wtorek, 12 stycznia 2016

"Droga królów" Brandon Sanderson

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 10:54



O twórczości Brandona Sandersona słyszałam same pochlebne opinie. Nie byłabym sobą gdybym nie spróbowała dowiedzieć się na czym polega fenomen książek pisarza. Gnębiło mnie pytanie, co jest w tych powieściach, że czytelnicy dają im najwyższe noty we wszystkich znanych mi rankingach.

Nie powiem, że świadomość, że „Droga królów” jest pierwszym, a zarazem prologiem do kolejnych opasłych ( blisko 900 stron) tomiszczy mnie lekko nie przerażała. Owszem bałam się trochę, ale już po lekturze widzę, że moje obawy były kompletnie bezpodstawnie.
Ale po kolei.

Jak już wspomniałam „Droga królów” jest pierwszą z dziesięciu planowanych z cyklu Archiwum burzowego światła.
A zapowiada się fantastycznie, gdyż już ta część rozpoczyna się z wielkim impetem. Fabuła rozpoczyna się w momencie morderstwa króla Alethkaru przez skrytobójce, Setha , podczas zawierania traktatu pokojowego między królestwem Alethkaru a sąsiednim narodem- Parshendim
Jednak zbrodnia dochodzi do skutku i tu rozpoczyna się okrutny czas wojny oraz szukania sprawiedliwości.

W samym centrum tych wydarzeń znajdują się główni bohaterowie. A są nimi:
- Kaladin włócznik , syn chirurga. Wbrew woli rodziców zostaje wojownikiem i zaczyna pełnić funkcję osobistego strażnika rodziny Kholinów. Jest Świetlistym z zakonu Wiatrowych, jego sprenem jest Sylphrena. 
 
Kaladin nazywany jest Burzą Błogosławiony. Po raz pierwszy otrzymał ten przydomek służąc w armii Amarama, ze względu na niezwykłe szczęście jakie przynosił swojemu oddziałowi. Ta nazwa towarzyszyła mu przez resztę jego przygód. Ludzie zwracali się do niego w ten sposób aby okazać swój szacunek oraz podziękować mu za uratowanie życia .
Już wam śpieszę z wyjaśnieniem kim jest mostowy. Kaladin w pewnym momencie z wojownika staje się niewolnikiem. Wędruje od kupca do kupca, by stać się mostowym, czyli swoistym mięsem armatnim. Kaladin wraz z innymi niewolnikami przed każdą bitwą biegnie ile sił i toruje drogę armii królewskiej.
Kaladin ma już dość bycia niewolnikiem, a wiedząc, że nie ma na to szans skłonny jest umrzeć. Nie jest mu to dane...

Kolejną postacią jest młodziutka, rudowłosa Shallan . Młoda kobieta jest Świetlistą z zakonu Tkaczy Światła, jej sprenem jest Wzór. Shallan pochodzi ze znakomitego rodu, jednakże bardzo biednego. W odzyskaniu pozycji ojca bohaterce ma pomóc niezwykły przedmiot-Dusznik, który jest w posiadaniu uczonej heretyczki Jasnah Kholin, siostry króla Alethkaru. Shallan pod pozorem wielkiej potrzeby popierania nauk u Jasnah ma na celu kradzież Dusznika.... 
 
Kolejnymi dwoma bohaterami są Dalinar Kholin-brat zamordowanego króla, wyrzucający sobie, że gdy jego brat umierał on ucztował. Teraz próbuje z bratankiem , ale i swoim impulsywnym synem podzielić się doświadczeniem i studzić ich wojenne zapędy.
Jest także skrytobójca Seth, który nie wiadomo jak stał się zabójcą, ale bohater ma siłę ODPRYSKU oraz kamień, który sprawia, że ktokolwiek go posiądzie ten ma prawo dysponować losem Setha. A ten ma prawo zabić każdego, tylko nie siebie...
Na przykładzie ”Drogi królów” doskonale widać, że wyobraźnia Brandona Sandersona nie zna granic. Po pierwsze ten tom jest tak obszerny, a uniwersum w nim zawarte powoduje u czytelnika palpitacje serca. Jak dobrze, że treść jest wzbogacona o mapki i rysunki, gdyż w wydarzeniach można się pogubić.

Przypomnijmy, że „Droga królów” jest zaledwie preludium do kolejnych części cyklu, w których wątki bohaterów zostaną rozwinięte oraz wzbogacone o kolejne .
Po przeczytaniu tej pierwszej części jestem o krok bliżej , by również stać się wielką fanką pisarza. 
 
Tak książka powala na kolana. Świat wymyślony oraz wykreowany przez Brandona Sandersona jest skrupulatnie przemyślany, gdyż wątki , które scalają się w jedną całość pasują do siebie idealnie, nie tworząc najmniejszego chaosu.

Ogromną zaletą „Drogi królów” prócz zróżnicowanych bohaterów są fenomenalne zjawiska, stwory, potwory, siły , Odpryski itp. Na przykład burza , która niemal cały czas nawiedza równiny, na których dzieje się większość akcji, to nie zwykłe zjawiska pogodowe. To są Arcyburze, a ci, którzy w tym momencie znajdują się na zewnątrz są skazani na pewną śmierć. Dlatego też cały krajobraz oraz flora i fauna ograniczają się do bezkresów, gdzie skały stanowią centrum, a gdzieś tam wśród nich czyhają ogromne stwory.
Ach. Chyba się zbyt rozpisałam, ale ta książka posiada w sobie tyle szczegółów oraz wątków pobocznych, że ogarnięcie ich stanowi wyzwanie, ale jakże przyjemne.
Ze swej strony wam polecam.

1 komentarze:

Marchewkowe Myśli pisze...

Może być ciekawie, będę miała na uwadze tę książkę :)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review