środa, 4 listopada 2015

"Herbie Hancock. Autobiografia legendy jazzu" Herbie Hancock, Lisa Dickey

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 03:06



Moi stali czytelnicy wiedzą, że bardzo lubię biografię/ autobiografię.
Dlatego kiedy dowiedziałam się o tym , że Wydawnictwo SQN postanowiło wydać książkę o jednym z najwybitniejszym jazzmanie nie potrafiłam się jej oprzeć.


Herbie Hancock , a właściwie Herbert Jeffrey „Herbie” Hancock (ur. 12 kwietnia 1940 w Chicago) odznacza się wielkim talentem.
Od dziecka wyróżniał go niesamowity słuch i popęd muzyczny. W wieku  siedmiu lat  grał na fortepianie i został uznany za muzyczne „cudowne dziecko” ,a w wieku 11 lat zagrał V Koncert fortepianowy D-dur Mozarta z Orkiestrą Symfoniczną z Chicago. W wieku lat 20 został zauważony przez trębacza Donalda Byrda, który zaprosił go do swojego zespołu. W 1962 nagrał swój debiutancki album Takin' Off, na którym znalazł się pierwszy hit artysty – Watermelon Man.



Od tej pory muzyczna ścieżka, a raczej droga (często też wyboista) nabrała dynamiczności. Jaka to była droga? O tym koniecznie musicie sami poczytać.

Pozycja "Herbie Hancock. Autobiografia legendy jazzu" jak sam tytuł wskazuje, jest autobiografią. Tu narratorem jest sam muzyk, a wysłuchuje go  Lisa Dickey.

Herbie Hancock na łamach 350 stron opowiada o swoim życiu. O tych chwilach dobrych, fascynujących, pełnych pozytywnego zakręcenie, ale nie tylko.
Muzyk także podzieli się niełatwymi momentami dorastania w Chicago. Czytelnik tej autobiografii zapozna się także z szerszym spojrzeniem na sylwetkę innego muzyka- Milesa Davisa, w którego zespole Herbie Hancock rozpoczął swoją szeroko zakrojoną karierę.

Herbie Hancock jest bardzo ważną postacią w światowym jazzie. NIe ominęły go trudy uzależnień, ale dzięki buddyzmowi doznał duchowej zmiany.
Te zmiany trwają do dziś.


Herbie swoimi zwierzeniami zaraża miłością. On kocha muzykę. I mimo, że ma 75 lat to darzy ją niezmiennym uczuciem do dziś.
 "Herbie Hancock. Autobiografia legendy jazzu" to książka przede wszystkim o wielkiej, niegasnącej pasji do jazzu. To historia człowieka , który jako czarnoskóry obywatel USA wiele przeżył, ale wyznaczył sobie życiowy cel i uporem maniaka dążył do jego realizacji.

To także historia człowieka renesansu, który swoim talentem zachwycił wszystkich i stał się ikoną dla milionów.
Szczerze wam polecam, gdyż ten jazzman jest niebanalną postacią. Polacy mogli posłuchać muzyka pięć lat temu, w Warszawie. Miejmy nadzieję, że jeszcze odwodzi nas kraj, bym mogła osobiście doświadczyć spotkania z jego muzyką.

Za tą cudowną książkę dziękuję Panu Oskarowi z WYDAWNICTWA SQN

http://wydawnictwosqn.pl/

 



0 komentarze:

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review