sobota, 4 lipca 2015

"Błękitny labirynt" Douglas Preston, Lincoln Child

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 13:12

Dawno na moim blogu nie było książki słynnego, amerykańskiego duetu:Douglasa Prestona oraz Lincolna Childa. Aż do dziś.

Przed chwilą ukończyłam jej czytanie i jeszcze na gorąco chciałabym podzielić się z wami moimi wrażeniami.


"Błękitny labirynt" to już czternasta odsłona o śledztwach agenta FBI Pendergasta .
Agent wygodnie żyje i ma zapewnione bezpieczeństwo finansowe, gdyż jego dziadek na sprzedaży opatentowanego specyfiku zdobył niewyobrażalny majątek.

Lecz mimo to agent Pendergast  ma nie lada wyzwanie przed sobą. Pewnego wieczora jego gospodyni słyszy pukanie do drwi rezydencji . Otwiera, a na ganku stoi skrepowany mężczyzna, który nagle upada. Krzyk kobiety alarmuje bohatera. Ten wybiega przed dom i tam uświadamia sobie, że zmarły mężczyzna jest jego synem. Synem, którego agent poznał niespełna dwa lata temu i, który nie należał do praworządnych obywateli.

Alban , bo o nim mowa był wytrawnym , geniuszem zbrodni . Morderca, złodziej, sprytny, przebiegły okrutnik.
Teraz nie żyje, a agent zastanawia się, kto mógł go zabić i w jakim celu zwłoki pozostawiono przed jego domem, skoro Pendergast wolałby nigdy nie spotkać Albana.
Podczas autopsji w ciele syna agenta patolog znajduje kamień szachetny-unikalny turkus.
Czy to wskazówka dla bohatera? A może powinien trzymać się od tego zabójstwa  z daleka i dać możliwość wykazania się  policji?

Ale śmierć Albana do niejedyny wątek poruszany w tej powieści. Otóż najlepszy przyjaciel Pendergasta-d'Agosta prowadzi sprawę morderstwa kustosza muzeum, które początkowo wygląda na zbrodnie na tle rabunkowym. I, gdy już zniechęcony D'Agosta ma zamiar prosić przełożonego o inną, bardziej ambitną sprawę staje się coś, że policjant będzie brnął dalej w odkryciu tożsamości mordercy.
Od rozwiązania tej zagadki będzie uzależnione życie głównego bohatera.
Czas ucieka....

Ach, co to za książki. Moi drodzy, dwa dni wyśmienitej lektury. Duet ponownie mnie zaskoczył. Dał mnie, fance kryminałów tak zawiłą, wielowątkową historię, że nadal odczuwam  podziw dla wielkiej wyobraźni, ale i tak kompatybilnej współpracy obu panów.

Siła tej książki polega nie tylko i wyłącznie na bardzo konkretnej postawie agenta Pendergasta, a opiera się na także na D'Agoscie, ale na dwóch niezwykle odważnych, zdeterminowanych damach.
Cała czwórka stanowi zespół, którego działania nie współgrają ściśle ze sobą, ale cel ich działań jest jeden i ten sam.

Każdy czytelnik, który mimo iż wie, że "Błękitny labirynt" ma dwójkę autorów, to, gdy w momencie dwa podstawowe wątki się ze sobą skrzyżują, momentalnie traci orientacje, który pisarz ciągnie fabułę dalej.

Douglas Preston oraz Lincoln Child "dorobili" się ogromnej rzeszy fanów. Ja do nich należę.
Chciałabym jeszcze podzielić się z wami jeszcze jednym powodem dla czego uwielbiam tę lekturę.
Otóż, ta okładka. Czyż nie jest piękna? Przykuwająca uwagę?

Naprawdę, szczerze was zachęcam do zapoznania się z twórczością tych dwóch pisarzy. Nie pożałujecie. Zachęcam również do zapoznania się "singli", czyli tytułów , które wyszły spod pióra wyłącznie Prestona bądź Childa.  

Ocena:6/6

5 komentarze:

Agnieszka K. pisze...

Zaciekawiłaś mnie bardzo, ale nie znam tej serii mam spore zaległości skoro to już 14 odsłona... muszę się rozejrzeć i kiedyś po nią sięgnąć :)

awiola pisze...

No proszę, duet i taka udana książka. To dość rzadko się zdarza...

Meg Sheti pisze...

Uwielbiam tych dwóch panów, a Pendergasta to już w ogóle! :D

Bookeaterreality

Joanna M.P. pisze...

O rany... to chyba muszę jednak zacząć od tomu pierwszego...

Anonimowy pisze...

Ja również jestem ogromnym fanem twórczości tego duetu pisarzy. Przeczytałem wszystkie ich wspólne powieści (z wyjątkiem tej ostatniej - Błękitny labirynt). Przeczytałem także wszystkie pozycje samego Lincolna Childa, a teraz czytam cykl o Wymanie Fordzie Douglasa Prestona. Posiadam kolekcję ebooków wszystkich ich powieści (z wyjątkiem "Labiryntu"). Wszystkie profesjonalnie opracowane i chętnie wymienię kilka za ten ostatni "Błękitny labirynt".
Jeśli ktoś chciałby zacząć czytać cykl o agencie Pendergaście, to gorąco zachęcam zacząć od pierwszej powieści. Oczywiście każda książka jest oddzielną powieścią, ale kilka z nich tworzą swoistą trylogię, gdzie poszczególne watki mają zakończenie, lub ciąg dalszy w kolejnych powieściach.
Lektura jest fascynująca, a styl i warsztat pisarski obydwu autorów jest tak podobny, że nie sposób rozróżnić, który jakie watki pisał.
Polecam gorąco,
maz445@wp.pl

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review