środa, 20 sierpnia 2014

Siła emocji, potęga umysłu

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 11:04
"Cogito ergo sum" mawiał Kartezjusz. W umyślę siła. 
Dzięki niemu odczuwamy oraz jesteśmy wstanie synchronizować ruchy ciała z tym co "biega" między naszymi neuronami.

"Siła emocji. Potęga umysłu" skupia się właśnie na  tej części ludzkiego ciała, bez której nie byłoby naszego jestestwa.

To tu, w głowie, kreuje się wszystko. Wszystkie elementy składają się w stały, funkcjonalny organizm, czyli w człowieka.

"Siła emocji. Potęga umysłu" składa się z krótkich, treściwych artykułów, które poruszają, jak praca mózgu wpływa na nasze emocje, osobowość, zachowania i sposób, w jakim stopniu jesteśmy stanie panować nad przytłaczającymi nas okolicznościami życiowymi.

Autorzy poruszają tematy oscylujące w granicach przede wszystkim uczuć, m.in. miłości, zazdrości, agresji, a nawet zamiłowania do posiadania dużej kwoty pieniędzy.

Najbardziej poruszył mnie artykuł dotyczący tak obleganego ostatnio wątku- depresji. Depresja zaistniała w mediach, w szerszym spojrzeniu po głośnym i zaskakującym samobójstwie amerykańskiego aktora, Robina Williamsa. Autor artykułu próbuje dojść do tego, jakie procesy zachodzą w mózgu, że rodzi się w nim skłonność do tak wyniszczającego zjawiska. 

"Siła emocji. Potęga umysłu" została wydana w lipcu, i pisząc ten artykuł o depresji autor nawet nie przeczuwał śmierci Robina Williamsa . Akurat to jego postać wymienia jako jedną ze znakomitości kultury, która przyznawał się do depresji. Wierzcie mi, że tych aktorów jest więcej. Są to głównie ludzie trudniący się rozśmieszaniem innych. Więc jak to się dzieje, że ludzie, którzy na pozór powinni mieć optymistyczne podejście do życia są bardzo samotni i często targają się na swoje życie?

Wszystko jest napisane prosto , z zachowaniem historycznych faktów, lecz bez zbędnego lania wody i zapychania głowy czytelnika zbędnymi informacjami. Wielotematyczne  i różnorodne opowieści sprawiają , że czyta się szybko , z zaciekawieniem oraz największą przyjemnością.
Polecam.

 Za książkę dziękuję WYDAWNICTWU  BURDA "KSIĄŻKI"

3 komentarze:

awiola pisze...

W takim temacie lubię konkrety, więc cieszę się, że nie ma w tej książce lania wody.

Mojra pisze...

Jak widzę lektura idealnie dla mnie :)

Ann RK pisze...

Sytuacja z Williamsem mocno mną wstrząsnęła. A samą książkę chętnie bym przeczytała.

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review