niedziela, 14 czerwca 2015

"My little Pony", 'Lucky Luke" komiksy.

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 12:14

Kucyki Pony wiodą prym pośród bajkowych pupili małych dziewczynek. Moja córka kocha nie tylko te kolorowe, przyjazne, wesołe, ale i magiczne koniki. Od tej bajki się wszystko zaczęło i trwa już kolejny rok.


Koniki Pony sprawiły, że zazwyczaj dziewczynki lubią także inne kucykowe postacie. Jednak to Pony zdobyły tak wielką popularność, że animacja rozwinęła się w biznesową machinę.

Fani mogą kupić bajkę na różnorodnych nośnikach, gry, gazetki, ubranka, figurki, książki , jak również komiksy i wiele innych.
I o jednym z nich chciałabym dziś wam opowiedzieć.

"My Little Pony. Przyjaźń jest magią," to komiks opowiadający o przygodach Twilight Sparkle, Rainbow Dash, Rarity Fluttershy, Pinkie Pie, Applejack i innych kucyków.

"My little Pony. Przyjaźń to magia" to pierwszy tom z kilkoro pozycji, które wydawnictwo Egmont przygotowuje.
W tym , kucyki staną przed nie lada wyzwaniem. W ich miasteczku zaczynają dziać się dziwne rzeczy, a zachowanie mieszkańców budzi zaciekawienie oraz zdziwienie kucyków. Ale o co chodzi?


Skoro było coś dla dziewczynek, to i musiało znaleźć się coś dla chłopców. Choć niekoniecznie tylko dla nich.
Gdyż postać Lucky Luke'a to bohater, którego i ja pamiętam z mojego okresu dorastania.

Choć byłam dziewczynką, to przygody tego kowboja -samotnika mnie interesowały.

Teraz Lucky Luke powraca. Cieszy mnie to tym bardziej, że powraca się do bohaterów , że tak to ujmę -sprawdzonych w boju.

Prezentowana przeze mnie pozycja, to już siódma część.
Lucky Luke wędrując spotyka postacie autentyczne z Dzikiego Zachodu.
Bohater w kilku historyjkach, przedstawiony w formie komiksu wciela się w wiele ról: rozjemcy, negocjatora, "detektywa", towarzysza itp.
Nikt nie będzie się nudził.

Oba komiksy zapewniły mnie i moim pociechom fantastyczne chwilę. Dlatego, że akcja przedstawiona na kartach komiksów toczy się szybko, a obrazy, które towarzyszą im są bardzo starannie wykonane.
Zawsze zwracam uwagę na kolorystykę w tego typu propozycjach.
I muszę zaznaczyć, że jako czytelniczka czuję się bardzo usatysfakcjonowana.

Wiadomo, że w "My little Pony. Przyjaźń jest magią" ilustratorzy postawili na całą , żywą paletę barw. Koniki wiadomo, że muszą być identyczne co w kreskówce. I tak jest.
Dzieci się nie oszuka.
Podobnie, jak w przypadku kucyków Pony, tak i w "Lucky Luke" jest wykonany w barwach adekwatnych, co w animacji. Dominują piaszczyste barwy. Wszak Dziki Zachód to piach i dzikie oraz nieokiełznane stepy.

Wielką zaletą są emocje. Emocje, które ilustratorzy uzewnętrznili bardzo trafnie oraz przekonywująco.
Jestem przekonana, że te komiksy spełniają wszelkie wymagania czytelników, którzy preferują taki typ publikacji.

Polecam.

3 komentarze:

Lustro Rzeczywistosci pisze...

Kucyki Pony! Moja córka oszaleje ze szcześcia na widok tych cudów, choć ja jestem, przyznam szczerze, sceptyczna ;)

Leger pisze...

Książka stanowczo nie dla mnie. Nie wiem też, komu mógłbym ją polecić ;)

Melania K. pisze...

Etap Pony za nami, teraz były Pony - dziewczyny - Equestria Girls - ale widzę że też już chyba ta fascynacja za nami :)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review