piątek, 29 sierpnia 2014

"Agnes Grey" Anne Brontë

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 11:01
tłumaczenie: Magdalena Hume
tytuł oryginału: Agnes Grey
wydawnictwo: MG
data wydania: 4 czerwca 2012
ISBN: 978-83-7779-082-3
liczba stron: 240
kategoria: Literatura piękna
ocena: 5/6

  „Nie szukam ideału. Nie mam do tego prawa, bo mnie samemu wiele brakuje do doskonałości”
Kolejna pozycja Anne Brontë  za mną. Jestem zafascynowana powieściami autorstwa sióstr Brontë i mam zamiar zgomadzić je wszystkie na półce, gdyż podchodzę do nich dosyć sentymentalnie.
Bohaterką powieści jest tytułowa Agnes Grey . Jest córką pastora. Jej matka pochodziła z majętnej rodziny, ale za to, iż zdecydowała się wyjść za ubogiego duchownego została przez ojca wydziedziczona. Kobieta jednak bardziej od splendoru  i wystawnych balów wybrała zalety ducha i nigdy nie żałowała małżeństwa z ubogim duchownym. 
Tytułowa bohaterka w obliczu choroby ojca i związanymi z tym faktem problemami finansowymi , postanawia zostać guwernantką. Tym bardziej, że jest oczytaną, kulturalną, uduchowioną młodą damą. Jej zalety wiele dobrego mogą zdziałać w kwestii wychowania dzieci swoich potencjalnych pracodawców. 
Ciotka poleciła jej osobę "dobrej rodzinie". Agnes wyrusza do nich z wielkimi nadziejami. Na miejscu okazuję się, że ma być guwernantką chłopca oraz trzech dziewczynek. Dzieci okazują się krnąbrne, nieokrzesane, źle wychowane, złośliwe i nie do poskromienia przez dobrotliwą dziewczynę.
Bohaterka próbuje na wszelkie sposoby zmusić dzieci do "bogobojnego" postępowania, lecz te, z każdym dniem stają się coraz większymi potworami.
Szczególnie chłopak jest brutalny. Jego ulubionym zajęciem jest znęcanie się nad pisklętami. I mimo, oponowania Agnes, ten nie zamierza zaprzestać swoich bezbożnych postępków.
Wychowankowie guwernantki, to nie jedyny problem. Mianowicie rodzicie dzieci okazują się chłodnymi i powściągliwymi ludźmi. Mają pretensje do Agnes za braki w obyciu ich dzieci, nie obdarowawszy ich rodzicielską troską.Agnes zostaje odprawiona...
Kolejną prace jaką przyjmuje Agnes ma być praca guwernantki w domu pana ziemskiego-  pana Murraya, gdzie będzie się zajmować kapryśną, próżną, oporną w zachowaniu, lubiąca dostatek, bale i flirtowanie z młodymi kawalerami Rozalią oraz chłopczycą, kochającą polowania i jazdę konną Matyldą. Siostry może nie są tak nieznośne, jak dzieci Bloomfieldów, ale także potrafią dać w kość . Czas u państwa Murrayów płynie. Agnes zaprzyjaźnia się młodym wikarym Edwardem Westonem...
Czytałam opinię, że ta powieść jest słabsza od "Lokatorki Wildfell Hall". Mnie to stwierdzenie nie dotyczy. Równie mocno pisarka mnie ujęła za serce. Zachwyciła mnie zastosowanym stylem i językiem, po którym od razu widać w jakiej epoce porusza się czytelnik. Narratorka, którą jest sama Agnes płynnie prowadzi fabułę. Nie nudziłam się ani przez moment. Czytałam z pełnym zaangażowaniem i byłam ciekawa , jak bohaterka, tak ciepła, dobroduszna i cierpliwa zniesie kolejne psoty ze strony swoich wychowanków. Ale przede wszystkim , czy na jej drodze stanie miłość. 
Siotry Bronte mają to do siebie, że na kartach swoich powieści w autentyczny sposób odzwierciedlają rolę kobiety w społeczeństwie. Bardzo wyraźnie widać, jak ówczesnych czasach było podzielone społeczeństwo na grupy społeczne. Jak istotną postawę w funkcjonowaniu stanowił sowity posag. 
Prawdziwość opowieści jest spowodowane faktem, iż sama Anne Bronte pracowała jako guwernantka, więc zapewne stykała się z niesfornymi wychowankami i ich wyniosłymi rodzicami.
Były to smutne i trudne czasy dla niezamożnych młodych dam ,ale dzięki twórczości pisarki możemy je poznać. 
Jestem fanką sióstr Bronte, więc niedługo znów przeczytacie o ich twórczości. A tym czasem zachęcam do przeczytania "Agnes Grey".

5 komentarze:

Natalia Tw pisze...

Czytałam tą książkę i chociaż nie ujęła mnie tak jak Ciebie, to mi też się podobała.
Poza tym również mam słabość do twórczości sióstr, ale póki co żadna z ich książek nie pobiła "Wichrowych wzgórz"
Pozdrawiam

Magdalena pisze...

Na pewno przeczytam, bo kocham styl pisania sióstr Bronte ;)

Magda pisze...

Z twórczości sióstr Bronte znam tylko jedną książkę, ale bardzo mi się podobała i po kolejne sięgnę bez zastanowienia :)

Aga CM pisze...

Czeka na mojej półce do przeczytania ;)

Trinity pisze...

Zgadzam się z Tobą, mnie również ta książka ujęła, tak samo jak "Lokatorka...". Uwielbiam literaturę Bronte :)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review