poniedziałek, 16 listopada 2015

"Huczmiranki. Eukaliptus i werbena" Agata Mańczyk

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 05:48


Kiedy niedawno przeglądałam zapowiedzi wydawnictwa Nasza Księgarnia, moją uwagę zwróciła  powieść Agaty Mańczyk pt:"Huczmiranki. Eukaliptus i werbena" .

 Zaintrygował mnie przede wszystkim opis oraz tytuł, choć i okładka miała w tym swoją rolę. Kiedy tylko nadarzyła się okazja i książka znalazła się w mojej osobistej, domowej biblioteczce, od razu zabrałam się za czytanie. Kolejny raz intuicja mnie nie zwiodła.


Wszystko rozpoczyna się w 2013 roku, kiedy to Nina Huczmiran po rocznych wirażach po Europie wraca do Warszawy. Nina uciekła z Polski prze swoją samotnością i bólem. Kobietę porzuca mąż, a strata miłości żłobi w sercu bohaterki ogromną pustkę.

Nina po perypetiach w podróży wcale nie czuje się lepiej. Najlepiej zakopałaby się pod kołdrą i pogrążyła się w swoim cierpieniu.
Bohaterka jednakże w końcu wyjdzie do ludzi, wsiądzie na rower i postanowi zmienić wiele.
Czy jej się to uda?

 Nina Huczmiran to nie jedyna postać wiodąca w tej powieści. Losy Niny przeplatają się z opowieściami z życia jej krewniaczek;Darii oraz Lindy.

Daria Huczmiran w 1963 roku jest bardzo zakochana. Uczucie miłości i szczęścia aż ją rozpiera. Mężczyzna , któremu oddała swoje serce też ją kocha. Lecz na drodze do powodzenie tej pary stanie matka wraz z babka Darii. Obie uważają, że lepiej wiedzą , co jest najlepsze dla młodej Darii. One wybiorą jej lepszego, bardziej godnego kandydata na męża.
Czy Daria zgodzi się zrezygnować ze swoich marzeń i porzuci ukochanego?

Jest jeszcze Linda Huczmiran, która także kocha. Wbrew oczekiwaniom matki, babki pokochała pospolitego poetę. Ucieka z domu i poddaje się namiętności. Jednakże po roku dziewczyna wraca do domu rodzinnego  i próbuje ukryć sekret, który jest skutkiem jej romansu. Jednak rodzicielka się zwieść nie da....

Nina , Daria, Linda to przedstawicielki rodu Huczmiran żyjące na przestrzeni prawie trzech wieków. Ich koleje losu są odzwierciedleniem jakim niespokojnym duchem ,ale i wewnętrzną siłą dysponują kobiety z tego rodu. Tu nie ma miejsca na mężczyzn. Spełniają one jedynie rolę reproduktorów.
Tu rządzą kobiety, które wcześniej bądź później muszą samodzielnie dzierżyć ster w rodzinie.

 Ród Huczmiran włada magią zapachu. Wszędzie czuć zapach naparów i wywarów. Świat realny przeplatający się tajemną siłą. Huczmiranki silne, przekorne, stanowcze i bardzo waleczne. W swojej życiowej walce o przetrwanie będą się ścierać z dwoma innymi rodami:  Bergonów i Kaczatów.
Odwieczna niechęć wykształca cichą umowę, że kolejne pokolenia nie będą mieszać krwi między tymi trzema rodami. Czy to się uda?

 Muszę przyznać, że książka zaskoczyła mnie pozytywnie. Nie sądziłam, że autorce uda się stworzyć tak ciekawą i oryginalną fabułę. W końcu nie tak łatwo przecież wymyślić coś nowego, co jest oparte na sadze rodzinnej . Od pierwszych stron powiało świeżością i bardzo mi się to spodobało. Poza tym język był na tyle plastyczny i barwny, że całość pochłaniało się z dużą przyjemnością.

 Czasami tylko nieco drażniły mnie imiona członkiń rodu, które były bardzo do siebie podobne. Spory plus muszę też przyznać za kreację Lindy Huczmiran, którą od początku polubiłam i której kibicowałam. Co istotne, podczas czytanie się nie nudziłam, choć nie znajdziecie tu jakiejś szybkiej akcji.

„Huczmiranki. Eukaliptus i werbena” to niebanalna, ciekawie przedstawiona historia trzech kobiet, które okryte mrokiem przeszłości, muszą odnaleźć siebie. 
Lektura ta, to opowieść o miłości, przyjaźni, zaufaniu sobie i innym, bolesnej przeszłości i jej konsekwencjach. Widać, że autorka ma potencjał i myślę, że kolejne jej powieści, będą jeszcze lepsze. Tej z pewnością też nic nie brakuje. 
Warto wspomnieć, że autorka, Agata Mańczyk wcześniej pisywała dla młodszego czytelnika.
"Huczmiranki. Eukaliptus i werbena" są pierwszą próbą literatury dla dorosłego odbiorcy i uważam, że wyszło to całkiem fajnie. 
Na przyszły rok została zaplanowana kolejna część tej sagi. Ciekawe jak pisarka pociągnie wątki rodu Huczmiran? Jestem bardzo ciekawa.
Polecam


Za książkę dziękujemy WYDAWNICTWU NASZA KSIĘGARNIA
nk.com.pl







3 komentarze:

Kaś pisze...

Lubię tego typu książki, więc z wielką chęcią sięgnę po "Huczmiranki" :)

Paula pisze...

Do tej pory znałam Agatę Mańczyk z powieści dla młodzieży, które zresztą bardzo mi się podobały. Dlatego bardzo chciałam przeczytać Huczmiranki i cieszę się, że się nie zawiodłam. Świetna książka:)

Wioleta Sadowska (awiola) pisze...

Czytałam już o tej książce. Zapowiada się ciekawa saga.

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review