środa, 11 marca 2015

Serena(2014)

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 12:26


Miała być ksiązka, ale ebook okazał się uszkodzony, a bardzo zależało mi na poznaniu historii Sereny, więc zdecydowałam się na obejrzenie ekranizacji książki o tym samym tytule, a autorstwa Rona Rasha.


Kinowy hit miała zapewnić para aktorów, którzy wcielają się w głównych bohaterów. 
George'a Pembertona zagrał przystojny Bradley Cooper, a w postać jego zony, tytułową Serene, zdobywczyni Oskara, Jennifer Lawrence.

Oboje spotkali już się na planie filmowych filmu "Poradnik pozytywnego myślenia".
Ten duet, który stał się przepustką do osiągnięcia kinowego przeboju ww. filmu miał także się przyczynić do sukcesu "Sereny".
Przypuszczam, że taki zamiar miała reżyserka Sussane Bier.
Czy tak się stało?

Fabuła "Sereny" dzieje się w 1992 roku. Świeżo poślubieni małżonkowie George i Serena Pembertonowie przybywają w dziewicze rejony gór Karoliny Północnej, gdzie George wraz ze wspólnikiem Buchananem próbują stworzyć imperium drzewne. Żeby przedsięwzięcie mogło się udać, a marzenia o domu w Brazylii spełnić to George musi uciekać się do łapówkarstwa. 



Przeciwko wycince drzew jest szeryf McDowell. Przybycie Sereny do osady wzbudzi wiele negatywnych emocji, głównie u wspólnika George'a, który w niej czuje rywalkę. Kobieta zna się na drzewach, jej rodzina (spłonęla w posarze domu, gdy bohaterka miała 12 lat)zajmowała się leśnictwem , a ona sama odziedziczyła talent oraz wiedze po ojcu. Kobieta bez pardonu wprowadza własne zasady. Zaczyna kontrolować i wkraczać na pole zawodowe Buchanana.



Serena jest zaborczą kobietą, a świadomość, że w obozie pracuję dziewczyna, która jest matką nieślubnego dziecka jej męża sprawi, ze ta opowieść nie może mieć happy endu.

Muszę przyznać, ze film nie porwał mnie do pierwszych scen. Owszem reżyserka w barwny, realistyczny sposób pokazała piękno Karoliny Północnej. Piękne kostiumy, fryzury pani Pemberton, które są dziełem Signe Sejlund budzą uznanie, za dbałość detali.

Aczkolwiek pierwsza połowa filmu to nuda. Takie mdłe nakreślenia relacji między małżonkami. Nie pomogły próby ukrycia niedociągnieć w dialogach, poprzez ukazanie flory czy fauny. 
Natomiast akcja się zagęszcza od momentu, gdy Serena w wyniku własnej pychy traci dziecko...



Bradley Cooper nie zaskoczył; mnie. Taki miękki facet. Natomiast Jennife Lawrence pokazała  się z bardzo pozytywnej strony.
Aktorka ma urodę typowej Amerykanki, takiej przyjaciółki z sąsiedzctwa. Natomiast w roli Sereny jej twarz, mimika nabrały szlachetności. Aktorka udowodniła mi, że potrafi zagrać rolę tej "złej". Potrafi wyrazić dumę, siłę, nienawiść nawet w spojrzeniu.
Myślę, że w takich rolach odnajdzie się i nie powinno jej się szufladkowac do ról słodkich, blond idiotek.

Podsumowując. 
Film jest dobry. Szkoda, że nie bardzo dobry. No cóż, nużąca pierwsza połowa zaważyła na mojej ocenie. Na pluc zdecydowanie pływa fakt miejsca akcji i to się chyba widzom się najbardziej spodoba.

Jak już obejrzycie, to dajcie koniecznie znać , jak wy go oceniliści. Pozdrawiam

Ocena:4/6




reżyseria:
  • Susanne Bier
scenariusz:
  • Christopher Kyle
gatunek:
  • Dramat
produkcja:
  • Czechy
  • USA
premiera:6 lutego 2015 (Polska) 13 października 2014(świat)






3 komentarze:

Agnieszka P. pisze...

Na pewno obejrzę ten film :)

Czarny Kruk pisze...

Obejrze z ciekawości, choć pierwsza fascynacja tym filmem już mi przeszła ;/

Książkowa fantazja pisze...

Rzadko oglądam filmy, ale i tak wyznaje zasadę najpierw książka później film.

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review