poniedziałek, 20 października 2014

"Medium z Long Island" Theresa Caputo

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 04:30
Jednym z moich ulubionych seriali amerykańskich jest film pt.:"Zaklinacz dusz" , z Jennifer Love Hewitt w roli głównej.

Serial opowiada o właścicielce antykwariatu, która posiada umiejętność kontaktowania się z duszami zmarłych i próbuję ich skierować na drogę ku wiecznemu spokojowi.


Parapsychologiczne aspekty odnoszące się do kontaktowania się sfery duchowej z żyjącymi ludźmi zawsze budzi zainteresowanie. I to pozytywne, jak i sceptyczne, a nawet kontrowersyjne.

Naukowcy przy pomocy wszystkich znanych im metod naukowych próbują np. wyczuć siły poza cielesne. Powstają na potęgę filmy dokumentalne o tej tematyce.
Ujawniają się kolejne osoby, które twierdzą, że rozmawiają, pomagają zagubionym duszom , ale i ich krewnym w uldze po śmierci osoby bliskiej.

Jakiś czas temu natrafiłam na program o kobiecie, która twierdził , ze rozmawia ze zmarłymi. Ta kobietą jest Theresa Caputo. Program jest emitowany na kanale TLC ( to tak dla ciekawych). Powiem szczerze, że na początku podeszłam dosyć sceptycznie do rozważań oraz twierdzeń bohaterki programu. W wątpiącym widzu zawsze odzywa się nieufność oraz podejrzenie, że fabuła i konwencja programu opiera się na sprawnej manipulacji oraz zgrabnym wyreżyserowaniu tego, czego oczekuje widz.
Ale czy aż tak można oszukać widza?

Zatem skusiłam się na kolejny i kolejny odcinek. To, co mnie poruszyło to autentyczność Theresy Caputo. Jej mimika powoli przekonuje mnie, że ona wierzy w to co mówi. Ona rzeczywiście chcę pomóc bliskim zmarłego. Ona wierzy, że jest wstanie uświadomić żyjącym, by pomimo trudu cieszyli się , że ich ukochana/ ukochany członek rodziny, przyjaciel znajduje się w lepszym miejscu, że tęskni równie mocno co oni, że czuwa i kocha ich .

Program skupiał się głównie na rodzinach, których Theresa Caputo odwiedzała. Wówczas nie wiedziałam, że medium postanowiło napisać książkę i przybliżyć czytelnikowi swoja osobę.
"Medium z Long Island" jest właśnie takim swoistym wprowadzeniem czytelnika, widza programu w życie prywatne medium.

Ciekawski dowie się, jak to się wszystko zaczęło. Jak lęki , strachy, paranoje, stany depresyjne przeistoczyły się w zdolności parapsychologiczne.
Theresa Caputo opowiada, jak jako dziecko bała się wszystkiego, czuła wieczne napięcie, dziwne strach, ze coś jest obok, bezsenność a nawet nerwice  dały zalążek jej pracy z duchami.

Praca to jest chyba złe określenie na to czym zajmuje się Theresa. Ona jest fryzjerką/ medium. Jest także matką dwójki dzieci oraz żoną.
Na drogę, na której znajduje się obecnie pomogła jej wyjątkowa osoba. Obdarzyła kobietę opieka, wskazówkami,a jej seanse dały początek nowemu etapowi w życiu Theresy .
Kobieta podkreśla, że jej "praca" to misja. Misja od samego Boga, bo to on był ,jest i zawsze będzie jej opoką, drogowskazem życiowym.

Jednak czy głęboka religijność oraz pobożność Theresy nie "gryzie" się z jej zdolnościami?
Sami musicie przeczytać jak jest i jak toczy się życie Theresy już po zdefiniowaniu tego czym została obdarzona.
Zdaje sprawę sobie, że larum podniosą sceptycy. Każdy nim jest po trochu. Ja także. Jednak ciut otworzyć się można. Któż wie jak jest naprawdę?

Ocena:5/6


Wydawnictwo:
Burda Książki , Wrzesień 2014
ISBN:
978-83-7778-783-0
Liczba stron:
240

5 komentarze:

Natalia_Lena pisze...

Widziałam kilka odcinków tego serialu, ale nie miałam pojęcia, że pani medium napisała również książkę! :) Z kolei jeśli chodzi o jej zdolności, to ani nie mówi tak, ani nie mówię nie - z jednej strony mam w sobie trochę ze sceptyczki, ale z drugiej... Zawsze jest jakieś wahanie :).

Aleksandrowe myśli pisze...

Początkowo błam sceptycznie nastawiona do książki. Jednak Twoja recenzja rozwiała moje wątpliwości :)

Jenah Stempor pisze...

"Medium z Long Island" to jeden z moich ulubionych programów (mam po prostu bzika na punkcie filmów, programów, które związane są z duchami). Theresa ma dość ciekawą osobowość, a jeśli chodzi o jej dar, to przyznaję, że mnie bardzo... intryguje. Nawet jeśli jest to jedna wielka mistyfikacja, to nie można odmówić Theresie tego, że pozwala ludziom niejako pozbierać się troszkę po tragediach, jakie przeżywają po śmierci bliskich osób.
Książkę przeczytam na pewno :)

zniesmaczona pisze...

OSZUSTKA I CELEBRYTKA,sama sie zdemaskowala w jednym z odcinkow,kiedy byla strasznie podniecona i zaintrygowana,gdy jej klientka-genealog opowiedziala na podstawie dokumentow o jej korzeniach,przeciez powinna to jako medium wiedziec A moze jej wlasni zmarli przodkowie ja olali

Maria Slusarczyk pisze...

uważam ze Theresa ma zdolności komunikowania się z duchami .Na początku sądzilam że jest to mistyfikacja dla programu .Jestem osobą bardzo uduchowioną i bardzo wierzę że dusze naszych zmarłych jeżeli się za nie modlimy bardzo nam pomagają. Chciałabym skontaktować się z Theresą, i nawiązać kontakt z duszami moich bliskich ,niestety nie znam angielskiego .

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review