piątek, 10 kwietnia 2015

Dary Anioła: Miasto kości (2013)

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 13:15
"WSZYSTKIE HISTORIĘ O POTWORACH I KOSZMARACH SĄ PRAWDZIWE"

Na ogół dzieje się tak, że zanim obejrzę ekranizację jakiekolwiek książki, to najpierw czytam jej pierwowzór. 
Jednakże, z racji, że literaturę fantastyczną czytam rzadko, to tym razem zrobiłam na przekór moim przyzwyczajeniom i postawiłam na film.


Dylemat czy sięgnę po książkę uzalezniłam od tego czy obraz przypadnie mi do gustu czy nie.
Może dla niektórych dziwne  podejście. Ale jakoś tak zagmatwane w kopułce mam.

Plakat promujący "Darów anioła. Miasto kości" bardzo frapujący. Podobnie rysuje się zarys fabuły.

Otóż "Dary anioła. Miasto kości" to ekranizacja pierwszej części sześciotomowej serii, o tym samym tytule. Autorką książek jest Cassandra Clare. 
Głowną bohaterką filmu, jak i książki jest szesnastoletnia Clary Fray. Nastolatka od pewnego czasu zamoistnie rysuje tajemniczy symbol. Mama Clary doskonale wie, co on oznacza jednak w obawie o córkę stale odsuwa bardzo ważną rozmowę na ten temat. 



Clary ma najlepszego przyjaciela, Simona. Chłopak potajemnie się kocha w Clary, a ta traktuje go jak brata. Pewnego dnia oboje udają się do klubu, gdzie Clary jest świadkiem morderstwa. Zabójców widzi tylko ona. Jednym z nich jest Jace, który będzie jej wielkim obrońcą i wsparciem w momencie, gdy Clary dowie się o zaginięciu matki. 
Co się z nią stało? Kim są nocni łowcy? A kim Valentine? Czy Simon zdobędzie serce Clary? A może to Jace i Clary połączy  gorące uczucie?



Muszę przyznać, że film bardzo mi się podobałał. W postać Clary wcieliła się córka legendarnego angielskiego wokalisty,  Phila Collinsa-Lily Collins. Jest to jej debiut w roli pierwszoplanowej. Do tej pory widzowie mogli ją zobaczyć m.in. w "Królewna śnieżka". Ostatnio Lily Collins ponownie zaistniała na dużym ekranie, w ekranizacji książki, pt:"Love Rosie".



Natomiast w rolę Jace'a wcielił się doskonale znany widzom z roli Caiusa Volturi, z sagi "Zmierzch- Jamie Campbell Bower.
Simona zagrał Robert Sheehan ( Polowanie na czarownice).

Film należy do gatunku fantasy. Dla mnie jest on połączeniem gatunku fantasy, przygodowego, młodziezowego romansu z wątkami o dojrzewaniu głownej bohaterki. 
Clary, która do tej pory była bardzo sceptyczna , co do istnienia wampirów, wilkołaków, przpowiedni itp. spraw zmierzy się z siłami zła, a przy tym nie może zaufać nikomu.



Ekranizacja trwa ponad dwie godziny, ale widz nie nudzi się. . Akcja rozpędza się od pierwszych minut filmu i trzyma w napięciu do ostatniej sceny. Pierwsza cześć zakończyła się powiedziałabym , ze na swój sposób dramatycznie i zaskakująco.

Doskonałe kino. Książka skierowana do młodzieży. Natomiast film  spodoba się nawet dojrzalszemu widzowi. Reżyser oraz scenarzystka okrąlili pierwowzrór z całej ten naiwności, którą znajdziecie w książce (jestem na początku czytania i już ją zauważam). 
Zaletą jest zmiana ciut pierwszych scen z autentycznością, którą można przeczytać w ksiązce. 




Doskonale nakręcony. Akcja rozgrywa się wielu miejscach. Świetne efekty specjalne, a demony bardzo charakterystyczne. 
"Dary anioła. Miasto kości" to wciągający, enigmatyczny , warty zainteresowania obraz.
Na tyle mnie wciągnął, że jak już wspomniałam zaczęłam czytać książkę. 

Rzadko zachwalam filmy z gatunku fantasy. Dziś czynię to z wielką przyjemnością.

Ocena:5/6



reżyseria:
  • Harald Zwart
scenariusz:
  • Jessica Postigo

gatunek:
  • Dramat 
  • Fantasy 
  • Przygodowy
produkcja:
  • Kanada 
  • Niemcy 
  • USA
premiera:21 sierpnia 2013 (Polska) 12 sierpnia 2013 (świat)

nagrody

  • nominacje: 

Teen Choice

nominacje: 3
2014nominacja
Teen Choice
Ulubiony film akcji
Ulubiona aktorka filmu akcji Lily Collins
Ulubiony aktor filmu akcji Jamie Campbell Bower

GLAAD Media

nominacje: 1
2014nominacja
GLAAD Media
Najlepszy film szeroko rozpowszechniony





2 komentarze:

alinka malinka pisze...

Ja uwielbiam film, chociaż z książką to on ma bardzo mało wspólnego. Dzisiaj siedziałam do trzeciej w nocy i czytałam ostatni tom tej serii i naprawdę polecam zabrać się za tę serię :)

awiola pisze...

Dwie godziny to dosyć długo. Jednak skoro film jest dobry to czemu nie ;)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review