sobota, 18 lipca 2015

"Moja historia futbolu. T. 1. Świat "Stefan Szczepłek

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 15:51

Świat kręci się wokół piłki, bo ona jest okrągła.
I nic dziwnego, gdyż świat podobnie jest jak piłka okrągła i każdy kraj pożąda, by to właśnie ich reprezentacja narodowa zdobywała trofea i aby informacje o niej były na "ustach" całego świata.


 Gra w piłkę nożną stała się pasją, obsesją milionów ludzi. I podobnie stało się w przypadku Stefana Szczepłeka.

Stefan Szczepłek jest dziennikarzem z wieloletnim doświadczeniem. Nie jedno widział. Z niejedną legendą piłki rozmawiał.

Wśród rozmówców autora recenzowanej przeze mnie dziś książki, a noszącej tytuł "Moja historia futbol. T.1. Świat" można wymienić chociażby Pele, Didi, Eusebio, Franzem Beckenbaerem, Ferencem Puskasem.
Z racji już wieku był naocznym świadkiem największych oraz najistotniejszych wydarzeń piłkarskich ostatnich lat.

Ale rodzi się pytanie. Jak to  wszystko się zaczęło? Gdzie znajduje się geneza tej fascynującej gry?
Tego wszystkiego dowiemy się z "Mojej historii futbolu . T.1. Świat". Jak sam tytuł wskazuje, to odniesienia oraz wyrażane opinie na dany fakt historyczny jest subiektywną oceną autora.






I kto by pomyślał, że cała ta heca, zwana piłką nożną rozpoczęła się w XIX wieku, w Wielkiej Brytanii. A uwierzylibyście, że , gdy znudzeni oraz złaknieni jakichkolwiek nowości obywatele Wielkiej Brytanii zaczęli tworzyć "zespoły" oraz bliżej nieokreślone "zasady", to monarchowie wydawali dekrety zakazujące, ale i ostro karzące tych, którzy będą grali w piłkę.
Dlaczego tak się działo? Ponieważ, władcy brytyjscy widzieli w owym zajęciu zagrożenie dla niemal niewolniczej pracy swoich poddanych.
Uważano wówczas, że takie zabawy będą skutkować rozluźnieniem obyczajów oraz praworządności.

Lecz wszystko co złe zmienia się na lepsze . Po latach władcy zaważyli, że "zabawa" (w ich głowach tak to wyglądało) ma ścisłe powiązania między wydajnością a zdrowiem poddanych.
I w tym momencie zaczęła się już ewolucja gry w piłkę nożną.

Nie jestem w stanie wam przytoczyć wszystkich fascynujących faktów. Ale zdradzę wam jeszcze jedną ciekawostkę. Otóż  świat piłki nożnej nie był wolny od rasistowskich zachowań i nawet w takich krajach jak chociażby Brazylia czarnoskórzy obywatele tego kraju przez wiele, wiele lat nie mogli wejść w skład drużyny piłkarskiej.

Jak zapewne zaważyliście podejście dziennikarza do historii powstania, ale i rozwoju od dawien dawna do chwili obecnej jest szeroko zakrojone.
Stefan Szczepłek zadziwił mnie. Nie spodziewałam się tak ciekawego, plastycznego stylu opowiadania.

Wiedza encyklopedyczna, fakty, daty, nazwiska, ale wszystko "obtoczone" tłem historyczno-społecznym. Piękne wydanie książki przez Wydawnictwo SQN potęguje przyjemność z lektury..
Tej książki nie czyta się od tak sobie.
Ją się także ogląda. Cudne fotografie np. plakatów, biletów, ludzi, zawodników, migawek z meczy itp. Jasne i klarowne ramki z datami oraz opisami sprawia, że nie jest to zbiór suchych faktów.
O nie. Jest to tak prawdziwe, realne uzewnętrznienie miłości, zamiłowania i zgromadzonej wiedzy  autora.

W każdym słowie czuć te niesamowite, pozytywne wibracje. Ciekawość pochłania czytelnika, a Stefan Szczepłek niepostrzeżenie zabiera nas w swój "piłkarski " świat.

"Moja historia futbolu. T.1. Świat" to dopiero preludium. Coś mi mówi, że dziennikarz niedługo przedstawi świat futbolu od strony naszego rodzimego podwórka, Polski.
Ciekawi?

 Za książkę dziękuję Panu Oskarowi z Wydawnictwa SQN
WWW.WYDAWNICTWOSQN.PL

Za książkę dziękuję Panu Oskarowi z Wydawnictwa SQN

Copy the BEST Traders and Make Money (One Click) : http://ow.ly/KNICZ


Za książkę dziękuję Panu Oskarowi z Wydawnictwa SQN

Copy the BEST Traders and Make Money (One Click) : http://ow.ly/KNICZ







4 komentarze:

Chabrowa pisze...

Tym razem chyba nie moje klimaty chociaż wydawnictwo bardzo lubię :)
Moje-ukochane-czytadelka

awiola pisze...

Dla osób, które kochają futbol to na pewno nie lada gratka. Nie dla mnie jednak.

Esa Czyta pisze...

Nie sądziłam, że to powiem, ale książka wydaje się być ciekawa :D. Może w końcu wiedziałabym cokolwiek o piłce :P.

monotema pisze...

Chętnie kibicuję naszym piłkarzom, choć niewiele na razie osiągają, ale czy skusiłabym się na książkę o futbolu? Nie wiem.

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review