poniedziałek, 2 czerwca 2014

"Zrozumieć kota" John Bradshaw

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 10:40
tłumaczenie: Paweł Luboński
tytuł oryginału: CAT SENSE
wydawnictwo: Czarna Owca
data wydania: 2 kwietnia 2014
ISBN: 9788375543933
liczba stron: 376
kategoria: poradniki
ocena:5+/6
Kocham koty. Posiadam ich gromadkę. Koty towarzyszą mi odkąd tylko pamiętam. Uwielbiam psy (jestem posiadaczką jednego kundelka), ale to koty są tym gatunkiem zwierzaka udomowionego, który skradł  moje serce całkowicie i na zawsze.

Na dowód tego, że jestem kociarą niech świadczy fakt, że nie potrafię przejść obojętnie wobec ich krzywdy, chorób. Gdybym mogła przygarnęłabym wszystkie koty ze schronisk. Boli mnie to, jak niektórzy ludzie męczą, nie szanują, porzucają te kochane futrzaki.

Pamiętam o każdym moim kocim przyjacielu, który z różnych przyczyn odszedł, pozostawiając pustkę po sobie. Żaden kot nie zastąpi innego. Każdy jest inny, wyjątkowy, niepowtarzalny.

Koty różnią się maścią, kolorem sierści, charakterem, ale łączy je jedno - pochodzenie.

Temat dotyczący kociej historii, ale i próba analizy kociej natury jest tak obszerny, że można by o nim pisać, mówić oraz dyskutować w nieskończoność.
Każdy, kto lubi koty i jest zainteresowany zgłębianiem wiedzy na ich temat powinien sięgnąć po najnowszą książkę Johna Bradshawa- "Zrozumieć kota".

John Bradshaw jest znawcą psiej natury, ale i właścicielem niejednego kota. Wcześniej autor postawił na tematykę także dotyczącą zwierząt domowych, lecz psów.

Skoro koty są na równi kochane, tolerowane i hodowane w domostwach, to czemu by nie zająć nimi również?

A jest czym. Temat kotów, to temat rzeka. I taka jest ta propozycja dla "kociarzy". 
John Bradshaw podaje czytelnikowi niczym na tacy ogrom informacji, doświadczeń, badań, wywodów historycznych.

Książka zaczyna się przewidywalnie. Naturalne jest, by zacząć "rozgryzanie" kota od jego pochodzenia. Czytelnik otrzyma odpowiedzi na takie pytania, jak to się stało, że od pustynnego praprzodka żbika, przeobraził się w zwierze udomowione. 

Historia kota to także powody, dlaczego stały się one tak ważnym elementem ogniska domowego. Dawne pobudki naszych przodków były przeciwstawne do naszych. 

Ale pamiętajmy, że kot miał także swoje "boskie" oblicza. I tym bardziej jest to lektura ciekawa, że nie oscyluje tylko i wyłącznie w zoologicznym aspekcie. 

Mnie najbardziej ciekawiło, jak autor scharakteryzował i odniósł się do kocich zachowań. 
Można je porównać z zachowaniem swojego pupila.

Dzięki pozycji "Zrozumieć kot" stałam się naprawdę mądrzejsza i bardziej rozeznana w tym, temacie. Wadą przeczytania tej książki jest to, że stajemy się bardziej wyczuleni i spostrzegawczy. Coraz częściej przyglądamy się kociakom, co może im nie przypaść do gustu. Ale można także, jak w moim przypadku lekko "zamęczać" osobę bliską zdobytą wiedzą. A jest czym.

Więc jeśli kochasz koty, masz koty lub interesujesz się tymi stworkami to zachęcam, bo jest to w moim przypadku pierwsza tak obszerna, pełna przydatnych, ale kontrowersyjnych tez lektura. .

Uważam także, ze gdyby każdy posiadacz kota przeczytał taką pozycję, to by nie zdarzały się przykre sytuacje, gdy właściciel oddaje kota do schroniska, bo nagle zachowanie kota, pod wpływem "nieznanego" czynnika zmieniło się . 

Czytajmy, dowiadujmy się, poszerzajmy wiedzę, gdyż wyjdzie to tylko i wyłącznie nam na dobre.

Książka bierze udział w wyzwaniu KLUCZNIK
                                                   NIE TYLKO LITERATURA PIĘKNA

FOTOGRAFIĘ WŁASNE, KOTY TAKŻE OSOBISTE:) 


Za książkę dziękuję WYDAWNICTWU CZARNA OWCA 





7 komentarze:

Barbara Emilia pisze...

Jakie słodkie kociaki!

Ja sama mam koty i uwielbiam te zwierzaki, jestem dosłownie kociarą. Jeśli chodzi o książki dotyczące kotów, to rzadko po nie sięgam. Ale kiedy mam okazję, to czemu nie. Mam już za sobą np. książkę pt. "Co mówią do nas koty". Bardzo ciekawa, Tobie też ją polecam :) "Zrozumieć kota" wydaje mi się równie interesujące, fajnie byłoby ją przeczytać :)

Sandra Rz. pisze...

Ja też lubię koty, chociaż to po prostu ogromna miłość do mojej kotki. ;p Warto poszerzać wiedzę na temat swoich pupili, ja sama swego czasu na ich temat dużo w internecie czytałam.
Nawet w domu miałam taką sytuację, że mój kot pod wpływem impulsu zapolował na gołębia, w domu istne piekło (dosłownie - krew i krzyk), i niestety jego charakter obrócił się o 360 stopni, później uciekł nam z domu i już nie wrócił. To był pierwszy raz kiedy ujrzałam dziką naturę tych, na co dzień przyjaznych, zwierząt.
Pozdrawiam! ;p

Marta Kowalik pisze...

Ja z kolei jestem nieoprawną psiarą, więc chętnie przeczytałabym podobną książkę, ale o psach :)

Tirindeth pisze...

Mój chłopak marzy o tym, by mieć kota. Zaproponuję mu tę lekturę ;)

AGNIESZKA DORSZ pisze...

Marto o psach tez będzie recenzja, na pewno.
Tirideth- jest tyle kotów do adopcji , że Chłopak znajdzie tego swojego. Polecam

monotema pisze...

Dwa koty mają mnie w posiadaniu. Jest nam dobrze. One mnie tolerują, ja je uwielbiam. Wszystkim kotom świata głaski czułe ;)

Książkowa fantazja pisze...

Ten ostatni przypomina mojego, z tym, że mój ma 16 lat już i nad tym ubolewam, że niedługo odejdzie i zostawi pustkę :(

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review