sobota, 6 czerwca 2015

"Pan Holmes" Mitch Cullin

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 07:16

Sherlock Homes,to postać fikcyjna, bohater powieści i opowiadań kryminalnych, autorstwa sir Arthura Conan Doyle'a.
Sherlock jest detektywem, który ramię w ramię, ze swoim najlepszym przyjacielem dr. Watsonem rozwiązuje najbrutalniejsze oraz najbardziej tajemnicze sprawy, z którymi londyńska policja nie może sobie poradzić.

Postać Sherlocka Holmes'a reanimowano już wielokrotnie. Jest to tak kultowa postać, że Sherlock Holmes zawitał na wielkich czy też małych ekranach, ale i na stronach książek, które niekoniecznie wyszły spod pióra sir Arthura Conana Doyle,a.


Podobnie stało się z przypadku książki, którą miałam okazję przeczytać w dniu wczorajszym.
"Pan Holmes " , bo o tej pozycji mowa jest autorstwa Mitcha Cullina.


Mitch Cullin jest Amerykaninem, pisarzem, autorem sześciu powieści. Jego najgłośniejsza książka, nosząca tytuł:"Krainy traw" doczekała się ekranizacji.

Pisarz w gronie krytyków literackich cieszy się uznaniem swojej przenikliwości, zrozumienia ludzkiej natury oraz istoty człowieczeństwa.

Byłam bardzo ciekawa, jak człowiek, który nosi miano jednego z największych fanów detektywa wszech czasów, Sherlocka Holmes'a sprawdzi się w roli "ojca" kolejnego wcielenia bohatera?

W "Panu Holmesie" główny bohater jest już sędziwym mężczyzną, gdyż ma już dziewięćdziesiąt trzy lata. Mieszka w hrabstwie Sussex wraz ze swoją gospodynią oraz jej nastoletnim synem.
Starość detektywa upływa pod znakiem wiejskiego , powolnego, spokojnego życia.

Sherlock Holmes swoje ostatnie lata poświęca na porządkowaniu, spisywaniu swoich wspomnień oraz na pasje, jaką jest pszczelarstwo.
Bohater często powraca myślami do swojej wycieczki na wyspę Kobo, gdzie zgłębił się w odmęty swojej starczej duszy.

Detektywowi nie tak wcale łatwo jest się pochodzić się z uciekającym życiem. Jego bystry i jak do tej pory sprawny zmysł obserwacji zaczyna zanikać. Starość daje o sobie znać w logicznym oraz uporządkowanym sposobie rozumowania znaków, które do tej pory były jego atutem .

Pan Holmes ma jeszcze jedną sprawę do rozwiązania. Bohater opowiada czytelnikowi o wizycie młodego pana Kellera, który przybywa do detektywa, gdyż trapi go ważna dla niego kwestia.
Młody pan Keller ma żonę, która jako dama odznaczająca się wszelkimi cnotami, walorami ciała, jak i umysłu pod wpływem dwóch poronień popada w coraz częstsze stany odrętwienia oraz apatyczności.

Małżonek w obawie przed pogorszeniem się stanu małżonki funduje jej naukę gry na szklanej harmonijce, u pewnej damy.
Pod wpływem lekcji gry samopoczucie pani Keller się poprawia. Dom zadbany, a na pana Kellera zawsze czeka syty posiłek, ale coś nie umyka uwadze pana Kellera.....

I z tym problemem przybywa, by zasięgnąć rady Sherlocka Holmesa. Co to za zagadka? I , czy podstarzały już detektyw jest w stanie ją rozwiązać?

Zapewne jesteście ciekawi końca tej historii. Także byłam, choć "Pan Holmes" to już nie to samo, co w wykonaniu prekursora tej postaci.
Mitch Cullin bardziej niż na wątku kryminalnym skupił się na przemijaniu głównego bohatera. Dla fanów oryginału może to być rozczarowanie, choć ja wierze, że Mitch Cullin chciał uchwycić pewną mądrość życiową, sens życia.

Rozważania samego bohatera nad swoim obecnym stanem, ale i liczne powroty do chwil spędzonych w Japonii potwierdzają tylko moje przypuszczenia.
Trzeba także pamiętać, że autor "Pana Holmesa" poniekąd wskrzesił postać do żywych. Sir Arthur Conan Doyle uśmiercił swoje literackie dziecko w wieku 75 lat, a tu Holmes ma aż 93 lata i ma jeszcze na tyle jasny umysł, by nie poddać się starości.

"Pan Holmes" to książka o przemijaniu,  o czasie, który niepytany zabiera nam to co najcenniejsze: życie, siły witalne, ale i umysłowe. Ta książka potwierdza także to, że mimo starczego wieku nasza osobowość, szczodrość, roztropność nie zanika, jest tylko ograniczona.

Dla kogo jest ta powieść? Dla tych, którzy znają już Sherlocka Holmes'a i z żalem musieli go pożegnać, a teraz ktoś "rozpoczyna" nowy etap z życia bohatera.
Polecam.

Ocena:4/6

 Za książkę bardzo dziękuję Panu Moisesowi z Wydawnictwa Czarna Owca


2 komentarze:

Melania K. pisze...

Sama nie wiem, może kiedyś się na nią skuszę :)

Martyna Kapitanska pisze...

Kocham Sherlocka Holmesa, a ta książka złamałaby mi serce. Mam wielką ochotę przeczytać ją, ale boję się, że niestety zniszczy kawałek mojej duszy.
Drugastronaksiazek.blogspot.com

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review