środa, 27 sierpnia 2014

"Dziewczyna w czerwonej pelerynie"

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 00:05
tytuł oryginału: Red Riding Hood
wydawnictwo: Galeria Książki
data wydania: lipiec 2011
ISBN: 9781907410826
liczba stron: 360
kategoria: fantastyka, fantasy, science fiction
Ocena 3/6


Gdy zobaczyłam tę książkę poczułam chęć jej kupienia. Obyło się bez wydawania pieniędzy, gdyż miałam okazję ją wypożyczyć z zaprzyjaźnionej biblioteki.
O autorce wiedziałam tylko tyle, że jest młodziutką debiutantką i ,że książka jest napisana na podstawie scenariusza autorki, która napisała scenariusz do filmu "Zmierzch". Te fakty powinny dać mi do myślenia.

Fabuła jest nieskomplikowana. Czyli....
Mamy główną bohaterkę Valerie, która wraz z mamą , ojcem i siostrą mieszkają w chatce w osadzie. Jest i babcia mieszkająca w chatce, w lesie. Raz w miesiącu mieszkańcy osady składają ofiarę tajemniczemu wilkowi. Póki wilki dostają swoje ofiary jest w osadzie spokojnie . Do czasu, gdy ginie siostra Valerie. W osadzie zjawiają się pogromcy wilków, którzy sugerują, iż sprawcą nie muszą być wilk.
 
Bohaterka ma niezwykłe zdolności rozumienia"wilka-sprawcy". Jest ona zakochana w przyjacielu z dzieciństwa Peterze, lecz jest obiecana synowi kowala- Henry,emu
Sytuacja się komplikuje, gdy wilk każe iść Valerie ze sobą. W przeciwnym razie umrą wszyscy, których kocha.
Co zrobi Valerie? Co z miłością jej życia.

O książce się nie będę się rozpisywać. Bo ta książka, to jak dla mnie marna podróbka Czerwonego Kapturka. Spodziewałam się wiele po tej książce. Widocznie taki styl to nie moja bajka.
Postacie są mało oryginalni, podobni charakterem do siebie. Pierwsza część się wlokła i wlokła. Akcja jest wolna i jak dla mnie taka nijaka. Trochę się akcja rozkręciła w drugiej części, ale nie na tyle, by mnie powaliło. Język jest może i przystępny dla czytelnika, ale dla mnie zbyt powolny i bylejaki.
Książka na pewno znajdzie swoich wielbicieli, niestety ja nią nie jestem.
Cieszę się, że nie kupiłam tej książki.

9 komentarze:

Magdalena pisze...

Widzę, że nie ma co czasu tracić na tą książkę ;-)

Simon pisze...

Widziałem kilkanaście minut filmu, oczywiście fabuła bazuje na czerwonym kapturku, ale mnie taka wariacja nie przekonuje, po książkę także nie sięgnę.

Trinity pisze...

Książki nie czytałam, za to oglądałam film - też mnie szczególnie nie zachwycił...

Iga pisze...

kiedyś chciałam przeczytać tę książkę, potem obejrzałam film i mi się odechciało. Jak tak czytam twoją recenzję, dochodzę do wniosku, że już mi się nie zachce xD

Kasia Jabłońska pisze...

Czytałam tę książkę już jakiś czas temu, ale miałam takie same odczucia jak ty - styl i język jakieś niechlujne, a postacie nudne i jednowymiarowe.

Sylwia_85 pisze...

Oj, nie dla mnie.

Melania K. pisze...

To kompletnie nie moja bajka, nie będę się za książką rozglądać.

Kylie Raven pisze...

Ładna okładka i fabuła chociaż trochę nawiązująca do Czerwonego Kapturka sprawiły, że mam niezwykły apetyt na tą książkę.

http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

Ann RK pisze...

Nawet nie wiedziałam, że jest taka książka. O_o
Widziałam tylko film. Nawet nie taki zły.

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review