poniedziałek, 25 kwietnia 2016

"Zimowe panny" Christina Sanchez-Andrade

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 13:15


"Zimowe panny" autorstwa Cristiny Sanche-Andrade mocno mnie zaintrygowały. Piękna klimatyczna okładka, opis wydawcy, ale także sama postać pisarki zadziałały na mnie tak silnie, że musiałam tę książkę przeczytać.


Cristina Sánchez-Andre, urodziła się w 1968 roku w Santiago de Compostela. Jest absolwentką prawa, pisarką, krytyczką literacką i tłumaczką — na co dzień prowadzi warsztaty pisarskie. Jest autorką nagradzanych powieści tłumaczonych na język angielski, portugalski, włoski, polski i rosyjski. Przez krytyków określona została, jako jeden z najciekawszych talentów dzisiejszej literatury hiszpańskiej.

"Zimowe panny" opowiadają historię dwóch sióstr-Dolores oraz Saladiny.
Obie po wielu latach wracają do małej, galijcyjskiej wsi Tierra de Cha, gdzie jako dzieci były wychowywane przez dziadka. Siostry, gdy były małe pod wpływem zagrożenia i realnej szansy utraty życia musiały uciekać ze wsi. Dziadek wyprawił je daleko i bohaterki wiele lat przebywały w Wielkiej Brytanii. W tym czasie we wsi panuje wielki głód, a dziadek wówczas jeszcze małych dziewczynek umiera w dramatycznych okolicznościach.

Dolores i Saladina już jako dorosłe wracają do Tierra de Cha i zamieszkują w rodzinnej małej chatce. Bohaterki zajmują się krawiectwem, robieniem przetworów oraz opieką nad zwierzętami, gdzie dominująca jest krowa Greta.

Powrót sióstr budzi wielkie zamieszanie, strach, ale i ciekawość. Pozostali mieszkańcy obserwują siostry bacznie i zagadkowa, często ciężka atmosfera wisi w powietrzu.
Coś jest na rzeczy .
Jakie znaczenie na relacje sióstr kontra reszta wsi mają dziwne, tajemnie umowy zawarte jeszcze za życia dziadka dziewczynek?

We wsi zaczynają dziać się nieokreślone, mętne oraz podejrzane wydarzenia.
Siostry do tej pory były zgodne. Po latach  zaczyna dzielić je ciążąca im tajemnica.
Teraz obie zaczynają dostrzegać swój indywidualizm oraz przestrzeń, by w końcu zacząć realizować ukryte marzenia....

"Zimowe panny" to pozycja, która opowiada o zaściankowej, małej miejscowości, gdzie każdy wie o sobie wszystko. Małe społeczności są dla siebie wsparciem, ale bywa, że mieszkańcy są dla siebie istnym przekleństwem.

Czytelnik podczas lektury pozna nie tylko Dolorem i Saladine, które kochają kino, zwięrzęta i przyrodę. Poznamy także wuja Reinardo, który ma żonę noszącej i rozpaczającej po śmierci pierwszego męża ...

Jest także syn służąej dziadka bohaterek, który jest wiecznie głodny. Jest także ksiądz, który nie jest tak kryształowy, jak przystało na duchownego.
Jest i stara baba, która przepowiada coś Dolores oraz Saladinie...

Muszę przyznać, że książka mnie się podobała. Tocząca się fabuła jest mglista i senna. Życie sióstr wydaje się spokojne i skupione wokół ich domostwa. Ta książka ma jednak drugie dno. Tym dnem są powiązania między mieszkańcami i ich obopólne spiski.

Zakres czasowy jest bardzo wąski, ale jakże znaczący. Czytelnik musi trochę pokombinować, gdyż fabuła rozkręca się okoła połowy książki. Niektórych może to zniechęcić. Mnie to wprowadziło w stan zaciekawienia.

"Zimowe panny" nie jest długą książką. Jest to miła, trochę magiczna , enigmatyzna powieść na jeden wieczór. Warto poznać Dolores i Saladinę i dowiedzieć się, co ukrywa drzewo figowe.
Polecam.

2 komentarze:

Chabrowa pisze...

Czytałam, dawno nie miałam okazji czytać książki tak pełnej symboli i magicznej :)

Alicja Szerment pisze...

Czytałam i bardzo mi się podobała! Podpisuję się pod Twoją recenzją w pełni :) Enigmatyczna, idealna książka na jeden wieczór...

Pozdrawiam
Książki - inna rzeczywistość

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review