wtorek, 11 listopada 2014

"Religa. Biografia najsłynniejszego polskiego kardiochirurga"

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 04:04
Kardiochirurgia, jak i transplantologia przez ostatni lata rozwija się w coraz szybszym tempie. Dzieje się tak z powodów czysto technicznych, czyli szybkiego postępu medycyny, w obszarach oprzyrządowania, ale i pracy oraz wysiłku zdolnych, pracowitych, poświęcających się lekarzy, pielęgniarek.

Jednakże każda dziedzina medycyny musiała mieć w swojej historii jakiś moment przełomowy. 
Wiadomym jest, że najszybsze, najnowocześniejsze i najmniej inwazyjne metody stosowano w Stanach Zjednoczonych.

W Polsce na nasze nieszczęście, by dotrzeć do tego momentu, w którym jest nasza rodzima medycyna musieliśmy przejść przez wieloletnie zmagania finansowe, techniczne oraz stereotypowe.     

Wieloletnie doskonalenie się zostało okupione straszliwą, niewyobrażalną pracą, stresem, potem, łzami ale i ofiarami śmiertelnymi.
Pacjenci, którym już i tak śmierć "zaglądała" w oczy godzili się na eksperymentalne operacje w nadziei na udany efekt. Dla wielu zakończyło się to zgonem na sali operacyjnej.

Jak w każdej dziedzinie potrzebny jest mentor, człowiek odważny, bezkompromisowy, który stanie przeciwko oportunistom i pociągnie za sobą innych entuzjazmów swojej wizji.

W kardiochirurgii takim prekursorem przeszczepów oraz operacji na organie delikatnym oraz nieprzewidywalnym, jakim jest serce był człowiek wybitny- Zbigniew Religa.
Zbigniewa Religę pamiętam głownie jako polityka, jako ministra zdrowia.

Jestem zbyt młoda, by pamiętać te czasy, gdy docent,  doktor, a potem profesor Religa zrobił dla kardiochirurgii. To on uczył się, stawał "kołkiem w gardle" nieprzychylnym przełożonym i doprowadził do tego, że przeszczepy serca stały się zjawiskiem powszechnym w Polsce.

Życie profesora ostatnio zekranizowano. Film "Bogowie" bije rekordy popularności. Legenda nieżyjącego już profesora Zbigniewa Religi odżyła na nowo. 
Człowieka niezłomnego opisują Dariusz Kortko oraz Judyta Wotoła. 

"Religa. Biografia najsłynniejszego polskiego kardiochirurga" to nie jest typowa biografia. Ta pozycja to cały przekrój historii tejże dziedziny medycyny.
Oczywiście profesor Zbigniew Religa jest osobistością przewodnią, ale poprzez chronologiczne rozdziały, liczne fotografie, anegdoty, wspomnienia bliskich, współpracowników, osób ze środowiska medycznego profesora przewijają się postacie , naukowcy, lekarze, którzy współtworzyli kardiochirurgie tu, w Polsce, jak i na całym świecie.

Profesor Zbigniew Religa był najwybitniejszym lekarzem w ostatnich latach w Polsce. Człowiek z wizją, ale i zacięciem politycznym. Pomysłów miał wiele. Niestety ograniczenia partyjne z ramienia PIS nie dały mu możliwości, by je wprowadzić w życie. 

Jego przeciwniczką i politykiem, który zalazł lekarzowi za skórę, była także lekarka. Mianowicie ówczesna premier -Ewa Kopacz.

Ale abstrahując od działalności politycznej profesora, to jednak jego zasługi dla pacjentów są nieocenionym dobrem. Sam odszedł umęczony przez okrutna chorobę, czyli nowotwór.
Ten, który ratował ludzi od szynkiem , bolesnej śmierci umarł pokonany przez chorobę. Cóż za paradoks. Ta książka udowadnia, że nie tylko on tak odszedł, jako lekarz, jako kardiochirurg. 

Zbigniew Religa miał wiele nie do końca pochwalanych społecznie skłonności, dlatego warto przeczytać tę biografię, gdyż ta legenda staje się zwykłemu Polakowi tak bliska i bardziej zrozumiana. 
A poza tym warto poznać choć zarys polskiej kardiochirurgii, w końcu to kawał historii , z innej dziedziny. Polecam serdecznie

Ocena:5+/6


wydawnictwo
Agora

data wydania

ISBN
9788326813542

liczba stron
320

6 komentarze:

Czarny Kruk pisze...

Pomimo Twojej zachęcającej recenzji o dziwo bardziej ciągnie mnie do filmu niż do książki.

AGNIESZKA DORSZ pisze...

Czarny Kruku- filmu nie widziałam, ale wiem, że jest świetny. Musze go nadrobić.

Klaudii K. pisze...

poprosiłam o tę lekturę w liście do Mikołaja :)

K-Alinki pisze...

Film widziałam kilka dni temu, nawet na blogu napisałam jego recenzję. Bardzo mi się podobała produkcja, dlatego po książkę również chętnie sięgnę.

Agnieszka K. pisze...

Chciałabym w pierwszej kolejności przeczytać książka, a dopiero potem obejrzeć film :) Bardzo mnie zachęciłaś :)

AGNIESZKA DORSZ pisze...

Agnieszka K- zachęcam gorąco.

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review