sobota, 4 kwietnia 2015

"Bogowie"

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 16:57
O Zbigniewie Relidze słyszał każdy Polak. Ten młody i ten stary. O tym wybitnym lekarzu, człowieku najzdolniejszym wśród lekarzy. Człowieku, który łąmał bariery, parł bez lęku w nieznane, poszerzał horyzonty medycznego świata nakręcono film.


"Bogowie" film, który widzowi miał na celu pokazanie sylwetki Zbigniewa Religi zachwyca od pierwszych ujęć.
Obok niego nie da się obejść obojętnie.

Reżyser Łukasz Palkowski wzniósł się na wyżyny swojego talentu. Trzeba być naprawdę doskonałym reżyserem, by tak pokazać ikonę polskiej transplantologii. Coś pięknego.




Bez patosu, bez zbędnego wciskania ideałów . Zbigniew Religa nie był idealny. Za dużo palił, za dużo pił kawy, za często "zwalniał" współpracowników, za dużo pił alkoholu, gdy nerwy puszczały, za dużo przeklinał. 
Ale ten, który leczył ludzkie serca, sam miał je "na dłoni".



To serce, te emocje ten film pokazuje. Tomasz Kot, który wcielił się w postać Zbigniewa Religi wykreował postać prawdziwą, szczerą do bólu. Gdy aktor podąża korytarzem kliniki w Zabrzu to wierzcie mi, to jakbym widziała profesora, który przemierza sejmowe korytarze. Zgarbienie pleców charakterystyczne, typowe, niezwykłe.

Zbigniew Religa wielkim człowiek był. Ironią jest, jak odszedł. Ale myślę, że odchodził z myślą, że zrobił coś, co zostanie na zawsze, co pokazało, że Polak jak chce, to potrafi.



Moje ukłony dla Tomasza Kota, ale i innych aktorów. Wybitny film. Emocje, podkreślę po raz kolejny. Ale i humor, chociażby w momencie, gdy docent Religa opuszcza klinikę, by za sekund kilka ratować pacjenta i ot tak "akurat przechodziłem", albo mowa do ubeków "ktoś was leczyć musi".

Doskonały scenariusz napisany przez Krzysztofa Raka. Dbałość o szczegóły, np. duży fiat, który był nieodłącznym atrybutem docenta. Dialogi są tylko namiastką fabuły. Tu obraz, pęd, pośpiech i poświęcenie lekarzy gra największą rolę.



Oglądając ten obraz docenia się pracę lekarzy, pielęgniarek. Docenia się życie.
Reżyser zgrabnie pokazał tło sytuacyjne epoki. Jeśli macie wrażenie, że za naszych czasów NFZ ogranicza procesy lecznicze, to w PRL-u lepiej nie było. Religa zarzekał się, że nie pójdzie do partii po pieniądze, ale cel uświęca środki. Zbigniew Religa był człowiekiem czynu.

FOT. Zbigniew Religa po czwartym przeszczepie. Pacjent żył 7 lat. 

I taki jest ten film. 
Szkoda, że profesor nie dożył tego momentu, w którym cała Polska dziękuję mu za poświęcenie, trud, by ratować ludzkie życie. Dokonał niemożliwego. 

 Podkład muzyczny także doskonały.

Ja ze swej strony polecam wam serdecznie. Uległam magii tego obrazu i myślę, że żona oraz dzieci pana Zbigniewa Religii wzruszyli się oglądając ten film, gdyż i oni, choć na co dzień z boku, na odległość , a przyczynili się do sukcesu, ale i przedłużenia tak wielu istnień.

ocena:6/6  - największą przyjemnością, co w przypadku polskich filmów nie zdarza się niemal nigdy !!!


6 komentarze:

Asia Hadzik pisze...

Wciąż na mnie czeka w kolejce filmów, które chce zobaczyć;)
Po Twojej recenzji mam jeszcze większą ochotę

Mz. Hyde pisze...

Film znakomity. Życiowa rola Kota. Nic dodać nic ująć. :)
Pozdrawiam, Mz.Hyde

Czarny Kruk pisze...

Pozytywnie mnie zaskoczyłaś. Chętnie obejrze ten film aby w końcu poznac tą historię, a także zobaczyć jak sprawdził się w swojej roli Tomasz Kot.

Joanna M.P. pisze...

Film świetny. Znakomite kreacje aktorskie. Byłam pod ogromnym wrażeniem. W sumie to nadal jestem

AGNIESZKA DORSZ pisze...

Naprawdę polecam, bo warto.

Agnieszka K. pisze...

Jestem bardzo ciekawa tego filmu :)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review