środa, 11 czerwca 2014

"Ars Dragonia" Joanna Jodełka

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 08:05


tytuł oryginału: Ars Dragonia
wydawnictwo: Egmont
data wydania: 21 maja 2014
ISBN: 9788323776390
liczba stron: 288
kategoria: fantastyka, fantasy, science fiction
ocena:4/6

Musiałam przeczytać tę  książkę. Okładka aż prosiła, by ją wziąć do ręki, zapoznać się z treścią książki i rozkoszować się tajemnicami, którymi autorka zarzuca czytelnika od pierwszej strony.
A autorką "Ars Dragonia", z gatunku fantastyki nie jest nikt inny, jak nasza rodaczka- Joanna Jodełka.

Joanna Jodełka jest 41-letnią absolwentką historii sztuki na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Jej literackim debiutem była "Polichchromia", za którą pisarka otrzymała Nagrodę Wielkiego Kalibru dla najlepszego kryminału 2009 roku. W 2011 roku została wydana jej druga powieść, pt. "Grzechotka", a w 2012 "Kamyk".
Joanna Jodełka jest stypendystką Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a także Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej. 
Natomiast "Ars Dragonia" jest pierwszą pozycją skierowaną dla młodzieży. Kontynuacja nastąpi, gdyż pisarka piszę kolejny tom.

Ale o czym jest właściwie ta lektura?
"Ars Dragonia" opowiada o tajemniczej organizacji Ars Dragonia. Właściwie nie wiadomo, co to za organizacja, czym się zajmuje. Rąbek tajemnicy mają uchylić zapiski z archiwuw badaczy, z początku XX-go wieku. Wiadomo, że istnieją tzw. strażnicy , ale i marmurowe głowy stworów, znajdujące się na kamienicach miasta Poznania.
Głównym bohaterem jest młodzieniec Sebastian Pitt, który przyjeżdża do Poznania na pogrzeb swego dziadka. Dziadek zmarł nagle i chłopiec nie wie, jak to możliwe.

Świadkiem śmierci dziadka jest starsza dama, która wyszła na wieczorny spacer z psem. W pewnym momencie widzi, jak dziadek Sebastiana biega jak szaleniec, mówi do siebie i odgania się od czegoś. Czegoś, czego kobieta nie dostrzega.
Nagle mężczyzna pada martwy. Lekarz uznaje , że to zawał, a kobieta wraca z psem do swego domu, uznając zmarłego za zwyczajnego szaleńca.
Ale czy tak było? Tajemnicę zna syn zmarłego, który nie ma zbyt dobrego kontaktu z synem. Czy wtajemniczy Sebastiana ? I czy to nie ściągnie niebezpieczeństwa na chłopca? 

Joanna Jodełka napisała ciekawą powieść. Muszę przyznać, że od pierwszej strony się wciągnęłam w tę historię, choć muszę także przyznać, że od momentu rozmowy sokoła ze stworem poczułam na własnej skórze dezorientacje. Ta dezorientacja była dopiero zapowiedzią chaosu, który miał dopiero nastąpić.
Trochę już się przyzwyczaiłam do chaosu w powieściach fantastycznych. Tak jakby była to ich wizytówka. Książka wyróżnia się ciekawym pomysłem na zaciekawienie czytelnika. Mnie najbardziej ciekawiło, co z całą opowieścią mają wspólnego głowy, stwory, lwy itp. na budynkach mieszkalnych. Czy one ożyją i po której stronie się opowiedzą? Zła czy dobra? 

Można, by poczuć, że autorka pokusiła się na rozpoczęcie zbyt wielu wątków, które nie domykają się kończąc książki. Mnie to nie dziwi. Nie martwię się tym, bo wiem, że będzie kontynuacja do dalszych rozważań i odkrywania, co się kryje za ARS Dragonią.
Dlatego jeśli poczujesz zagubienie lub natłok informacji, bohaterów nie obawiaj się. Jestem pewna, że Joanna Jodełka kolejną częścią odkryje przez nami jeszcze więcej.

Książka bierze udział w wyzwaniu CZYTAM FANTASTYKĘ
                                                  Z TUPEM W TLE

Za książkę dziękuję WYDAWNICTWU EGMONT

6 komentarze:

Aleksnadra pisze...

Nie byłam zbytnio przychylna tej książce, ale Twoja recenzja przekonała mnie :)

Natalia Tw pisze...

Oj nie, nie - brzmi dość ciekawie, ale przejechałam się na pani Jodełce i raczej nie sięgnę. Może będę żałować, no ale trudno - nie da się przeczytać wszystkiego.

Tirindeth pisze...

Okładka całkiem ładna, taka klimatyczna, ale do książek polskich pisarzy podchodzę z dystansem - książka musiałaby być wybitna, bym się na nią skusiła.

AGNIESZKA DORSZ pisze...

Natalia Tw- a jaka to była pozycja?

Tirindeth- jak widzisz u mnie rzadko goszczą polscy twórcy, chyba, że kryminalni

Aleksnadra- zawsze można spróbować

Melania K. pisze...

Słyszałam już o autorce, ale jeszcze nie miałam przyjemności przeczytania jej książek - może kiedyś.

Książkowa fantazja pisze...

Nie przekonuje mnie w zupełności, ale poznałam twórczość autorki i z tego względu bym się skusiła.

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review