piątek, 21 sierpnia 2015

"Sinon" Dan T. Sehlberg

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 08:25

Czarna Seria rozrasta się w siłę. NIe dziwcie się zatem, że będzie ona gościć u mnie na blogu, do momentu, aż nie zapoznam się z jej wszystkimi częściami. 

A nie ukrywałam nigdy faktu, że liczę, że stale będą wydawane nowości z kręgu skandynawskiego kryminału. 

"Sinon" to nowość, wydana w ostatnich dniach . Mam to szczęście, że mam możliwość na bieżąco cieszyć się z kolejnych publikacji Wydawnictwa Czarna Owca oraz dzielić się z wami, moimi spostrzeżeniami.

 Ale zanim do nich przejdę , to kilka słów o fabule.

 Fabuła jest dosyć skomplikowana i zagmatwana. Żeby nie robić wam zbytniego spustoszenia w głowie , zakreślę ją zaledwie.

 Otóż głównym bohaterem jest Eric Soderqvist- naukowiec, wybitny umysł, analityczny zmysł.Kilkanaście miesięcy wcześniej (tego wszystkiego dowiecie się z powieści "MONA") pracował nas wirusem, którego ofiarą padła jego ukochana żona, Hanna.

Kobieta po zakażeniu była bliska śmierci . Tylko ona z szerokiego grona zakażonych osób przeżyła. 

Teraz na życie Hanny czai się już nowe, równie niebezpieczne co wirus niebezpieczeństwo.
Otóż jeden z głównych bohaterów, Sinon, bardzo ważny doradca premiera Izraela zostaje zdemaskowany jako szpieg Hezbollahu. Zostaje aresztowany i osadzony we więzieniu . Nie bawi w nim długo. Koncern farmaceutyczny o nazwie Cryonordic (powiązany z grupami terrorystycznymi) ma dla Sinona misje...

Podczas, gdy Sinon przebywa w więzieniu do szpitali trafiają kolejni chorzy, którzy cierpią na nieokreśloną chorobę. Wśród chorych znajduje się lekarz oraz pielęgniarka, którzy otoczyli opieką niedawno chorującą Hannę. Policja, agentka Mossadu-Rachel Papo i sam Erik Soderqvista zdają sobie sprawę, że antidotum na zakażenie setki osób już nie istnieje. 
Cryonordic twierdzi, że jest w stanie je opracować. Ale jakim sposobem? 

 Jak sami widzicie fabuła zatacza dość szerokie kręgi miejsc akcji, jak i bohaterów. Autor stworzył pełną literackiego przepychu powieść sensacyjno-przygodową.  Pokusił się także o oparcie fabuły na nowoczesnych mediach .

 Mnie ten fakt nie dziwi, gdyż Dan T.Sehlberg jest wśród wielu innych profesji, specjalistą od nowoczesnych mediów dziennika "Aftonbladen". Pisarz studiował grę na fortepianie , był kompozytorem oraz koncertował jako klawiszowiec. W wieku 14 lat zaczął pracę dziennikarza popowego w magazynie "Okej". 
Dan T.Sehlberg ukończył magisterskie studia menedżerskie w Wyższej Szkole Handlowej w Sztokholmie. Obecnie jest przedsiębiorcą, a pisanie jest jego pasją.

 Zatem pisarz pisał o tym, o czym wie wiele, lekko wyprzedzając myślami w przyszłość. Ale czyż taki nie jest świat? 
 Kto by jeszcze 20 lat temu pomyślał, że będziemy się mogli komunikować poprzez komputer z drugim człowiekiem np. na drugiej półkuli? Świat brnie nieustannie w wysiłkach, by ulepszać, zmieniać oraz zaskakiwać. Ma to swoje skutki uboczne. Jest to chyba logiczne. 

I chyba Autor "Sinon" chciał nas poniekąd ostrzec, że zapędy naukowców mogą skazać nas na momenty strachu i trwogi. Powieść jest dosyć ciekawa, lecz nie pozbawiona wad. Za dużo w tej pozycji wątków. Akcja skacze z miejsca na miejsce. O ile nie zamkniecie się z książką i nie założycie klapek , jak u spacerującego konia możecie poczuć dezorientacje w czasie czytania.

 Początki nie są łatwe. Ja sama główkowałam się, co do czego. Wracałam do opisu na okładce i zastanawiałam się czy już coś przeoczyłam. Dan. T. Sehlberg trochę się rozpędził..

 Mógł trochę porywać dane wątki, by rozciągnąć inne. Wówczas ta lektura nie byłaby tak intelektualnie wyczerpująca. Nie uskarżam się bynajmniej. Ale to takie niuanse, które sprawiały, że czytało mnie się ciut wolniej i mniej sprawnie. Plusem jest sam zamysł fabuły, gdyż uważam , że jest bardzo innowacyjny i współczesny. Jest to druga powieść pisarza, więc nie wymagajmy, że pisarz w lot zrozumie i wyważy zawartość swoich książek do potrzeb czytelnika. Choć myślę, że mężczyźni, którzy z zasady są bardziej obeznani w temacie nowych technologii będą bardziej usatysfakcjonowani.

Podsumowując.
"Sinon " jest pozycją bardzo aktualną jeśli chodzi o wątki technologiczne. Mimo małych niuasów czyta się ją dobrze, z każdą stroną ciekawość o niepewny los głównych bohaterów, ale głównie Hanny się zaostrza. 
Polecam ją osobą takim jak ja, czyli kochających szybką akcje, ciekawe nowe wątki, nie przeciętny styl kreacji bohaterów. 


