsze podejrzenia o tę brutalną zbrodnie kieruje ku Perowi. Knutas uważa, że to partner kobiety jest zabójcą, gdyż denatka nie została zgwałcona. Jedynym śladem odnoszącym się do seksualności są wepchnięte w usta kobiety jej majtki. 
Sprawa się komplikuje, gdy w drodze do domu, w okolicach cmentarza zostaje zamordowana kolejna kobieta. Schemat jest taki sam. Zbrodnia także jest brutalna, a majtki "lądują" w ustach ofiary. 
Knutas już wie, że ma do czynienia z groźnym psychopatą.

Lecz morderca to nie jedyny problem policjanta. Jest pewien dziennikarz, który irytuje Knutasa. NIejaki Berg wydzwania do policjanta i ciągle próbuje wyciągać z niego informację. Na dodatek Berg ma w policji tzw. wtyczkę i stale jest o jeden krok przed Knutasem.
Każdy z mężczyzn zaczyna śledztwo na swoją rękę....

Jak wiecie uwielbiam skandynawskie kryminały. Mari Jungstedt nie znałam, aż do tej pory. I wiecie co? Czuję się bardzo zawiedziona. Wad ten kryminał ma wiele. Tłumaczenie, błędy w pisowni znajdziecie co rusz. Zgodzę się na to pisarka w pływu nie miała, nie ma co się jej czepiać.

Ale kreacja oraz przebieg fabuły to już 'broszka" autorki. Akcja nie porywa oraz nie wzbudza żadnych emocji. Powieść nie jest obszerna, a mi jej przeczytanie zajęło sześć wieczorów. Kryminały "wciągam nosem". Ta była bardzo oporna.
Bohaterowie plastikowi, nierealni, bez werwy i jakiegokolwiek charakteru. Mari Jungstedt próbowała nadać Bergowi cechy tzw. lovelasa, a wyszedł nadęty bufon. Jego wynurzenia, że każda kobietę jest w stanie zdobyć były żenujące. 
Berg spotyka się z przyjaciółką Heleny raz, tylko raz i od razu między nimi dochodzi do zaurodzenia, zakochania i obopólnej fascynacji. 
Zgodzę się miłość od pierwszego wejrzenia się zdarza, ale nie po wymianie dwóch zdań.

I tu, w tym miejscu należy wspomnieć o dialogach. Owszem jest ich dużo, bardzo dużo, ale są one zwyczajnie nudne, co nie pomagało mi w czytaniu, a usypiało.
Książka nie powala i przypuszczam, że szybko o niej zapomnę.

Czy polecam. Raczej nie, ale jeśli chcecie zróbcie to. Sami wyrobicie sobie opinię.

Książka bierze udział w wyzwaniu POD HASŁEM
                                                   Z TRUPEM TLE
                                      PODEJMIJ KRYMINALNE WYZWANIE
                                      WYZWANIE BIBLIOTECZNE

3 komentarze:

Książkowa fantazja pisze...

Szkoda, mam tę pozycje na półce, ale raczej nie będzie mi do niej spieszno. Kiedyś przeczytam, tylko, że znalazła się już u mnie na półce.

Aga CM pisze...

Ciekawa pozycja. Trafiająca w moje gusta ;)

awiola pisze...

Szkoda, że to tak słaba książka. Raczej nie zajrzę.

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review