wtorek, 7 kwietnia 2015

"Zwierzenia kontestatora" Leszek gnoiński, Marek Piekarski

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 13:50
Jestem fanką książek , które można by zakwalifikować do gatunku wywiadów-rzek.

Ale sama w sobie taka pozycja mnie nie fascynuje. Nieistotne czy to z pisarzem, artystą, poetą czy sportowcem. Ważne dla mnie jest to, by osoba przepytująca konstruowała takie pytania żebym nie przysypiała po kilki, kilkunastu stronach.


Natomiast osoba przepytywana powinna mieć osobowość, mieć coś mądrego, konstruktywnego oraz fascynującego do opowiedzenia.

Od pierwszych zapowiedzi autobiografii Marka Piekarczyka wiedziałam, że to będzie taka książka, która mnie zachwyci i wciągnie w wir zdarzeń, które wzbogaciły w bogate doświadczenia życie tego muzyka.

Marka Piekarczyka młodsze pokolenie kojarzy głównie z roli jurora w talent show "The Voice of Poland". Natomiast fani muzyki rockowej oraz starsze pokolenie doskonale wie, że Marek Piekarczyk jest wokalistą doskonałego zespołu TSA. 

Marek Piekarczyk to nie tylko piosenkarz, ale także tekściarz, muzyk, okazjonalny aktor oraz osobowość telewizyjna. Człowiek , który ma tak bogate cv powinien mieć czytelnikowi jego autobiografii tak wiele do opowiedzenia.



I tak jest. Marek Piekarczyk to taka osobowość, której się słucha bez zająknięcia. NIe dziwi mnie, że Leszek Gnoiński, który był w tym przypadku przepytującym czuł nęcącą potrzebę, by stworzyć tę książkę.
 Przepytujący ma o tyle dylemat, że gwiazda może powiedzieć wszystko,  a Leszek Gnoiński musiał pytać niebanalnie, niesztampowo, innowacyjnie i nie powielać tak wiadomych, oklepanych pytań.
Udało mu się to. Obszerna wiedza, która posiadał na temat Marka Piekarczyka z pewnością mu pomogła, jednak to wielka sympatia oraz podziw wobec swojego idola sprawiła, że to nie jest zwyczajna publikacja.

"Zwierzenia kontestatora" to głęboko osobista podróż poprzez lata dzieciństwa, młodości i wieku już dojrzałego muzyka. W tej publikacji Marek Piekarczyk odsłonił się, co może dla bacznych obserwatorów show biznesu nie jest niczym dziwnym . Natomiast dla fanów piosenkarza wiadome jest, że muzyk nie uważa się i nie kreuje na gwiazdę polskiego rocka. To całkowicie zwyczajny człowiek, tyle , że ma ogromny talent. 

Czytelnik podczas lektury zrozumie, że Marek Piekarczyk to bardzo mądry, rozsądny Polak. Ojciec, mąż. Świadomy, że życie to nie bajka, a on ma obowiązek zarabiać na rodzinę, małego synka, kredyt hipoteczny. 


Prostymi słowami, ale jakże barwnymi opisami Marek Piekarczyk opowiedział swoje skomplikowane losy od momentu dzieciństwa do chwili obecnej. Z tych odpowiedzi na poszczególne pytania powstaje obraz człowieka nie kryształowego. O nie. Swoje na sumieniu ten jegomość także ma. Ale od razu czuć , że między rozmówcami wytworzyła się specyficzna chemia, porozumienie, ale i wspólne fascynacje.

Jak to rozpoznać? Proste. Leszek Gnoiński wyłuszczył szczerość , prawdziwość oraz szczerość do bólu. Od tej książki nie można się oderwać. 
Smaczki to oczywiście zdjęcia różnorodne, rodzinne, archiwalne, które do tej pory znajdowały się w albumach. Teraz i my możemy "wejść w butach" to tej rodziny i "podglądać" relacje między nimi, by zrozumieć koleje losu oraz decyzje, które ukształtowały Marka Piekarczyka.

Smaczkami są także interesujące tło społeczno-polityczne. Ja ze względu na swój młody wiek lat powojennych, socjalizmu nie pamiętam. Trudno jest mnie powiedzieć , jak kształtowała się scena muzyczna w Polsce w latach PRL-u czy politycznych przemian. Muzyk mi je przybliżył. Ale i odsłonił rąbka tajemnicy funkcjonowania współczesnego show biznesu. A jest to bardzo intensywne zjawisko.

"Zwierzenia kontestatora" to naprawdę zwierzenia, a nawet spowiedź. 
Czuję się w pełni usatysfakcjonowana, że takie książki powstają i życzyłabym sobie, by było ich coraz więcej.
Polecam.

ocena:6/6

Za książke bardzo serdecznie dziękuję Panu Oskarowi z Wydawnictwa 







2 komentarze:

Jola K pisze...

Widziałam tę książkę i mam zamiar poznać lepiej Piekarczyka:)

K-Alinki pisze...

Postać nie jest mi dobrze znana i nigdy szczególnie mnie nie interesowała, ale zawsze można to zmienić. Tym bardziej, że uwielbiam książki biograficzne, chętnie poznam p. Piekarczyka bliżej.

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review