wtorek, 28 kwietnia 2015

"Nie oddam dzieci!" Katarzyna Michalak

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 05:26
Katarzyna Michalak powraca  z nową książką pt.;"Nie oddam dzieci". 

Fani autorki nie musieli jej za długo wyczekiwać, gdyż sama pisarka na swoim blogu na bieżąco informowała ich, o przebiegu realizacji jej najnowszego projektu.


"Nie oddam dzieci" jest świeżutką pozycję, a więc jeszcze cieplutką postanowiłam przeczytać. Siadłam do książki i już się od nie oderwałam.

Czy to oznacza, że tak bardzo mnie się podobała?

"Nie oddam dzieci" opowiada historię młodego, doskonałego lekarza, który poświęca się pracy , swoim pacjentom zaniedbując ukochaną, ciężarną żonę Martę, oraz trójkę ich dzieci: trzynastoletnią Maję, sześcioletniego Zbynia oraz trzyletniego Antosia.

Michał Sokołowski kocha rodzinę nad życie, ale w pędzie zapewnienia jej dostatniego życia oraz poczucia misji pomagania innym straci równowagę między życiem rodzinnym a zawodowym. 
Los, a raczej dwójka naćpanych, pijanych lekkoduchów zabierze mu to, co najcenniejsze: połowę rodziny.

W dniu trzecich urodzin Antosia, Marek pogrążony w obowiązkach w szpitalu zapomina odebrać syna z przedszkola. Marta zdenerwowana, zawiedziona jedzie po Antosia, wpada z nich na moment do szpitala , po czym odjeżdża, by już nigdy nie wrócić do domu.

Dochodzi do wypadku. Marta oraz Antoś giną na miejscu. Sprawcy wychodzą w niewielkimi obrażeniami....
Od teraz świat Marka złamie się. Pogrąży go samego, ale i jego dzieci w ciemności rozpaczy. Ból przesłoni Markowi wszystko...
Czy ktoś mu pomoże? Czy będzie szukał zemsty na zabójcach żony i syna? Czy zmobilizuje się i poradzi sobie z opieką nad osieroconymi dziećmi, ale i nad noworodkiem Stasiem, którego ratownicy wycięli z ciała umierającej Marty?

"Nie oddam dzieci" jest pozycją, która powstała chyba w głowie pisarki na tle najnowszych wydarzeń. W mediach przez ostatnie dwa lata nie ma wiadomości, żebyśmy nie słyszeli o śmiertelnych potrąceniach, wypadkach  z   udziałem nietrzeźwych, pod wpływem środków odurzających, czy bez uprawnień kierowców. 

Wszak w ten weekend bez uprawnień ćpun zabił rowerzystkę na ścieżce rowerowej w Gdańsku. Każdy z nas ma gdzieś z tyłu głowę przykład celebryty, który potrącił kobietę, żonę oraz matkę. I nie był to nieszczęśliwy wypadek.

Takich przykładów są tysiące. Przyjaciółka policjantka wczoraj mnie uświadomiła, że nawet sobie nie zdaje sprawę, z iloma  takimi typami się styka.

I takimi negatywnymi, bez pomyślunku, wyobraźni, empatii są Albert Niro (syn wysoko postawionego polityka, który syna wybroni ze wszystkiego) oraz podrzędny pijaczek, który wychowany w domu patologicznym, z dziada pradziada bijącym kobiety, to i on nie szanuje, maltretuje matkę, która wybaczy mu wszystko, a jednak śmierci Marty i Antosia nie da rady...

"Nie oddam dzieci" to pozycja mocna, bardzo emocjonalna. Nie można przy niej nie popłakać, wzruszyć, poddać się refleksji.
Tego chciała Katarzyna Michalak. Jestem tego pewna. Udało jej się.

Z każdą stroną coraz mniej przeszkadzała mi przewidywalność zdarzeń, bo nie ukrywam, że zdarza się. 
No ciut mi przeszkadzały "wtrącenia siły z zewnątrz" zwiastujące, czego mogłam się spodziewać w następnym rozdziale. 

Choć pisarka idzie (i tu zacytuję słowa mamy innej polskiej pisarki-Magdaleny Witkiewicz, w "jęczące powieści"), to przez to, że Katarzyna Michalak zmusiła mnie do nostalgii biorę za dobry omen.

Jak może pamiętacie "Bezdomna" kompletnie do mnie nie dotarła. Książka nie podobała mnie się. Za to "Nie oddam dzieci" jest o niebo lepsze od swojej poprzedniczki. 
Wczułam się z poczucie pustki Mai i Zbynia. Z bratem także za dziecka straciliśmy ukochanego ojca i wiem, co dzieci Marka Sokołowskiego czuły. Przez chwilę znów byłam tą dwunastoletnią Agnieszką, która stoi nad trumną taty.

Autorka w szerokim spektrum pokazała mechanizmy błędnego koła, które powoduje nieszczęścia setek ludzi. Przemoc rodzi przemoc. Nie zahamowanie, nie uświadamianie maltretowanych kobiet, konserwatywne, religijne podejście do takich przypadków, brak pomocy ofiarom przemocy i ich dzieciom powoduje, że ofiary mimo woli stają się katami.

