środa, 29 kwietnia 2015

"Kubuś Puchatek" Alan Alexander Milne

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 14:18


Z pewnych książek się nie wyrasta. Wraca się do bohaterów. Wita, jak dawno nie widzianych przyjaciół. 
Z wnikliwością i zaciekawieniem słucha się ich historii, perypetii.

Są książki, które nigdy nie zginą w natłoku nowości. Są powieści, które zgłębiają kolejne pokolenia.


U mnie w domu właśnie kolejne pokolenie, w postaci mojej córeczki zaczytuje się w fenomenalną, ponadczasową książkę "Kubuś Puchatek", autorstwa Alana Alexandra Milne.

Skoro Kubuś "powrócił" to i ja postanowiła ponownie zawitać do Stumilowego Lasu.

Czy są wśród was, drodzy czytelnicy, którzy nie znają Kubusia Puchatka, Prosiaczka, Tygryska (oj, lubię z nim brykać), Kangurzycy, jej maleństwa czy upartego Królika?
 A widzicie zapomniałabym o najbardziej melancholijnej, a zarazem uroczej postaci z bajki. Mianowicie o Klapouchu. Moja pamięć już nie ta, a może udzieliło mi się zapominać, jak Klapouchemu jego ogonka?

Cała ta gromadka zamieszkuje obszary Stumilowego lasu. Jest i chłopiec , przyjaciel Kubusia- Krzyś.
Wiecie dlaczego tak lubię Kubusia? 
Bo jestem takim samym łakomczuchem , jak on. Miodzik, ale i inne słodkości nie goszczą w moim domostwie zbyt długo od ich zakupu. Jak Kubuś przeszukam "w potrzebie" wszystkie zakamarki szafki czy może choć jeden cukierek się nie zapodział.

Wiecie za co lubię Tygryska? Ponieważ, jak on lubię brykać.
Wiecie za co lubię Królika? Za jego upartość. Mądrala z niego, jak ze mnie. Czasami, ja i on odnosimy wrażenie , że  wszystkie rozumy zjedliśmy. A , i marchewka. Także uwielbiam.
Wiecie za co uwielbiam Kłapouchego? A tu jedno słowo wystarczy- za całokształt.

Kocham tę bajkę. Pełną ciepła, mądrych wskazówek, co do przyjaźni, współtworzenia społecznej wspólnoty.
"Kubuś Puchatek" to urokliwa, pełna przygód optymistyczna baśń. Bohaterowie bawią, śmieszą, wzruszają. Spersonalizowanie bohaterów przez Alana Alexandra Milne wykreowało świat dziecięcej fantazji.

Pobudzona wyobraźnia "zmusza" do zakradnięcia się do lasu, ukrycia za najbliższym drzewem i poczuć na własnej skórze wietrzyka Stumilowego Lasu. 
Oczami wyobraźni dołączyć do wesołej gromadki.
Ale przede wszystkim powrót do tej powieści pozwolił mnie znów być DZIECKIEM. 
 I tego w niej zawsze będę szukać, by znów poczuć się dzieckiem.

Ocena: ponad skalą

Książka bierze udział w wyzwaniach GRUNT TO OKŁADKA
                                                        CZYTAM KLASYKĘ

  


7 komentarze:

Alicja P. pisze...

Kubuś Puchatek to ponadczasowy hit, książka mojego dzieciństwa :)

madziusia pisze...

Mam to wydanie i uważam, że jest rewelacyjne :)

monweg pisze...

Wyraziłaś chęć dołączenia do wyzwania "Czytamy klasyków".
Bardzo się cieszę i za chwilę Cię dopiszę.
Kubuś Puchatek to klasyka literatury dziecięcej, więc jak najbardziej nadaje się do wyzwania. Tym razem sama dopiszę, ale pamiętaj o podsyłaniu linków :)
Byłoby miło gdyby baner do wyzwania znalazł się na Twoim blogu.
Pozdrawiam.

Dominika Br pisze...

Bardzo lubiłam tę bajkę, ale w wersji animacji. Czytana jakoś nie przypadła mi do gustu w czasach dzieciństwa.

www.maialis.pl

Melania K. pisze...

Gości u nas od lat, mam wydanie które czytałam jeszcze ja jako mała dziewczynka, teraz czyta je moja córka, właśnie będzie przerabiać w szkole.

awiola pisze...

Mam wielki sentyment do tej bajki :P)

Martyna K. pisze...

Miałyśmy chyba jakieś starsze wydanie. Na to też zapoluję :)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review