wtorek, 9 lutego 2016

"Zazdrośnice" Éric-Emmanuel Schmitt

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 14:09


Eric-Emmanuel Schmitt to jeden z moich ulubionych pisarzy francuskich. Każda jego książka, którą miałam przyjemność przeczytać, była nietuzinkowa i oryginalna. Po długich oczekiwaniach doczekałam się najnowszej powieści pisarza "Zazdrośnice".


Julia, Colombe, Raphaelle, Anouchki cztery szesnastolatki. Każda inna, a jednak taka sama. 
Przyjaciółki, które wchodzą w burzliwy okres dojrzewania nie są w stanie psychicznie ogarnąć tych wielu zmian.

Przemiany hormonalne, ale i ciała są tak wielkie, że każda z tej czwórki boryka się z problemami typowymi dla tego niesprzyjającego, trudnego oraz skomplikowanego czasu z życia nastolatków.

I tak przykładowo dziewczęta będą przeżywać wiele niezrozumiałych dla nich emocji, chwil i wahań nastrojów.

"Dziś wieczorem wszystko widzę w ciemnych barwach. Chociaż spędziłam dzień z przyjaciółkami i wystawiliśmy-na-wieczność-swój ślad na Pont des Arts, czuję się pusta, zużyta, bezwolna, niepotrzebna, jakby w żyłach stała woda"
Jedna będzie się zmagać z nadwagą, następna z niską samooceną, inna z niespełnioną miłością czy homoseksualizmem ojca, a inna (co wzbudzi ciekawość,ale i zazdrość) zdecyduje się na inicjacje seksualną.

"Mamy dowody, że miłość gwałtownie się kończy, ale cz znamy przypadki bardzo długich przyjaźni?"

Przyjaciółki wierzą,że więź, która je łączy będzie trwała wiecznie. Ale, autor, Eric-Emmanuel Schmitt tak pogmatwa losy bohaterek,że pojawi się zazdrość.
Czy przyjaźń jest mocniejsza niż miłość?
 Czy z tej rozgrywki wyjdą razem czy może ktoś będzie cierpieć?


"Milczenie jest najlepszym tłumaczem radości, bo małe jest szczęście, które można wyrazić słowami"
"Zazdrośnice" jest to niedługa powieść. Posiada ona zaledwie 138 strony. Lecz Schmittowi nie chodzi o to, by rozwlec fabułę do granic możliwości. Temu francuskiemu pisarzowi bardziej chodzi o przekaz. Wyraz emocji, egzaltacji, ekscytacji, wrzenia czy buzowania hormonów.
Twórca chciał przekazać intensywny proces zmian w zachowaniu, odczuwaniu przez młode kobiety.

Udało mu się to idealnie. Eric-Emmanuel Schmitt jak niewielu pisarzy jest w stanie w prostocie słowa pokazać głębie uczuć i to najczęściej tych, które pod powłoką powierzchowności skrywane są w głębi ludzkiego serca.

"To ja muszę decydować. Chcę dominować, jeśli nie nad swoim partnerem, to przynajmniej nad własną osobowością."

"Zazdrośnice" jest to pozycja nietypowa. Akcja oparta na zapiskach z pamiętników bohaterek. Rozmów pomiędzy nimi niemal brak.
Skupienie czytelnika koncentruje się na życiu wewnętrznym Anouchka, Julii, Raphaelle czy Colombe.  Naszej uwagi nie rozpraszają opisy otoczenia czy charakterystyka środowiska społeczno-obyczajowego.

'Dlaczego chłopcy wydają  się obojętni do chwili, gdy ukradkiem, z szybkością błyskawicy wypowiadają słowa, które wyprowadzają z równowagi? Można, by powiedzieć, że myśliwi, którzy wędrują spokojnie po lesie, a potem w ciągu sekundy napinają łuk, wypuszczają strzałę i zabijają łanię. Ja nie czuję się powołania, żeby być zwierzyną łowną. w jakim momencie mężczyźni są szczerzy: gdy zachowują się spokojnie czy gdy dokonują mordu?
 Autor poruszył tu szalenie ważny i bardzo aktualny temat. Co więcej, zrobił to po mistrzowsku, z niemałym wyczuciem, świetnym stylem i genialną wyobraźnią. Refleksje i przemyślenia odnośnie fabuły jeszcze na długi czas z nami pozostają. Tyczy się to również emocji. Lektura choć jest krótka, to jednak treściwa i bogata wnętrzem, co z pewnością docenią czytelnicy poszukujący niebanalnej i wartościowej książki o przekraczaniu granic, które nie powinny być przekroczone. Polecam serdecznie

  Za tę cudowną książkę dziękuję Wydawnictwu

http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,7334,Zazdrosnice

4 komentarze:

Melania K. pisze...

Czytałam kilka książek autora, bardzo podobały mi się "Pan Ibrahim i kwiaty koranu" oraz "Oskar i pani Róża".

Anne18 pisze...

Już sama okładka zachęca. Recenzja również. Dopisuję do listy.

Anonimowy pisze...

Ja też bardzo lubię książki Schmitta i też czekałam na tę. Jak ją czytałam ogarnęła mnie nostalgia, można sobie przypomnieć, jak to było, jak się jest nastolatką, jakie uczucia, emocje i rozterki nami władają. Książka jest fantastyczna.

Martyna K. pisze...

Czytałam. Choć nie mam dużej styczności z twórczością pisarza ta bardzo mi się podobała.

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review