niedziela, 6 lipca 2014

"Ukryta Brama" Eva Völler

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 09:40
tłumaczenie: Janiszewska Agata
wydawnictwo: Egmont
data wydania: 18 czerwca 2014
ISBN: 9788323770268
liczba stron: 448
kategoria: literatura dziecięca/młodzieżowa
ocena: 5/6

Podróże w czasie są najczęstszym tematem, który bywa poruszany w powieściach, przeznaczonych głównie dla młodzieży.  
"Ukryta brama", autorstwa Evy Voller jest kontynuacją dwóch poprzednich części serii. Mianowicie, dwie poprzednie pozycje nosiły tytuły: "Magiczna gondola", "Złoty most".
Dwóch pierwszych pozycji nie czytałam, i po przeczytaniu oraz poznaniu Sebastiano i Anny czuje niedosyt. Bardzo brakuje mi znajomości wydarzeń, które poprzedzały obecne. 

Teraz Anna i Sebastiano muszą ponownie przenieść się w czasie (dla tych, którzy nie wiedzą są podróżnikami w czasie, ale i parą). Przenoszą się do Londynu, roku 1813. Tym razem misję mają wyjątkowo zagadkową oraz obfitującą w niejedno niebezpieczeństwo. Ktoś chcę zniszczyć bramy umożliwiające podróżowanie w czasie. Tylko któż to taki?

Anna i Sebastiano żeby wpasować się idealnie w graną przez siebie rolę, to dla niepoznaki kreują swoje postacie jako rodzeństwo. Lord i Milady Foscari zaczynają swą mizję od rozgoszczenia się w swojej stylowej, dekadenckiej rezydencji...

"Ukryta brama" do złudzenia przypominała mi cykl o podróżach w czasie Gideona i Gwendolin, z trylogii Kerstin Gier.
Oba te cykle łączy oczywiście wydawnictwo EGMONT, ale nie tylko.

I tam, i tu mamy dwójkę, różnej płci podróżników w czasie. Zarówno Sebastiano, Anna, jak i Gideon z Gwendolyn tworzą zakochanych w sobie młodych ludzi.
Misje w czasie także ich łączą. 
I choć autorami przytoczonych książek są zupełnie inne panie, to charakteryzuje ich doskonałe wyczucie stylu.

"Ukryta brama" jest napisana lekko, wciągająco oraz przyjemnie. Język barwny, plastyczny, dostosowany do poziomu odbiorcy. 
Dialogi pełne dowcipu, sarkazmu, słownych przekomarzań czynią, że jest to pozycja fantastyczna z elementami miłości, zazdrości i obopólnych zalotów. 
Przy czym w "Ukrytej bamie" znajdziecie mniej infantylnych wyznań miłosnych, co mnie się podobało. Gdyż, jak mam do czynienia z wylewem miłosnych deklaracji robi mnie się za słodko i mdło. Romans z elementami fantastycznymi musi być w moim odczuciu wyważony. Autorce się to niemal udało

Warto zwrócić uwagę, na to, że pisarka z detalami opisała rzeczywistość panującą w 1813 roku. Opisy społeczeństwa, wystrojów wnętrz czy garderoby (w sensie odzieży) sprawia, że czytelnik ma poczucie realizmu, a nie tylko literackiej fikcji.

"Ukryta brama" to pozycja młodzieżowa, nie za wybitna, jednakże bardzo przyjemna  w odbiorze. Zatem jeśli nie przejadły wam się podróże w czasie, intrygi, tajemnice, zdrady, ale i uniesienia serca, to polecam.

Książka bierze udział w wyzwaniach CZYTAM FANTASTYKĘ
 

4 komentarze:

kasjeusz pisze...

Jaki ładny, nietuzinkowy szablon! :)
Podczytywałam kiedyś pierwszą część serii, ale opisy rzeczywistości historycznej mnie nie usatysfakcjonowały (+ za dużo romansu) i ją odłożyłam.
Swoją drogą, podziwiam, bo gdybym ja ominęła pierwsze tomy jakiekolwiek serii, z pewnością niczego bym nie zrozumiała i jeszcze się zniechęciła do całości. ;)
Pozdrawiam serdecznie!

Adriana B pisze...

Ja właśnie skończyłam 2 część, i się zdziwiłam gdy ujrzałam, że nadchodzi 3 część. Bo sądzę że jest to przerost formy nad treścią, oczywiście opis dawnych czasów jest niezwykle dobry, tylko historia bohaterów, odrobinę płytka, dlatego chyba już po 3 część nie sięgnę

Karolina A. pisze...

W zeszłe wakacje czytałam dwie pierwsze części i jedyne co pamiętam to, że mi się podobały :)

Scathach pisze...

Przepadam za tą serią!:) Rzeczywiście nie jest zbyt wybitna i ambitna, ale za to skutecznie mnie relaksuje;)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review