Także w pozycji obnażono skorumpowany, zakłamany  świat polityków. Rozpuszczenie "bachorów' skutkuje. 
Ale i pisarka trafnie zilustrowała zamknięte środowisko małej wsi. Jej obłudę, stosunek do samotnych rodziców. Podłość jest wszędzie tam, gdzie byście się tego nie spodziewali.

Pamiętajcie!

"Prawdziwych przyjaciół poznacie w biedzie"

Książka pełna emocji, tych pozytywnych , ale i negatywnych. Przeczytacie?

Ocena: 5/6



wydawnictwo Wydawnictwo Literackie


data wydania 22 kwietnia 2015


ISBN 9788308055298


słowa kluczowe literatura polska


kategoria literatura współczesna

11 komentarze:

Agnieszka K. pisze...

Ja z pewnością przeczytam, książka stoi już na półce :)

Aleksandra Świerczek pisze...

Na dniach mam w planach zapoznanie się z "Nie oddam dzieci" i szczerze mówiąc posiadam mieszane uczucia. Twórczość Michalak ma to do siebie, że samo ego autorki znacznie przewyższa faktyczną jakość jej powieści. Szkoda, że Michalak postawiła na ilość wydawanych książek, a nie na coś co powinno być w tym wszystkim najważniejsze. Zdaję sobie sprawę z tego, że autorka uparcie twierdzi, że wszystkie jej powieści są wypieszczone do granic możliwości, a zarzuty są bezpodstawne. Szkoda tylko, że innego zdania jest większość tych, którzy powieści autorki znają od samego porządku, a nie należą do jej kółka wzajemnej adoracji.

Strasznie jestem ciekawa tej powieści, choć obawiam się trochę, że po raz kolejny Michalak spłyci temat do minimum i tyle z tego będzie.

AGNIESZKA DORSZ pisze...

Aleksandra Świerczek - zgadzam się z tobą. Ja także odnoszę wrażenie, ze pisarka "wyskakuje z każdej lodówki" i , że te "jęczące" powieści nie wychodzą jej tak, jak chociażby zabaWna OWOCOWA SERIA.

BEZDOMNA mnie się nie podobała. Dostrzegłam w niej wodolejstwo , brak głebokiego zaangażowania w proces twórczy. Innych pozycji z "hurtowego " okresu nie znam.

Tę oceniłam wysoko, bo zmusiła mnie do łez, choć historia zaczerpnięta z życia nie jednej polskiej rodziny. To może nic specjalnego, aczkolwiek podobała mnie się panorama problemów społecznych.

Alicja P. pisze...

Nie czytałam jeszcze żadnej książki Michalak, może akurat zacznę od ,,Nie oddam dzieci", bo trafiam ostatnio na raczej pozytywne recenzje tego dzieła.

Joanna M.P. pisze...

Zaczęłam czytać ... dobrnęła do 30 strony ... i nie daję rady dalej ... oj, strasznie mnie styl autorki wnerwia ... i jeszcze te zapowiedzi, co będzie dalej ... chyba puszczę książkę dalej w świat, bo nie wydzierżę :D

AGNIESZKA DORSZ pisze...

Joana M.P. - właśnie przewidywalność, te wtrącenia na końcu rozdziałów. Do któreś tam strony czytałam, bo czytałam, choć byłam przekonana, że to facet zginie. Ale dałam szanse. A co tam. Choć wiadomo , było co się wydarzy. Aha , koniec oczywisty też jest, ale te emocje mnie trzymały.

awiola pisze...

Ja mam w planach najpierw "Bezdomną". Tę ksiązkę również chciałabym przeczytać.

Aleksandra Świerczek pisze...

Ojjj Michalak pod względem wodolejstwa to jeszcze nie... Proponuje poczytać "ambitniejsze" powieści Magdaleny Witkiewicz. Co prawda "Jedynej na liście" jeszcze nie czytałam, ale "Zamek z piasku" to istna tragedia. Czytało się dobrze, ale żeby jakaś głębia w niej była? Raczej spłaszczenie tematu do minimum, napisanie o problemie zaczerpniętej z ulicznej rozmowy i tyle.

AGNIESZKA DORSZ pisze...

Aleksandro w "Bezdomnej" to wodolejstwo znalazła. A co do Magdaleny Witkiewicz byłam na spotkaniu i przyznała, że często wykorzystuje anegdoty z życia wzięte.
Ale powracając do Katarzyny Michalak , która notabene namówiła M.Witkiewicz na napisanie erotyku, to np. "Nadzieja" mnie się bardzo podobała, czy pozycje z Owocowej Serii.

Dominika Br pisze...

Niestety, ale nie przemawia do mnie proza autorstwa pani Katarzyny, więc tę książkę - mimo pozytywnych recenzji - sobie daruję :)

Kolejny Rozdział pisze...

Rozczarowałam się kilkoma książkami pani Michalak. I mam bardzo mieszane uczucia, co do sięgnięcia po tę pozycję. Nie wiem, nie wiem, nie wiem. Marnie jednak, jak się domyślam, szukać w niej wątku miłosnego, więc może jest to coś innego, coś, co mnie nie rozczaruje... Kurczę.

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review