wtorek, 30 sierpnia 2016

"Ostatnia noc w Tremore Beach" Mikel Santiago

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 11:45


I tak oto ponownie zagłębiam się w świat mrocznego thrillera.
Książki, które napawają mnie lękiem, grozą, tajemnicą oraz strachem i niepokojem przed przerzuceniem kolejnej kartki, to to, co uwielbiam w tego typu powieściach.

Mikela Santiago nie znałam do tej pory. Lecz za sprawą książki, która nosi tytuł "Ostatnia noc w Tremore Beach" ten fakt uległ zmianie.

Głównym bohaterem jest kompozytor Peter Harper, który bardzo przeżywa rozwód, ale i odczuwa pustkę artystyczną. W poszukiwaniu weny wynajmuje dom na odludnej plaży w Irlandii i w samotności próbuje odzyskać siły twórcze i kontrolę nad własnym życiem. 

Pewnego wieczora otrzymuje zaproszenie do sąsiadów i postanawia się do nich udać z krótką, kurtuazyjną wizytą.
Podczas gościny rozpętuje się straszna burza i Peter postanawia wrócić czym prędzej do domu.
Po drodze jego samochód musi odbyć przymusowy postój. Droga za sprawą zwalonego drzewa staje się nieprzejezdna.
Bohater wychodzi z samochodu i zmaga się z przeszkodą. Wtem razi go piorun. Peter żyje , jednakże od tej chwili dręczą go niespokojne myśli, koszmarne sny, a nawet sen na jawie. 

Peter nie potrafi żyć spokojnie. Jego nerwy zostaną wystawione na próbę wytrzymałości. Mężczyźnie chcę pomóc Judie, kobieta, z którą zaczyna go łączyć coś więcej niż przyjaźń....

Kolejna książka wydana przez wydawnictwo Czarna Owca zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Mikel Santiago  potrafi umiejętnie tworzyć fabułę, która wciąga i zniewala.
 Intryga jest zawiła i bardzo dokładnie przemyślana a im dalej, tym więcej grozy, niepewności i przerażających faktów.

 Akcja jest dynamiczna, napięcie świetnie stopniowane z wisienką na torcie w postaci zaskakującego i szokującego finału. Bez trudu można zauważyć, że autor jest zaznajomiony w zagłębianiu się w psychikę swoich bohaterów, którym daleko do plastikowych postaci. 
Są namacalni, z krwi i kości i bardzo autentyczni. Ten autentyzm jeszcze mocniej oddziałuje na wyobraźnie odbiorcy. Polecam serdecznie tę książkę wszystkim miłośnikom mocniejszych klimatów, thrillerów oraz kryminałów. Myślę, że nie będziecie zawiedzeni. 

3 komentarze:

Ann RK pisze...

Ogromnie mnie ta książka wciągnęła! Ciarki murowane. :)

Aleksandrowe myśli pisze...

Bardzo miło wspominam lekturę książki. Obudziła we mnie wiele emocji i duszę detektywa :)

Wioleta Sadowska (awiola) pisze...

Mnie ta książka bardzo wciągnęła. Miała rewelacyjnie mroczny klimat!

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review