wtorek, 26 maja 2015

"Zakon Mimów" Samantha Shannon

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 14:45

"Zakon Mimów" autorstwa Samanthy Shannon to drugi tom cyklu (planuje się , aż bądź tylko siedem części) Czasów żniw.
Autorką jest młodziutka, dwudziestoczteroletnia pisarka Samantha Shannon.


Poprzednia część zakończyła się w momencie, gdy główna bohaterka Paige Mahoney przy pomocy jednego ze swoich wrogów udaje się uciec z Szeolu . Niestety nie do wszystkich szczęście się uśmiechnęło i nie dane im było posmakować wolności.

Paige, ale i inni uciekinierzy stają się języczkiem uwagi. Nawet Sajon przestaje być miejscem bezpiecznym. Na życie dziewczyny zaczynają czyhać niemal wszyscy.
Nie wiadomo komu ufać  i gdzie się schroić.

Paige za wszelką cenę próbuje obnażyć Refaitów oraz Emmitachów. Jednakże nie będzie to łatwe. Paige odnosi wrażenie, że wszyscy dbają jedynie o swoje interesy i są nieczuli na jej zabiegi.
Nawet mim-lord , Jaxon Hall nie jest za bardzo zaciekawiony, tym co do powiedzenia ma dziewczyna  A ta chcę zwołać Eteryczne Stowarzyszenie.
Czy ktoś jej wysłucha? Pomoże? Ocali jej życie?

Jestem bardzo zaskoczona. Samantha Shannon jest bardzo młoda, a można, by wywnioskować, że pisarka ma wieloletnie doświadczenie w szlifowaniu stylu. Jednakże tak nie jest.
I tym bardziej jestem pod wielkim wrażeniem talentu, wielkiej, doskonale pracującej, na najwyższych obrotach wyobraźni autorki.

To musi być wielki talent. Bez niego nie da się tak misternie, dokładnie wymyślić, tak "rozbuchanego" uniwersum. Bez talentu nie da się rozmnożyć wątków tak, by zazębiały się w misterną całość.
Tu się tak dzieje.

Nie znam pierwszej części, więc czuję pewną pustkę, której nie odczuwają czytelnicy mający wiedzę wypływającą z obu części. Muszę koniecznie nadrobić Czas żniw. Bez znajomości tej pozycji czytało mnie się nieco trudniej, ale nie mniej wciągająco.

Nie umniejsza to faktu, że wciągnęłam się w lekturę od pierwszych stron. Z ogromnym zaciekawieniem oraz zainteresowaniem śledziłam perypetię bohaterów . A ci, zostali ukazani bardzo barwnie oraz realistycznie.
Gatunek, którym jest fantastyka nie oznacza, że lektura została odarta  z emocji. Bynajmniej.

Emocji jest dużo. Czytając miałam gęsią skórkę. Książka jest obszerna, a ja siedziałam i czytałam. Nie byłam w stanie odłożyć jej i zając się czymś innym.
To się rzadko zdarza, gdy mam do czynienia z literatura fantasy. A jednak jest to możliwe.

A czy wy już znacie Zakon Mimów? Jeśli tak , to jakie wrażenia?

Ocena:5/6


Za książkę dziękujemy Panu Oskarowi z Wydawnictwa SQN
WYDAWNICTWOSQN.PL

3 komentarze:

Meg Sheti pisze...

Ja dopiero poznam Zakon mimów, ale nie mogę się doczekać! :)

Bookeaterreality

Galeria Książek pisze...

Ja jeszcze nie poznałam nawet "Czasu żniw" ;(
Galeria Książek - zapraszam :)

Agnieszka K. pisze...

Nie czytałam żadnej książki autorki, to nie jest mój gatunek literacki, chociaż "Czas żniw" swego czasu bardzo mnie kusił, kto wiem, może kiedyś jednak przeczytam ;)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review