poniedziałek, 28 lipca 2014

"Komu zaufać".

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 03:31
seria/cykl wydawniczy: NYTBA Romans
wydawnictwo: Wydawnictwo MIRA
data wydania: marzec 2012
ISBN: 978-83-23883-15-9
liczba stron: 336
kategoria: romans
Ocena 5/6


Ponownie z moich rękach zagościła książka Nory Robert. Uwielbiam książki, które wychodzą spod pióra Nory Roberts, niezależnie, w jakim gatunku pisarka postanowiła osadzić głównych bohaterów.

Tym razem sięgnęłam po coś lekkiego, kobiecego i niezobowiązującego. Tym razem książka jest z gatunku romans i nosi tytuł, „Komu zaufać?". Sam tytuł nie odnosi się bezpośrednio do treści, lecz ma znaczenie symboliczne. Pozycja składa się z dwóch niezbyt obszernych i zarazem odrębnych historii. Tak więc...

Pierwsza historia jest zatytułowana " Cisza przed burzą". Opowiada o Autumn, młodej pani fotograf, która odwiedza swoją ciotkę Tabby. Ciocia jest właścicielką pensjonatu, który bije rekordy popularności wśród gwiazd filmu, sławnych pisarzy, polityków czy zwyczajnych celebrytów. Wśród gości jest również, Lucas McLean, mężczyzna, którego Autumn kiedyś kochała. Zaczynają się dziać dziwne rzeczy, w których Lucas odrywa dwuznaczną rolę. I nagle rozpętuje się straszna burza, pensjonat zostaje odcięty od świata, a jeden z gości zostaje zamordowany...

Druga historia to "W kręgu podejrzeń". Charity Ford prowadzi na wyspie zajazd. Na przystani poznaje mężczyznę, którego zatrudnia. Charity nie wie, że zatrudniona "złota rączka" jest w rzeczywistości agentem FBI. Ma on dowieść, że Charity jest zamieszana w "pranie" brudnych pieniędzy. Jednak poznając Charity bliżej Roman ma coraz więcej wątpliwości w winę dziewczyny. Za wszelką cenę próbuje udowodnić swojemu narcystycznemu szefowi, że dziewczyna jest niewinna, a winnego przestępcę trzeba szukać o wiele głębiej niż to się wydawało wcześniej. Ale jeśli Charity jest niewinna to, kto dopuszcza się przestępstwa?

Pisarka nie byłaby sobą, gdyby do wątku romantycznego nie dodała zagadki czy zbrodni. Ale dzięki temu zabiegowi, każda historia staję się ciekawsza. Bardzo mi się też podoba, że w drugiej historii to postacią zagubioną i skołowaną w swoich uczuciach jest mężczyzna. To nim targają wątpliwości moralne. To on musi wybrać miłość czy obowiązki zawodowe. To on staje się opoką i postacią bardzo pozytywną.

Jak to bywa w takich książkach występują liczne opisy rodzących się uczuć, chwil namiętności, ale jest to wyrażone w sposób subtelny.
Książka jest idealna na leniwe popołudnie i spokojny wieczór, przy miłej lekturze. Jest też idealna dla czytelników o romantycznej duszy.


Książka bierze udział w wyzwaniu KLUCZNIK

9 komentarze:

Aga CM pisze...

Nie znam jeszcze twórczości Nory Roberts, ale po Twojej recenzji czuję coraz większą ochotę na którąś z jej książek ;)

jeke pisze...

Raczej rzadko sięgam po książki tej autorki, ale czasem na letni wieczór może się sprawdzić:)

Anne18 pisze...

Mam ją w planach może w końcu dorwę.

Zjadam Skarpety pisze...

Miałam okazję zapoznać się z kilkoma książkami Roberts i przyznaję, że mają w sobie to coś - przyjemnie i lekko się je czyta. :)

92ana pisze...

Ciekawa recenzja, książka wydaje się warta przeczytania. :-)

toska82 pisze...

Uwielbiam Norę, szczególnie jej przygodowe i kryminalne historie, ale i dobry romans nie jest zły :)

Magdalena Wasilewska pisze...

Norę Roberts uwielbiam :>

Alice booksloovers pisze...

Czy ta autorka pisze tylko romanse?
Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do książek tej autorki.

Adriana B pisze...

Romanse to ja mam w życiu codziennym, a nie by czytać książki o nich ;)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review