piątek, 28 listopada 2014

"Wigilia Wszystkich Świętych" Agatha Christie

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 13:30

I pomyśleć, ze Halloween, a co z tym związane przyjęcie dla dzieci i młodzieży powinno być dniem  zabaw i uciech. Psikusy oczywiście także są elementem tego dnia. Ale nikt ze zgromadzonych gości, w domu pani Drake nie spodziewał się, że psikus będzie tak dramatyczny.
Niespodzianką dla wszystkich było zabójstwo nastoletniej mieszkanki miasteczka -Joyce. Dziewczynkę utopiono we wiadrze z jabłkami. Ironia polega na tym, że na przyjęciu jest pani Olivier, która jabłka jada tonami i jest autorką poczytnych powieści kryminalnych. 


Pani Oliwier tak wstrząśnięta tak dramatycznym finałem przyjęcia postanawia poprosić o pomoc swojego przyjaciela Herkulesa Poirot. Ten zaintrygowany owym wydarzeniem jedzie do miasteczka, by na miejscu odkryć kto i dlaczego zabił dziecko. Tropów jest kilkanaście, a nakreśla je ostatnie wyznanie denatki, która podczas przyjęcia wyznała, ze była świadkiem morderstwa.
Ale czy to prawda? Kto został w tej okolicy zamordowany w ciągu ostatnich dwóch lat (a było ofiar kilka) i czy dziewczynka, która była uważana za notoryczną kłamczuchę nie zmyśliła tej bajeczki, by się popisać? 

Herkules Poirot jak zwykle to bywa w jego przypadku postanawia porozmawiać z każdym, kto może mu udzielić informacji na temat samej ofiary, ale i okolicznych relacji między mieszkańcami. Ten gentlemen przemierza w swoich eleganckich butach kilometry, od mieszkańca do mieszkańca, by wykryć morderce. Któż to? Nie powiem.

Powieści Agathy Christie mają pewien wspólny mianownik. Jest nim obrane miejsce toczącej się fabuły. Pisarka zazwyczaj na miejsce zbrodni wybiera małą wieś lub malutkie miasteczko. Dodatkowo Herkules Poirot rzadko tak sam z siebie wkracza do akcji. Zawsze musi być jakiś impuls. Zazwyczaj jest nim jakaś starsza dama, która wpada do domu Poirota z nowinką oraz prośbą o pomoc w śledztwie.

Pisarka umiejętnie wodzi za nos czytelnika. To jej cecha szczególna. Na próżno by liczyć, że się pierwszym odgadnie któż stoi za makabryczną zbrodnią. Herkules Poirot zawsze jest o krok bliżej od rozwiązania zagadki. Nie twierdzę, że personalia zabójcy zawsze pozostają zagadką do ostatniej strony książki, ale żeby go namierzyć trzeba wytężyć swój zmysł czytelniczego detektywa i ja to uczyniłam, z największą przyjemnością.

A czy wy również ścigacie się z Herkulesem Poirotem? 

Książka bierze udział w wyzwaniu PODEJMIJ WYZWANIE BIBLIOTECZNE

ocena: 5/6

łumaczenie
Krzysztof Masłowski
tytuł oryginału
Hallowe`en Party
wydawnictwo
Dolnośląskie
data wydania
ISBN
83-7384-544-5
liczba stron
232
kategoria
thriller/sensacja/kryminał


4 komentarze:

Agnieszka P. pisze...

Uwielbiam Herkulesa - zawsze źle obstawiam winnego :)

Anastazja B. pisze...

Lubię Christie, mimo, że czytałam tylko jedną pozycję.

Melania K. pisze...

Nie czytałam, muszę nadrobić zaległości.

Książki do poduszki pisze...

Lubię zagadki kryminalne pani Agathy;) I po tę książkę chętnie sięgnę.

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review