Za książkę dziękuję Panu Moisesowi z WYDAWNICTWA CZARNA OWCA
WWW.CZARNAOWCA.PL
tłumaczenie: Maciej Muszalski tytuł oryginału: Mona seria/cykl wydawniczy: Czarna Seria wydawnictwo: Czarna Owca data wydania: 30 stycznia 2014 ISBN: 9788375546781 liczba stron: 424 słowa kluczowe: literatura szwedzka, kategoria: thriller/sensacja/kryminał ocena:4+/6 Czarna Seria rozrasta się w siłę. NIe dziwcie się zatem, że będzie ona gościć u mnie na blogu, do momentu, aż nie zapoznam się z jej wszystkimi częściami. A nie ukrywałam nigdy faktu, że liczę, że stale będą wydawane nowości z kręgu skandynawskiego kryminału. "Mona" to nowość, wydana w ostatnich dniach stycznia tego roku. Mam to szczęście, że mam możliwość na bieżąco cieszyć się z kolejnych publikacji Wydawnictwa Czarna Owca oraz dzielić się z wami, moimi spostrzeżeniami. Ale zanim do nich przejdę , to kilka słów o fabule. Fabuła jest dosyć skomplikowana i zagmatwana. Żeby nie robić wam zbytneigo spustoszenia w głowie , zakreślę ją zaledwie. Otóż głównym bohaterem jest Eric Soderqvist- naukowiec, wybitny umysł, analityczny zmysł. Pracuje on nad wynalazkiem, który jest niezwykle groźny, gdyż wiele zmieni w życiu bohatera. Owym wynalazkiem jest Mindsurf. Jak sama nazwa wskazuje mind- to umysł, a surfto ruch, przemieszczanie się. I taki w zamierzeniu ma być program komputerowy. Ten bezprecedensowy twór może zagrozić największym potęgom światowej finansjery, ale i mocarstwom politycznym. Mindsurfem jest trójwymiarowym internet, który łączy się bezpośrednio z umysłem użytkownika. Eric jak każdy naukowiec musi posiadać swoją "mysz doświadczalną". Taką "myszą" staje się jego żona Hanna. Hanna jest kompletnie bezbronna na tragiczne skutki, jakie niesie system. Kobieta zaczyna uskarżać się na nietypowe, jak do tej pory dolegliwości: bóle głowy, wysoka gorączka, omamy i halucynacje. Czy dzieje się tak za sprawą "testowania" męża? I co z tym wszystkim mają wspólnego największe służby wywiadowcze świata: FBI, MOSSAD, HEZBOLLAH? Zaczyna się nierówna walka dobra ze złem.... Jak sami widzicie fabuła zatacza dość szerokie kręgi miejsc akcji, jak i bohaterów. Autor stworzył pełną literackiego przepychu powieść sensacyjno-przygodową. Pokusił się także o oparcie fabuły na nowoczesnych mediach . Mnie ten fakt nie dziwi, gdyż Dan T.Sehlberg jest wśród wielu innych profesji, specjalistą od nowoczesnych mediów dziennika "Aftonbladen". Zatem pisarz pisał o tym, o czym wie wiele, lekko wyprzedzając myślami w przyszłość. Ale czyż taki nie jest świat? Kto by jeszcze 20 lat temu pomyślał, że będziemy się mogli komunikować poprzez komputer z drugim człowiekiem np. na drugiej półkuli? Świat brnie nieustannie w wysiłkach, by ulepszać, zmieniać oraz zaskakiwać. Ma to swoje skutki uboczne. Jest to chyba logiczne. I chyba Autor "Mony" chciał nas poniekąd ostrzec, że zapędy naukowców mogą skazać nas na momenty strachu i trwogi. Powieść jest dosyć ciekawa, lecz nie pozbawiona wad. Za dużo w tej pozycji wątków. Akcja skacze z miejsca na miejsce. O ile nie zamkniecie się z książką i nie założycie klapek , jak u spacerującego konia możecie poczuć dezorientacje w czasie czytania. Początki nie są łatwe. Ja sama główkowałam się, co do czego. Wracałam do opisu na okładce i zastanawiałam się czy już coś przeoczyłam. Dan. T. Sehlberg trochę się rozpędził.. Mógł trochę porywać dane wątki, by rozciągnąć inne. Wówczas ta lektura nie byłaby tak intelektualnie wyczerpująca. Nie uskarżam się bynajmniej. Ale to takie niuanse, które sprawiały, że czytało mnie się ciut wolniej i mniej sprawnie. Plusem jest sam zamysł fabuły, gdyż uważam , że jest bardzo innowacyjny i współczesny. Jest to debiut, więc nie wymagajmy, że pisarz w lot zrozumie i wyważy zawartość swoich książek do potrzeb czytelnika. Choć myślę, że mężczyźni, którzy z zasady są bardziej obeznani w temacie nowych technologii będą bardziej usatysfakcjonowani "Moną" niż ja, laik.

Copy the BEST Traders and Make Money (One Click) : http://ow.ly/KNICZ

5 komentarze:

Melania K. pisze...

Lubię szybka akcję, ale ta książka chyba nie dla mnie.

Jola K pisze...

Patrząc dzisiaj na swoje półki z książkami stwierdziłam, że mam mało kryminałów. Może tak zacząć od tej kolekcję:)

Joanna M.P. pisze...

Zaciekawiłaś mnie bardzo. Pewnie po książkę w końcu sięgnę :)

AGNIESZKA DORSZ pisze...

Książka jest fajna, choć więcej w niej sensacji niż wątków kryminalnych.

awiola pisze...

Może się skuszę, nie mówię nie.

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review