wtorek, 5 maja 2015

"Niewidzialny człowiek z Salem" Christoffer Carlsson

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 13:18

"Niewidzialny człowiek" Christoffera Carlssona to kolejny kryminał z Czarnej Serii, która "zabrał" mi wczorajszą noc.

Kryminał/ thriller jest to gatunek literacki, który uwielbiam. NIgdy mi się nie znudzi zagłębianie w meandry zagmatwanych, skomplikowanych , mrocznych zakamarków życia ludzi.


Czarna Seria, to książki, które zawsze z największą przyjemnością biorę do ręki i spędzam z nią noc, jak z najlepszym przyjacielem.

Christoffera Carlssona nie znałam. Teraz już wiem, że pisarz zadebiutował w 2010 roku. "Niewidzialny człowiek z Salem" jest jego trzecią powieścią, a pierwszą z cyklu o śledczym Leo Junkerze. Carlsson wykłada oraz kończy doktorat na wydziale kryminalistyki uniwersytetu w Sztokholmie. 
Jest autorem wielu prac naukowych z zakresy kryminalistyki.

Jak już wspomniałam powyżej "Niewidzialny człowiek z Salem" jest pierwszą częścią z cyklu o sprawach, którymi zajmuje się szwedzki policjant Leo Junker.
Tym razem Leo Junker musi zmierzyć się z masakryczną zbrodnią. 

Trwa lato. Leo Junker tymczasowo zawieszony w obowiązkach służbowych mieszka sobie spokojnie. Do momentu, gdy w sztokholmskim schronisku dla bezdomnych zostaje odkryte ciało martwej kobiety, uzależnionej od narkotyków. 
Ciało kobiety nosi znamiona ran postrzałowych. Bohater mimo, że powinien trzymać się od tej sprawy z daleka, ale nie byłby sobą gdyby tak zrobił.

Leo Junker zaczyna swoje śledztwo, tym bardziej, że zgon kobiety łączy się bezpośrednio z tragizmem przeszłości policjanta.
Narratorem jest sam bohater, który przeplata teraźniejszość z licznymi retrospekcjami. Bohater poprzez powroty do lat dzieciństwa oraz lat młodzieńczych przedstawia czytelnikowi swoją sylwetkę.

Przeszłość Junkera bynajmniej nie jest kryształowa i mimo, że Leo w dorosłym życiu wybrał profesje strażnika prawa, to także nie  jest on całkowicie "normalny". Przeszłość tak bardzo wpłynęła na jego psychikę, że teraz jest tym kim jest.

"Niewidzialny człowiek z Salem" to kryminał nie za ambitny. Bohaterowie byli trochę miałcy. Zabrakło mi tego skandynawskiego pazura. Patologia panująca w organie bezpieczeństwa nie jest niczym nowym. I nawet bym tego nie wymagała, przecież korupcja, zepsucie moralne w szwedzkiej policji bywa często wątkiem dominującym tamtejszej literatury.

 Za książkę dziękuję WYDAWNICTWU CZARNA OWCA 


W tej pozycji zabrakło mi charakteru, szerszego rozwinięcia wątku kryminalnego. Może autor poprzez pierwszą część chciał byśmy lepiej poznali, wczuli się w postać przez niego stworzoną. 
Ja jeszcze Leo Junkera nie rozumiem, ale kto wie, co będzie się działo w kolejnej pozycji.

1 komentarze:

alinka malinka pisze...

Widziałam na półce w księgarni w poniedziałek i dobrze, że się nie skusiłam. Choć chętnie przeczytam, to szkoda mi na nią pieniędzy by było.

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review